Nudzący się cykliści.

Nudzący się cykliści.


Widzisz wersję archiwalną wątku "Nudzący się cykliści." z forum pl.regionalne.warszawa





Strona 1 z 91, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9

Lukasz Trabinski
21 Cze 2002, 14:48
Witam
Właśnie wróciłem po 12 godzinach pracy do domu, w drodze powrotnej musiałem
odstać swoje, gdyż brygada nudzących się rowerzystów
zorgranizowała sobie przejazd przez główne ulice Warszawy powodując korki.
Oczywiście korki były zapewne efektem zamierzonym, gdyż ich przejazd odbywał
się wyjątkowo wolno. Chciałem się zapytać (zapewne jest na grupie paru
fanatyków) jaki cel miał ten przejazd? Rozumiem, że rozpoczęły się dla
niektórych wakacje, jak również rozpoczęło się lato, ale chyba nie jest
to powód aby paraliżować centrum stolicy bezmyślną akcją mającą na celu...
No właśnie co mającą?
Mnie się nic nie stało, że odstałem pare minut w samochodzie, ale widziałem
dwie karetki eRki jadące, a raczej czekające aż szanowni cykliści sobie
spokojnie przejadą. Myślę, że pacjenci w owych karetkach nie spacjalnie
byli zadowoleni z tej przecudownej akcji, być może są przez tę akcje
już na tamtym świecie...
Chciałem stanowczo zaznaczyć, że fanatyzm pod każdą postacią jest szalenie
groźny i niebezpieczny, a miałem wrażenie, że w owej kolumnie rowerzystów
widziałem osobników mających coś w sobie z fanatyków (pokazywanie
"fucków" kierowcom stojącym w korku i tym podobne bardzo wyszukane gesty).
Takie akcje (jak również przykuwanie się łańcuchami do drzew itp) nie mają
nic w sobie z ekologii. Dlaczego? Polecam serię pierwszych zajęć
na wydziałach, na których owe kwestie są poruszane (ochrona środowiska itp).
   I na koniec chciałem się przynać, że rowerem po Warszawie w okresie
wioseno-jesiennym jeżdże bardzo często, myślę sobie, że rowerem mogłem
więcej przejechać kilometrów niż jeżeli samochodem jako kierowca (jeżdże
stosunkwo niedługo), ale taki i podobnych akcji nie jestem w stanie
zrozumieć. Bezmyślność, bezczelność, brak wyobraźni, nieznajomość przepisów
drogowych obserwuję zarówno wśród rowerzystów jak i kierowców. Doskonale
również rozumiem, że liczba ścieżek w Warszawie jest wysoce niewystarczaja,
zresztą obwodnic, wiaduktów dla ruchu tranzytowego również i z tego
faktu doskonale chyba sobie wszyscy zdają sprawę...

Ahasverus
21 Cze 2002, 16:00
<ciach- ucinam bo długie.

Wziolem w tym przejezdzie udzial pierwszy raz - bo fakt, ze kierowcy sie z
nami (rowerzystami) nie licza - a mamy te same prawa - wyjezdza Ci taki z
lewej i nie patrzy - on ma wgniecenie a rowerzysty nie ma :-(

Szkoda zas ze:
1. Demonstracja byla nielegalna,
2. Paru kolesiow mialo za duzo testosteronu,
3. organizatoerzy nie wplyneli na ta akcje z karetka przy Forum - to
oburzajace!

Mysle, ze nie genarlizujmy - wielu z tych ktorych widzialem - to normalni
rowerzysci - nie ublizali kierowca i tak od mnij wiecej tej akcji z
karetka - nie wiedzieli co jest grane.

Pozdrawiam Maciek - jednak nie fanatyk.

gruson
21 Cze 2002, 16:11

3. organizatoerzy nie wplyneli na ta akcje z karetka przy Forum - to
oburzajace!



Eee jak tylko karetka wlaczyla syrene zostala puszczona,
wiec raczej nie miala zadnego pilnego wezwania.

A co do zachowania widzialem samochod przedzierajacy sie
przez tlum cyklistow nie przejmujacy sie za bardzo tym ze przy
okazji obija rowerzystow.

Pozdrawiam Maciek - jednak nie fanatyk.



Rowniez pozdrawiam

Adam Polak
21 Cze 2002, 16:13

Organizatorzy powinni wyladowac przed sadem. Tak to napisze. Pojechalem na
manifestacje. Wyladowalem na zadymie, skonczylo sie klotnia z policja,
straszeniem kolegium i mandatem itp. Jak sie spytalem za co? to uslyszalem,
ze "biorac udzial w takim czyms, trzeba sie liczyc z odpowiedzialnoscia
zbiorowa". Piep....e taka odpowiedzialnosc za idiotow ktorzy przyjechali sie
wyzyc.


Pio
21 Cze 2002, 16:24

Szkoda zas ze:
1. Demonstracja byla nielegalna,
2. Paru kolesiow mialo za duzo testosteronu,
3. organizatoerzy nie wplyneli na ta akcje z karetka przy Forum - to
oburzajace!

Mysle, ze nie genarlizujmy - wielu z tych ktorych widzialem - to normalni
rowerzysci - nie ublizali kierowca i tak od mnij wiecej tej akcji z
karetka - nie wiedzieli co jest grane.



Właśnie stamtąd wróciłem i całkowicie się z przedmówcą zgadzam.
Myślę, ze trzeba miastu pokazać, że rowerzyści istnieją i mają swoje
potrzeby. Inna sprawa, że dzisiejsza Masa Krytyczna byłe źle zorganizowana i
pewnie przysporzy sprawie więcej wrogów niż sprzymierzeńców.

_\\//

Pio
21 Cze 2002, 16:34

Organizatorzy powinni wyladowac przed sadem.



Bez dwóch zdań organizatorzy nawalili. Ale to nie nawoływali oni do burd.
Gdyby policja nie najeżdżała na rowerzystów, wszystko obyłoby się bez starć.
Sam widziałem, jak funkcjonariuszowi na motorze puściły nerwy i postanowił
jechać człowiekowi w rower. W tym samym czasie ktoś wylądował na ziemi przed
radiowozem i tak się zaczęło.

_\\//   Pio

Papik
21 Cze 2002, 16:41

Eee jak tylko karetka wlaczyla syrene zostala puszczona,
wiec raczej nie miala zadnego pilnego wezwania.



Pojazd uprzywilejowany:
- sygnal dzwiekowy
- kogut
- dlugie swiatla

Proste i jasne :)

A co do zachowania widzialem samochod przedzierajacy sie
przez tlum cyklistow nie przejmujacy sie za bardzo tym ze przy
okazji obija rowerzystow.



Pewnie nerwy ie byly ze stali ;)

kpawlak
21 Cze 2002, 17:01




[cyk] brygada nudzących się rowerzystów

zorgranizowała sobie przejazd przez główne ulice Warszawy powodując korki.
Oczywiście korki były zapewne efektem zamierzonym, gdyż ich przejazd odbywał
się wyjątkowo wolno. [cyk] widziałem
dwie karetki eRki jadące, a raczej czekające aż szanowni cykliści sobie
spokojnie przejadą. Myślę, że pacjenci w owych karetkach nie spacjalnie
byli zadowoleni z tej przecudownej akcji, być może są przez tę akcje
już na tamtym świecie...
Chciałem stanowczo zaznaczyć, że fanatyzm pod każdą postacią jest szalenie
groźny i niebezpieczny, a miałem wrażenie, że w owej kolumnie rowerzystów
widziałem osobników mających coś w sobie z fanatyków (pokazywanie
"fucków" kierowcom stojącym w korku i tym podobne bardzo wyszukane gesty).
[cyk]



Witam!

Tytul

Uklony

kpawlak

Dilbercik
21 Cze 2002, 17:22
rowerzysci to zlo konieczne chyba ze by moze na madagaskar ich wyslac...
niech tam sobie pedaluja

Michal

Adam Polak
21 Cze 2002, 17:30

rowerzysci to zlo konieczne chyba ze by moze na madagaskar ich wyslac...
niech tam sobie pedaluja



Papik
21 Cze 2002, 17:46

rowerzysci to zlo konieczne chyba ze by moze na madagaskar ich wyslac...
niech tam sobie pedaluja



Staram sie byc obiektywny ale Ciebie poslalbym razem za nimi :

Konrad Brywczyński
21 Cze 2002, 17:53

Staram sie byc obiektywny ale Ciebie poslalbym razem za nimi :



Może lepiej - zamiast. ;-)

Papik
21 Cze 2002, 19:04

Może lepiej - zamiast. ;-)



e-e. Zaraz po nich, w to samo miejsce co on wyslal ich, z tatoo na czole:
"to ja Wam to zrobilem!" :
Pieklo przy czyms takim wydaje sie rajem :

Maciek \"Babcia\" Dobosz
21 Cze 2002, 19:18





Według mocarzy dwóch pedałów reklamijących swą imprezę był to pokojowy
przejazd roerzystów przez miasto. Oczywiscie w żaden spsób nie łamiący
ruchu i nie naruszający Prawa o Ruchi drogowym. Tzw. Masa Krytyczna.
Według interpretacji P.Paronia, impreza jego kolegów - ortodoksów
rowerowych, miała na celu upamiętnienie znanego i zasłużonego dla
rowerzystów bandyty o pseudonimie "Masa". Który w podobny sposób kpił
sobie z przepisów prawa. Kto to był wyjaśni ci P. Paroń.

Proszę o komentarz moich dyskutantów - rowerzystów twierdzących że
impreza nie jest w żaden sposób agresywna i nie spowoduje żadnych
zakłóceń w ruchu.

Zauważ też, że odbywa się to o 19.00 w piątek, kiedy większość ludzi już
wróciła z pracy, a reszta w weekend kiedy też nie ma zbyt dużego
natężenia ruchu.



A kolega Maciej Ostaszewski zapraszając nas na imprezę twierdził że
jeje uczestnicy nie będą łamać prawa.

Pomyślcie jak teraz wyglądacie? Jak wasze deklaracje pokrywły się ze
stanem faktycznym? Czy możecie się teraz obrażać gdy kpawlak nazwie
Was ekofaszystami?

Czekam na Wasze wyjaśnienia. Bo jak na razie okazuje się że mocni
jesteście w gębie i w kupie. A do ponoszenia odpowiedzialności za
łamanie prawa jakoś żaden z Was się nie kwapi

Zdrówko

Maciek \"Babcia\" Dobosz
21 Cze 2002, 19:18

Szkoda zas ze:
1. Demonstracja byla nielegalna,



A taki jheden zarzekał się tutaj że na 200% legal. Może teraz to
odszczeka?

2. Paru kolesiow mialo za duzo testosteronu,



Szkoda że nie zareagowała Policja.

3. organizatoerzy nie wplyneli na ta akcje z karetka przy Forum - to
oburzajace!



Nie oburzające. Po prostu po raz kolejny bezmózgowe debile chciały
pokaząć że oni starają się narzucić swoje racje wszystkim. Tacy
kolesie powinni zostać skazani i odsiedzieć swoje. Wtedy może coś by
do oszołowmów dotarło. Choć znając tzw. miłośników dwóch pedałów
kolesie stali by się natychmiast męczennikami systemu

Mysle, ze nie genarlizujmy - wielu z tych ktorych widzialem - to normalni
rowerzysci - nie ublizali kierowca i tak od mnij wiecej tej akcji z
karetka - nie wiedzieli co jest grane.



No tak. Okazuje się że zasadniczo to było źle ale tak ogólnie to
powinniśmy Cię za udział po pleckach poklepać. Gratuluje samopoczucia.

Zdrówko

Maciek \"Babcia\" Dobosz
21 Cze 2002, 19:18

| Organizatorzy powinni wyladowac przed sadem.

Bez dwóch zdań organizatorzy nawalili. Ale to nie nawoływali oni do burd.
Gdyby policja nie najeżdżała na rowerzystów, wszystko obyłoby się bez starć.
Sam widziałem, jak funkcjonariuszowi na motorze puściły nerwy i postanowił
jechać człowiekowi w rower. W tym samym czasie ktoś wylądował na ziemi przed
radiowozem i tak się zaczęło.



No tak. Jechały same niewiniątka a tu źłe potwory - policjanci
sprowokowali zadymę żeby mieć powód do interwencji. Gratuluję
samopoczucia. Już kiedyś się z tym spotkałem:

rowerzysta łamie prawo - cacy
policjant interweniuje wobec łamania prawa - be

Oczywiście według rowerzystów.

Szkoda że nie skietrowano do sądu wniosków o ukaranie rowezrsytów.
Najlepeij wielu. Może wtedy mistrzowie dwóch pedałów zrozumieliby że
nie są ponad prawem. Że są normalnymi obywatelami. Którzy ponoszą
konsekwencje za _KAŻDE_ jego naruszenie.

Zdrówko

kpawlak
21 Cze 2002, 19:23




[cyk]

Pomyślcie jak teraz wyglądacie? Jak wasze deklaracje pokrywły się ze
stanem faktycznym? Czy możecie się teraz obrażać gdy kpawlak nazwie
Was ekofaszystami?

Czekam na Wasze wyjaśnienia. Bo jak na razie okazuje się że mocni
jesteście w gębie i w kupie. A do ponoszenia odpowiedzialności za
łamanie prawa jakoś żaden z Was się nie kwapi



Witam!

Eeee... Nie "ekofaszysci" - tylko "ekoszysci" lub do wyboru
"ekoszyici"... itepe...
Ale sie nusdzilem i bede ich reklamowal raczej tak:
"faszystowskie bojowki dwu-pedalowe"...

Uklony

kpawlak

gruson
21 Cze 2002, 21:10

| Szkoda zas ze:
| 1. Demonstracja byla nielegalna,

A taki jheden zarzekał się tutaj że na 200% legal. Może teraz to
odszczeka?



nikt nie wiedzial czy to bedzie legal czy nie... zadna "odszczeka"

| 2. Paru kolesiow mialo za duzo testosteronu,

Szkoda że nie zareagowała Policja.



policja zareagowala prawidlowo.... natomiast ci kolesie z
nadmiaraem testosteronu jak to nazwal ahasver pokazali co sadza o
przedstawicielach prawa

| 3. organizatoerzy nie wplyneli na ta akcje z karetka przy Forum - to
| oburzajace!

Nie oburzające. Po prostu po raz kolejny bezmózgowe debile chciały
pokaząć że oni starają się narzucić swoje racje wszystkim. Tacy
kolesie powinni zostać skazani i odsiedzieć swoje. Wtedy może coś by
do oszołowmów dotarło. Choć znając tzw. miłośników dwóch pedałów
kolesie stali by się natychmiast męczennikami systemu



Jak jush mowilem jak tylko karetka wlaczyla syrene zostala przepuszczona.

| Mysle, ze nie genarlizujmy - wielu z tych ktorych widzialem - to normalni
| rowerzysci - nie ublizali kierowca i tak od mnij wiecej tej akcji z
| karetka - nie wiedzieli co jest grane.

No tak. Okazuje się że zasadniczo to było źle ale tak ogólnie to
powinniśmy Cię za udział po pleckach poklepać. Gratuluje samopoczucia.

Zdrówko



I zdroofko twoje...
poklepie tez po pleckach ahasvera jak i innych uczestnikoof tego manifestu,
w koncu moze ludzie zrozumieja ze sciezki rowerowe sa potrzebne....

pozdrawiam gruson

ps. za wszelkie bledy przepraszam ale wypilem jush co nieco :P

gruson
21 Cze 2002, 21:16

Szkoda że nie skietrowano do sądu wniosków o ukaranie rowezrsytów.
Najlepeij wielu. Może wtedy mistrzowie dwóch pedałów zrozumieliby że
nie są ponad prawem. Że są normalnymi obywatelami. Którzy ponoszą
konsekwencje za _KAŻDE_ jego naruszenie.



Zycze ci szczescia w zyciu  z godnie z KAŻDYM prawem....
mam nadzieje ze nie wyzuciles nigdy peta na zieme tudziez puszki z piwem....
ani nie pozwoliles sobie na oddanie moczu pod drzewkiem.... :-)

jesli zaprzeczysz to ci i tak nie uwierze :PP

tej  akcji ani nie potepiam ani sie jej nie przeciwstawiam,
miala zarowno zle jak i dobre strony... kazdy widzi to co chce widziec

pozdrawiam gruson

Maciej Ostaszewski
21 Cze 2002, 21:33

A kolega Maciej Ostaszewski zapraszając nas na imprezę twierdził że
jeje uczestnicy nie będą łamać prawa.



Podtrzymuję swoją opinię.

Zacznij od początku:

1) Impreza nie miała organizatorów. To tak samo jakbyś powiedział, że kierowcy
samochodów tworzący korek są zoorganizowani, a ktoś jest przywódcą.

2) Łamiących prawo było może 5 procent. Reszta jeździła zgodnie z przepisami.
A że było ich (rowerzystów) dużo to zajmowali dużo miejsca.

Co do przebiegu: Znalazło się paru debili, którzy jeździli po torach
tramwajowych, chodnikach itd. W każdej grupie znajdzie się paru debili.

Karetka pogotowa (R) po włączeniu sygnału zostało od razu przepuszczona.

Najsmutniejsza była sytuacja na Placu Konstytucji. Zaczeło się od zatargu z
policją. Policjantom i rowerzystom puszczały nerwy. Tyle tylko, że policjanci
powinni miec jakieś preszkolenie jak postępować z tłumem, a nie od razu
wystawiać do konfrontacji z rowerzystami (i nie byli to rowerzyści z Łucznika,
lub Samobrony) policjantów uzbrojonych w długą broń gładkolufową (i nie były
to karabinki do paintballa:))).

Zatrzymano pare osób. Jeden z kurierów, w porozumieniu z policjantami i

na Plac Zamkowy. Rowerzyści zgodzili się i w tym momencie do akcji wkorczyły
oddziały prewencji uzbrojone w długie pałki, tarcze, hełmy itd. Sytuacja była
straszna i komiczna za razem. Co pododdział ,,robokopów'' ustawił szpaler, to
rowerzyści odjeżdżali kilkadziesiąt metrów, na to policja podbiegała kilka
dziesiąt metrów, sytuacja powtórzyła się parokrotnie. Policjanci wyraźnie
poprawili swoją kondycję. Prawdopodbnie ćwiczyli przed 25 czerwca.

Później w mniejszej grupie (nie wiem co robiła reszta) pojechaliśmy w Aleje
Ujazdowskie, aby dotrzeć do Pl. Zygmunta. Co skrzyżowanie stawali policjanci i
blokowali ruch. Na ulicy Kruczej policjani zaczeli wjeżdżać w peleton,
wyskakiwać z samochodów i przewracać rowerzystów na ziemię.

W okolicach kolumny Zygmunta odbył się drugi akt komedii. Przyjechała
prewencja i jakas ważna Pani Komendant. Pod kolumna siedzieli rowerzyści, na
to Pani Komendant wydała rozkaz spisywania wszystkich rowerzystów. Panowie w
hełmach i z pałkami spisiwyali wszytkich, którzy mieli przy sobie rower.
Robili, to dość obsesowo -- represje nie omineły nawet ,,przypadkowych''
rowerzystów. Ja rozumiem, że policjanci muszą się wykazać, ale dalczego akurat
w taki sposób.

Jedyną naprawdę fajną akcją policji (może tylko ja spotkałem tak fajnego
policjanta), miała miejsce pod kościołem św. Anny. Każdemy rowerzyście
odjeżdżającemu z Pl. Zamkowego, zwracano uwagę, aby zapalił lampki -- jak ktoś
nie miał, to kazano mu prowadzić rower chodnikiem. Ale, czy do propagowania
kodeksu drogowego, trzeba używać oddziałów prewencji?

pozdrawiam,

maciek

PS. Ustawiłem Followup-To: poster . Nie chcę znowu kłócić się na forum grupy,
bo podejrzewam, że dyskusja dość szybko zejdźie z tematów warszawskich.

Maciej Ostaszewski
21 Cze 2002, 21:33

Organizatorzy powinni wyladowac przed sadem. Tak to napisze. Pojechalem na
manifestacje. Wyladowalem na zadymie, skonczylo sie klotnia z policja,
straszeniem kolegium i mandatem itp. Jak sie spytalem za co? to uslyszalem,
ze "biorac udzial w takim czyms, trzeba sie liczyc z odpowiedzialnoscia
zbiorowa". Piep....e taka odpowiedzialnosc za idiotow ktorzy przyjechali sie
wyzyc.



Proponuję wszystkim zajrzeć na stronę

www.criticalmass.org

Tam jest wyjaśniona idea CM. Nie chodzi o to, żeby CM była zoorganizowana. Nie
chodzi o to, żeby była to demonstracja. Chodzi o to, żeby rowerzyści spotkali
się raz na miesiąc i wybrali się na wspólną jazdę.

pozdrawiam,

maciek

gruson
21 Cze 2002, 21:35



Według mocarzy dwóch pedałów reklamijących swą imprezę był to pokojowy
przejazd roerzystów przez miasto.Oczywiscie w żaden spsób nie łamiący
ruchu i nie naruszający Prawa o Ruchi drogowym.



Pokojowy to by on byl gdyby nie paru kolesi ktorzy pokazali ze prawo ich
sie nie tyczy, jak i funkcjonariuszy prawa ktorzy dali sie sprowokowac...

 Tzw. Masa Krytyczna.

Według interpretacji P.Paronia, impreza jego kolegów - ortodoksów
rowerowych, miała na celu upamiętnienie znanego i zasłużonego dla
rowerzystów bandyty o pseudonimie "Masa". Który w podobny sposób kpił
sobie z przepisów prawa. Kto to był wyjaśni ci P. Paroń.



Skoro tak uwazasz nie bede Ci sie sprzeciwial...

Proszę o komentarz moich dyskutantów - rowerzystów twierdzących że
impreza nie jest w żaden sposób agresywna i nie spowoduje żadnych
zakłóceń w ruchu.



Ta impreza miala na celu zaklucenie ruchu drogowego,
moze nie w takim wydaniu.... ale IMHO to byl glowny cel

Czekam na Wasze wyjaśnienia. Bo jak na razie okazuje się że mocni
jesteście w gębie i w kupie. A do ponoszenia odpowiedzialności za
łamanie prawa jakoś żaden z Was się nie kwapi



Ja osobiscie nie zlamalem prawa pomimo tego ze uczestniczylem
w tej manifestacji...
W gebie moze i jestesmy mocni, ale to raczej dlatego ze twoje argumenty
nie sa mocne.

A powiedz mi jeszcze co moze taka jednsotka zdzialac...
i moze jeszcze mi powiesz ze wszystko w tym panstwie ci odpowiada
i nie masz zadnych obiekcji co do dzialan rzadu??

greetengs gruson :D

Adam Polak
22 Cze 2002, 01:22



Proszę o komentarz moich dyskutantów - rowerzystów twierdzących że
impreza nie jest w żaden sposób agresywna i nie spowoduje żadnych
zakłóceń w ruchu.



Byla i spowodowala zaklocenia ruchu. Szkoda tylko, ze jestes jednym z tych
ktorzy generalizuja. __Kilku__ debili zrobilo cos zle - ty mowisz, ze
wszyscy sa be. Jak nastepnym razem potraci mnie autobus albo jakis palant w
samochodzie, to napisze, ze wszyscy kierowcy to bandyci itp. Glupie by to
bylo prawda?

Piszac takiego teksty wciagasz sie do jednego worka z takimi slawami jak PP
i RG - oni tez widza tylko jedno........

Pio
22 Cze 2002, 02:49

No tak. Jechały same niewiniątka a tu źłe potwory - policjanci
sprowokowali zadymę żeby mieć powód do interwencji. Gratuluję
samopoczucia. Już kiedyś się z tym spotkałem:

rowerzysta łamie prawo - cacy
policjant interweniuje wobec łamania prawa - be

Oczywiście według rowerzystów.



Policja robiła to co do niej należało. My, cykliści złamaliśmy trochę
przepisów drogowych, ale było warto dla zamanifestowania sprawy. Policja
zareagowała prawidłowo. Wszystko skończyło by się spokojniej, gdyby nie
rozpalone głowy po OBU stronach. Potępiam wrogie okrzyki niektórych
manifestantów, jednocześnie nie wydaje mi się, aby wjeżdżanie
samochodem/motorem w człowieka było dobrym sposobem interwencji.

_\\//   Pio

W.U. Alfer
22 Cze 2002, 03:08

Policja robiła to co do niej należało.
(...)
Policja zareagowała prawidłowo.



He he. Policja zareagowala spontanicznie i bez sensu.

1) Co bylo celem policji, kiedy ZABLOKOWALI droge przejazdu masy ma
Marszalkowskiej? Przeciez w ten sposob jeszcze bardziej spowolnili przejazd.

2) Demonstracyjne aresztowanie kilku rowerzystow byc moze mialo miec na celu
wystraszenie pozostalych i rozejscie sie calej masy. Absurd. Brak podstaw
psychologii. Dopiero wtedy sie zaczelo.

3) Bylem 2 metry od Pani Komendant, ktora przyjechala na Plac Zamkowy i
wydala rozkaz spisywania rowerzystow. Ona byla ZALOSNA. Rozumiem ze musiala
sie wykazac, ale w ten sposob? Kto nie widzial niech zaluje: kordon
uzbrojonych interwencyjncyh biegnie w kierunku grupki siedzacych rowerzystow
pod kolumna.
Pani Komendant uzywala non stop argumentow - jechali pod prad, stwarzala
zagrozenie ruchu drogowego itp. IMHO ta kobieta ma problemy z osobowoscia,
naprawde wygladala na bardzo zestresowana i zadna zemsty, a zarazem
bezsilna.

4) Kazdy ma prawo poznac numer policjanta (tzw. blacha). Spisywani
rowerzysci rowniez. Wielu nie chcialo go podac, odpowiedza jednego z nich
bylo "Moge ci podac numer buta". Gratulacje dla Policji. To byly 20-letnie
mlokosy glucho wykonujace durny rozkaz. Przez moment poczulem sie jak za
okupacji. BARDZO przykre.

P.S. Dla czepiajacych sie: nie jestem zwolennikiem CM i rozwiazan silowych.
Rowerzysci popelnili wczoraj rowniez duzo bledow.

Dilbercik
22 Cze 2002, 03:59
A ja twojej głupoty
- jeśli polowa rowerzystów nie zna się na znakach drogowych to jakim prawem
jada po ulicy ?
- jak nie maja właściwego oznakowania ( oświetlenia ) roweru jakim prawem
jada po ulicy
- jak maja wyznaczona ścieżkę rowerowa a jada po ulicy blokując jeden pas
- jak jest zakaz wjazdu rowerami a jada i blokują ruch

chciałem powiedzieć ze cykliści to faszyści ale obraził bym faszystów

Michal

Maciej Muran
22 Cze 2002, 04:26

Zacznij od początku:

1) Impreza nie miała organizatorów.



A powinna mieć.
Chcesz mieć ścieżki rowerowe ? To załatwiaj to w sposób przemyślany a przede
wszystkim nie przeszkadzaj innym. Koniec i kropka.
A te pretensje o przewracanie rowerzystów ... w jakis sposób Policja ma
rozpędzić nielegalne zbiorowisko ?
Czy policjanci mieli podchodzić do każdego z osobna, prosić a może błagać o
spokój jednocześnie czule głaszcząc wasze rowerki po siodełkach ?

Dilbercik
22 Cze 2002, 04:27
popieram :-)

Michal

Dilbercik
22 Cze 2002, 04:29
jak cie potrącą widać jechałeś nieprawidłowo i pewnie złamałeś jakieś
przepisy
sam jesteś sobie winien

Michal

Tomasz Nidecki
22 Cze 2002, 04:38

- jeśli polowa rowerzystów nie zna sie na znakach drogowych to jakim
prawem jada po ulicy ?



Bo jakis debil wymyslil, ze mozna jezdzic rowerem po ulicy bez znajomosci
przepisow (bez prawa jazdy, bez karty rowerowej). Uwazam to za idiotyzm i
jakies kursy powinny byc. Z reszta tak samo sprawa ma sie ze skuterem -
mozesz nie miec zielonego pojecia o przepisach drogowych i jezdzic skuterem.

- jak nie maja wlaściwego oznakowania ( oświetlenia ) roweru jakim
prawem jada po ulicy



Do czasu kiedy ich nie zlapia i nie wlepia mandatu i z powodu dokladnie
takiego samego jak powyzej - bo NIE SA SWIADOMI tego jakie sa przepisy, bo
nie musza, w przeciwienstwie do kierowcow samochodow, zdawac zadnego
egzaminu itp. by moc jezdzic rowerem (co uwazam za karygodny blad i
narazenie wielu ludzi na niebezpieczenstwo).

- jak maja wyznaczona ściezke rowerowa a jada po ulicy blokując jeden
pas - jak jest zakaz wjazdu rowerami a jada i blokują ruch



JW

Nie miej pretensji do ludzi tylko do idiotycznych zasad i nie generalizuj.
Ja np. jestem rowerzysta a znam przepisy, mam oswietlenie i nie jezdze po
ulicy jak obok jest sciezka (po co mam narazac dupe?). Czy to znaczy ze mnie
tez nazywasz idiota?

Dilbercik
22 Cze 2002, 04:43

słowa idiota po ja również jeżdżę rowerem ( hihi nawet posiadam kartę
rowerowa )

Michal

Maciek \"Babcia\" Dobosz
22 Cze 2002, 05:00

nikt nie wiedzial czy to bedzie legal czy nie... zadna "odszczeka"



No to może cytat z kolegi KikMena co tak brał i bronił Waszego łamania
prawa:

<cytat

Więc propagujcie to. Ale bez blokowania ruchu innym użytkownikiem
drogi. Rozumiem że będziecie jechać jeden za drugim jak najbliżej
prawego skraju pasa?



Nie wiem, ja tego nie organizuję.
Sądzę, ze jeśli nie - napewno jest zgoda policji lub/i służb
drogowych.
<\cytat

Jakbys nie wiedział to na początku to moje pytanie przed imprezą. A
dalej odpowiedź KiKmena jest też sprzed imprzey. I co teraz powiesz,
ajatollahu dwóch kółek?

policja zareagowala prawidlowo.... natomiast ci kolesie z
nadmiaraem testosteronu jak to nazwal ahasver pokazali co sadza o
przedstawicielach prawa



Wię cpowinno się ich pozamykać. Podobnie jak organizatorów za
nielegalna demonstrację i łamanie Prawao Ruchu Drogowym.

Jak jush mowilem jak tylko karetka wlaczyla syrene zostala przepuszczona.



Paru ludzi twierdzi inaczej. Ale ich zdanie pewnie się nie liczy. Bo
to nie rowerzyści przecież.

I zdroofko twoje...
poklepie tez po pleckach ahasvera jak i innych uczestnikoof tego manifestu,
w koncu moze ludzie zrozumieja ze sciezki rowerowe sa potrzebne....

pozdrawiam gruson

ps. za wszelkie bledy przepraszam ale wypilem jush co nieco :P



Jak patrzę na takie akcje jak wczorajsza to po prostu mi się scyzoryk
w kieszeni otwiera. Banda kolesie lejących na jakiekolwiek przepisy
chce aby inni ich przestzregali. To chyba jakaś paranoja....

Zdrówko

Maciek \"Babcia\" Dobosz
22 Cze 2002, 05:03

Zycze ci szczescia w zyciu  z godnie z KAŻDYM prawem....
mam nadzieje ze nie wyzuciles nigdy peta na zieme



Nie palę.

tudziez puszki z piwem....



Piwo pije z opakowań zwrotnych.

ani nie pozwoliles sobie na oddanie moczu pod drzewkiem.... :-)



Od tego mam toalatę. Ty widocznie tak robisz z powodu jej braku albo
nieumiejętności obsługi.

jesli zaprzeczysz to ci i tak nie uwierze :PP



Może spróbuj. Nie mierz każdego swoją miarą.

tej  akcji ani nie potepiam ani sie jej nie przeciwstawiam,
miala zarowno zle jak i dobre strony... kazdy widzi to co chce widziec



Ja widziałem potworne zamieszanie i celowe wywołanie korka  w i tak
zakorkowanym mieście. Ale rowerzystom przeciez wolno...

Zdrówko

Maciek \"Babcia\" Dobosz
22 Cze 2002, 05:04

Policja robiła to co do niej należało. My, cykliści złamaliśmy trochę
przepisów drogowych, ale było warto dla zamanifestowania sprawy. Policja



O proszę. Jeszcze okazuje się ze rowerzyści są dumni z łamania
przepisów bo to służy jakiejś mitologicznej "sprawie".

zareagowała prawidłowo. Wszystko skończyło by się spokojniej, gdyby nie
rozpalone głowy po OBU stronach. Potępiam wrogie okrzyki niektórych
manifestantów, jednocześnie nie wydaje mi się, aby wjeżdżanie
samochodem/motorem w człowieka było dobrym sposobem interwencji.



Z innychj relacji wynika że to koleś wpadł pod motor....

Zdrówko

Rafal Strzalinski
22 Cze 2002, 05:07

Ja widziałem potworne zamieszanie i celowe wywołanie korka w i tak
zakorkowanym mieście. Ale rowerzystom przeciez wolno...



No tak na korkownie miasta to tylko mają samochody monopol :-)
Dilbercik
22 Cze 2002, 05:13
no wiesz zakorkowac bo za duzo a zakorkowac bo sie jedzie jak chce olewajac
przepisy jadac na czerwonym .... itp

Michal

Rafal
22 Cze 2002, 05:15






Proponuję wszystkim zajrzeć na stronę

www.criticalmass.org

Tam jest wyjaśniona idea CM. Nie chodzi o to, żeby CM była
zoorganizowana. Nie
chodzi o to, żeby była to demonstracja. Chodzi o to, żeby



rowerzyści spotkali

się raz na miesiąc i wybrali się na wspólną jazdę.



Najlepiej w piątkowe popołudnie w środku miasta ;)

Poroniona idea i bolszewickie metody jej wyznawców. I tyle.

Rafał

Rafal
22 Cze 2002, 05:18









Trabinski

| Proszę o komentarz moich dyskutantów - rowerzystów
twierdzących że
| impreza nie jest w żaden sposób agresywna i nie
spowoduje żadnych
| zakłóceń w ruchu.

Byla i spowodowala zaklocenia ruchu. Szkoda tylko, ze



jestes jednym z tych

ktorzy generalizuja. __Kilku__ debili zrobilo cos zle - ty
mowisz, ze
wszyscy sa be. Jak nastepnym razem potraci mnie autobus
albo jakis palant w
samochodzie, to napisze, ze wszyscy kierowcy to bandyci
itp. Glupie by to
bylo prawda?



Gdyby kierowcy autobusów postanowili wszyscy przejechać sie
swoimi maszynami  przez miasto w godzinie szczytu, najlepiej
jadąc jeden obok drugiego, to wcale nie byłoby głupie
powiedzieć, że wszyscy są palantami.

Rafal

ALGI
22 Cze 2002, 05:37

Jak patrzę na takie akcje jak wczorajsza to po prostu mi się scyzoryk
w kieszeni otwiera. Banda kolesie lejących na jakiekolwiek przepisy
chce aby inni ich przestzregali. To chyba jakaś paranoja....



Może to ma być "terapia szokowa" ?
Niech blachosmrodziarze poczują jak się czują rowerzyści jak oni łamią prawo?

ALGI
22 Cze 2002, 05:38

| tej  akcji ani nie potepiam ani sie jej nie przeciwstawiam,
| miala zarowno zle jak i dobre strony... kazdy widzi to co chce widziec

Ja widziałem potworne zamieszanie i celowe wywołanie korka  w i tak
zakorkowanym mieście. Ale rowerzystom przeciez wolno...



No ale przecież blachosmrodziarzom też! Codziennie są korki...
Jak to ktoś stwierdził... "dzisiaj jest korek rowerowy" ;)

Fajnei by było przenieść rowery na dróżki rowerowe, nie? :)

ALGI
22 Cze 2002, 05:39

| Ja widziałem potworne zamieszanie i celowe wywołanie korka w i tak
| zakorkowanym mieście. Ale rowerzystom przeciez wolno...

No tak na korkownie miasta to tylko mają samochody monopol :-)



Ooooczywiście .. ;)

jerzu
22 Cze 2002, 05:39

Może to ma być "terapia szokowa" ?
Niech blachosmrodziarze poczują jak się czują rowerzyści jak oni łamią prawo?



Srutututu - podejrzewam ze procentowo większa część rowerzystów niż
kierowców łamie przepisy.
Dilbercik
22 Cze 2002, 05:47
korek a lamanie przepisow przed cyklistow to 2 rozne sprawy

Michal

Pawel Lesniak
22 Cze 2002, 05:47

Właśnie stamtąd wróciłem i całkowicie się z przedmówcą zgadzam.
Myślę, ze trzeba miastu pokazać, że rowerzyści istnieją i mają swoje
potrzeby. Inna sprawa, że dzisiejsza Masa Krytyczna byłe źle zorganizowana
i
pewnie przysporzy sprawie więcej wrogów niż sprzymierzeńców.



Bylem na placu Konstytucji ok 17.00 i zobaczyłem bydło na rowerach nie
liczące się z tym co mówi policja. Zero szacunku dla prawa i prymitywne
obelgi wobec oddziałów prewencji. Nie mam tu na mysli tych rowerzystów
którzy zeszli na chodnik.

Szkoda za rowerzyści pokazali ze nie liczą się z prawem, chyba nie o to
chodziło.
Wyglądało to wszystko dokładnie tak jak po meczu Legii. Uwazam ze nie jest
normalne kiedy rowerzysci jezdzą pod prąd ganiając się z policją.

pl

Pawel Lesniak
22 Cze 2002, 05:50

Szkoda że nie skietrowano do sądu wniosków o ukaranie rowezrsytów.
Najlepeij wielu. Może wtedy mistrzowie dwóch pedałów zrozumieliby że
nie są ponad prawem. Że są normalnymi obywatelami. Którzy ponoszą
konsekwencje za _KAŻDE_ jego naruszenie.



Nie wiem, widziałem jak policja zakówała jedego rowerzyste w kajdanki, na
początki smiał się, ale jak go pakowali do radiowozu to sie zorientował, ze
taka jednostka nie ma szans znalezc pracy w firmie kurierskiej ktore mają
bardzo wysokie wymagania jesli chodzi o karalność.
Po tym co zobaczylem na pewno nie powerze zadnej przesyłki kurierom
rowerowym, Bałbym ise po prostu ze material przewozony trafi w złe ręce.

pl

ALGI
22 Cze 2002, 05:51

jak cie potrącą widać jechałeś nieprawidłowo i pewnie złamałeś jakieś
przepisy
sam jesteś sobie winien



BUHAHAHAHAHA!!!!! ROTFL^2

No teraz to facet dałeś. Normalnie wystawiłeś sobie na grupie opinie
człowieka "myślącego" (cudzysłowy bardzo celowe)

Koło mnie na przejeździe dla rowerów (dróżka rowerowa, obok pasów wydzielony
pas dla rowerów, odzielna instalacja świetlna dla rowerów) ostatnio zwinięto
2ch rowerzystów do czarnych plastikowych worków.

Przejeżdżali powoli na ZIELNYM dla nich świetle. Tylko jakiś palant w
samochodzie też miał zielone i postanowił sobie skręcić w prawo. A to że na
przejeździe byli rowerzyści... to że dalej na przejściu dla pieszych byli
piesi... gówno go to obchodziło bo ON ma ZIELONE i będzie sobie skręcał w
prawo.....

Oczywiście według Twojej teorii winni byli ci dwaj rowerzyści !  Pojedź np.
na Powązki i powiedz im to! A jak by samochód jeszcze dalej przejechał to
winni byli by jeszcze do tego piesi! Normalnie jak oni mieli bezczelność
(podobnie jak rowerzyści) korzystać z wyznaczonego dla nich przejścia gdy
paliło się dla nich zielone!

Dilbercik... jest taki komiks... i w sumie ta xywka pasuje do Ciebie ... bo
podobnie jak ten z komisku.. masz mały  móżdżek... ;)

Pawel Lesniak
22 Cze 2002, 05:53

Policja robiła to co do niej należało. My, cykliści złamaliśmy trochę
przepisów drogowych, ale było warto dla zamanifestowania sprawy. Policja
zareagowała prawidłowo. Wszystko skończyło by się spokojniej, gdyby nie
rozpalone głowy po OBU stronach. Potępiam wrogie okrzyki niektórych
manifestantów, jednocześnie nie wydaje mi się, aby wjeżdżanie
samochodem/motorem w człowieka było dobrym sposobem interwencji.



Jezdzenie pod prąd??? dobra metoda manifestowania.

pl

Pawel Lesniak
22 Cze 2002, 06:10

Nie wiem, widziałem jak policja zakówała jedego rowerzyste w kajdanki, na



oczywiscie zakuwała :-)))

pl

Adam Polak
22 Cze 2002, 07:12

A ja twojej głupoty
- jeśli polowa rowerzystów nie zna się na znakach drogowych to jakim
prawem
jada po ulicy ?
- jak nie maja właściwego oznakowania ( oświetlenia ) roweru jakim prawem
jada po ulicy
- jak maja wyznaczona ścieżkę rowerowa a jada po ulicy blokując jeden pas
- jak jest zakaz wjazdu rowerami a jada i blokują ruch



Umiesz cos robic poza obrazaniem ludzi?

Polowa jezdzacych samochodami robi dokladnie to samo. I nikt __normalny__
nie wyzywa ich od sb, faszystow itp.

Adam Polak
22 Cze 2002, 07:14

jak cie potrącą widać jechałeś nieprawidłowo i pewnie złamałeś jakieś
przepisy
sam jesteś sobie winien



\Osz....... dobre:)))))))))))))

udowodniles, ze nie ma sensu z Toba dyskutowac. Wszyscy rowerzysci sa zli,
kierowcy to anioly. I jezeli ktos np. wymusza na mnie pierwszenstwo
przejazdu to moja wina. ROTFL x 1000

Adam Polak
22 Cze 2002, 07:16

Gdyby kierowcy autobusów postanowili wszyscy przejechać sie
swoimi maszynami  przez miasto w godzinie szczytu, najlepiej
jadąc jeden obok drugiego, to wcale nie byłoby głupie
powiedzieć, że wszyscy są palantami.



Sadze, ze wiesz o co mi chodzi.... Codziennie jezdze rowerem. I codziennie
przynajmniej raz ktos wymusi na mnie pierwszenstwo, ktos spowoduje, ze musze
gwaltownie sie zatrzymac. Tylko ja wiem, ze to sa poszczegolni idioci, a nie
mowie, ze wszyscy jezdzacy samochodami to faszysci debile itp.
Dilbercik
22 Cze 2002, 07:18
.... to moja wina.....

oo milo ze sie przyznales :-)

Michal

Przemek K.
22 Cze 2002, 08:38


| | A ja twojej głupoty
| - jeśli polowa rowerzystów nie zna się na znakach drogowych to jakim
prawem
| jada po ulicy ?
| - jak nie maja właściwego oznakowania ( oświetlenia ) roweru jakim prawem
| jada po ulicy
| - jak maja wyznaczona ścieżkę rowerowa a jada po ulicy blokując jeden pas
| - jak jest zakaz wjazdu rowerami a jada i blokują ruch

Umiesz cos robic poza obrazaniem ludzi?

Polowa jezdzacych samochodami robi dokladnie to samo. I nikt __normalny__
nie wyzywa ich od sb, faszystow itp.



To samo, czyli jeździ po ulicach, zamiast po ścieżkach rowerowych?
Nawet więcej niż połowa - myślę że jakieś 100% :

Czy też może połowa kierowców nie ma właściwego oświetlenia, albo nie
zna się na znakach drogowych - bo nie musieli zdawać żadnego egzaminu,
żeby wsiąść do samochodu?

Pozdrawiam

Lukasz Trabinski
22 Cze 2002, 08:42

| - jeśli polowa rowerzystów nie zna sie na znakach drogowych to jakim
| prawem jada po ulicy ?
Bo jakis debil wymyslil, ze mozna jezdzic rowerem po ulicy bez znajomosci
przepisow (bez prawa jazdy, bez karty rowerowej). Uwazam to za idiotyzm i
jakies kursy powinny byc. Z reszta tak samo sprawa ma sie ze skuterem -
mozesz nie miec zielonego pojecia o przepisach drogowych i jezdzic skuterem.



Dokładnie, dla mnie jest to niedopuszcalne, jak można wjechać na ulicę, nie
znając przepisów. Pewnie gdybym wjechał bez ich znajmości, to rzeczywiście
czułbym wrogość do wszystkich innych pojazdów, które potencjalnie zagrażałby
mi...

Do czasu kiedy ich nie zlapia i nie wlepia mandatu i z powodu dokladnie
takiego samego jak powyzej - bo NIE SA SWIADOMI tego jakie sa przepisy, bo
nie musza, w przeciwienstwie do kierowcow samochodow, zdawac zadnego
egzaminu itp. by moc jezdzic rowerem (co uwazam za karygodny blad i
narazenie wielu ludzi na niebezpieczenstwo).



Przede wszystkim narażanie samego siebie, bo wiadomo, że rowerzysta odnosi
zazwyczaj największe szkody... To tak jak wydawanie patentów żeglarskich
osobom, które nie potrafią pływać.

Lukasz Trabinski
22 Cze 2002, 08:42

I zdroofko twoje...
poklepie tez po pleckach ahasvera jak i innych uczestnikoof tego manifestu,
w koncu moze ludzie zrozumieja ze sciezki rowerowe sa potrzebne....



Tiaaa, myślę że każdy zdrowo myślący człowiek doskonale zdaje sobie sprawy
z potrzeby istnienia ścieżek rowerowych - jest to rzecz oczywista.
Przemyslaw Popielarski
22 Cze 2002, 08:42

Pojazd uprzywilejowany:
- sygnal dzwiekowy
- kogut
- dlugie swiatla



Bez tego ostatniego.
Piotr Gogolewski
22 Cze 2002, 08:47

z molekułą jerzu powstało:

| Może to ma być "terapia szokowa" ?
| Niech blachosmrodziarze poczują jak się czują rowerzyści jak oni łamią prawo?



To w gruncie rzeczy nie jest takie złe podeście. :) Oczywiście nie w takiej
formie (z tego co czytałem, gdyż mnie tam nie było), jaka wyszła.

Srutututu - podejrzewam ze procentowo większa część rowerzystów niż
kierowców łamie przepisy.



A widziałeś takiego kierowcę, który *nigdy* nie złamał *żadnego* przepisu
PORD? :-

Piotr Gogolewski
22 Cze 2002, 08:53

z molekułą Rafal powstało:


| Proponuję wszystkim zajrzeć na stronę

-{ Soft drugs i hard drugs... ciekawe jak w skali Mohsa prezentują }-
-{ się poszczególne alkaloidy i inne świństwa, pewnie niewiele się }-
-{                             różnią.                             }



Piotr Gogolewski
22 Cze 2002, 08:58

z molekułą kpawlak powstało:
[...]
Tytul



[...]
Eeech, widać iż niektórym upał do spółki z politykowaniem źle na głowę robi.
;-) Tutaj jest lepszy tytuł:

-{ Soft drugs i hard drugs... ciekawe jak w skali Mohsa prezentują }-
-{ się poszczególne alkaloidy i inne świństwa, pewnie niewiele się }-
-{                             różnią.                             }
Marcin Hyła
22 Cze 2002, 09:03

Bo jakis debil wymyslil, ze mozna jezdzic rowerem po ulicy bez
znajomosci przepisow (bez prawa jazdy, bez karty rowerowej). Uwazam to za idiotyzm i jakies kursy powinny byc.



Pogląd intrygujący, ale nie mieszczący się w kręgu cywilizacji
Zachodniej.

Nigdzie na swiecie do poruszania się rowerem po drogach publicznych nie
trzeba _żadnego_ uprawnienia. Wyjątkiem była Polska (i być może Rumunia
itp. kraje) - i ta perspektywa dokładnie jest niesmacznie własciwa
twojemu zdecydowanemu poglądowi.

Przykro mi.

pozdrawiam,

marcin ha

Papik
22 Cze 2002, 09:06

Bez tego ostatniego.



No to albo mi sie cos pokrecilo albo nadal pamietam notke z przepisow `84 ;)
Thx za poprawke.

Marcin Jaskólski
22 Cze 2002, 09:18
Witam,





| - jeśli polowa rowerzystów nie zna sie na znakach drogowych to jakim
| prawem jada po ulicy ?

| Bo jakis debil wymyslil, ze mozna jezdzic rowerem po ulicy bez
znajomosci
| przepisow (bez prawa jazdy, bez karty rowerowej). Uwazam to za idiotyzm
i
| jakies kursy powinny byc. Z reszta tak samo sprawa ma sie ze skuterem -
| mozesz nie miec zielonego pojecia o przepisach drogowych i jezdzic



skuterem.

Dokładnie, dla mnie jest to niedopuszcalne, jak można wjechać na ulicę,
nie
znając przepisów. Pewnie gdybym wjechał bez ich znajmości, to rzeczywiście



A jak można chodzić po chodniku ? O rany Boskie - toż to niedopuszczalna
luka prawna! :-)

Przede wszystkim narażanie samego siebie, bo wiadomo, że rowerzysta odnosi
zazwyczaj największe szkody... To tak jak wydawanie patentów żeglarskich
osobom, które nie potrafią pływać.



Patenty żeglarskie to też podobny wymysł - wiele krajów na świecie nie zna
takiego słowa jak "patent żeglarski", za to posiada x razy liczniejszą flotę
jachtową.

Wątki nt patentów wybuchają co jakiś czas na pl.rec.zeglarstwo :-)

Pozdrawiam,
Marcin Jaskólski

p.
22 Cze 2002, 09:19
Dnia 2002-06-22 11:44, klikacz Pawel Lesniak nasmarował:

Bylem na placu Konstytucji ok 17.00 i zobaczyłem bydło na rowerach nie
liczące się z tym co mówi policja. Zero szacunku dla prawa i prymitywne
obelgi wobec oddziałów prewencji. Nie mam tu na mysli tych rowerzystów
którzy zeszli na chodnik.



Widziales tylko i wylacnzie koncowke imprezy, ktora zakonczyal sie
tragicznie - zupelnie jak mecz Legia warszawa a Widzew lodz gisdze
smiwtniki lataja, koktajle molotowa sie pala.
Wypowiedz godna Ubeka

pl



--
/* p. Piotr M. "[wAw]EM Pierzak" studiocrew '02
  * HWDP na zawsze. CR '02: http://iidea.pl/~pierzak/CR-2002/
  * Glupszym od nieuka jest glupiec uczony (Moliere)
  * 'Tell us about the old school rap revival'
  */

p.
22 Cze 2002, 09:23
Dnia 2002-06-22 01:18, klikacz Maciek \"Babcia\" Dobosz nasmarował:

| 3. organizatoerzy nie wplyneli na ta akcje z karetka przy Forum - to
| oburzajace!

Nie oburzające. Po prostu po raz kolejny bezmózgowe debile chciały
pokaząć że oni starają się narzucić swoje racje wszystkim. Tacy
kolesie powinni zostać skazani i odsiedzieć swoje. Wtedy może coś by
do oszołowmów dotarło. Choć znając tzw. miłośników dwóch pedałów
kolesie stali by się natychmiast męczennikami systemu



Organizatorzy dali du***. Pare znajomych mi osob podjechalo do dakretki
i powiedzieli ktoredy ma pojechac. Karetka skierowala sie w strone ronda
Degola.

Zdrówko



--
/* p. Piotr M. "[wAw]EM Pierzak" studiocrew '02
  * HWDP na zawsze. CR '02: http://iidea.pl/~pierzak/CR-2002/
  * Glupszym od nieuka jest glupiec uczony (Moliere)
  * 'Tell us about the old school rap revival'
  */

p.
22 Cze 2002, 09:27
Dnia 2002-06-22 11:39, klikacz jerzu nasmarował:

Srutututu - podejrzewam ze procentowo większa część rowerzystów niż
kierowców łamie przepisy.



"Kto bez winy niech rzuci kamieniem"

Dilbercik
22 Cze 2002, 09:36
powiedzial Pierzak strzelajac z UZI

:-)

Michal

Adam Polak
22 Cze 2002, 10:00

| Polowa jezdzacych samochodami robi dokladnie to samo. I nikt __normalny__
| nie wyzywa ich od sb, faszystow itp.



 To samo, czyli jeździ po ulicach, zamiast po ścieżkach rowerowych?

Nawet więcej niż połowa - myślę że jakieś 100% :



Nie, to samo tzn. wyprzedzajac rowerzyste nie zachowuje wlasciwego odstepu,
notorycznie przekracza predkosc, wymusza pierwszenstwo (no bo rower mi nie
ustapi? ) itp.

Czy też może połowa kierowców nie ma właściwego oświetlenia, albo nie
zna się na znakach drogowych - bo nie musieli zdawać żadnego egzaminu,
żeby wsiąść do samochodu?



Dobrze wiesz, ze zdanie egzaminu w tym kraju o niczym kompletnie nie
swiadczy.

pozdrawiam

Maciek \"Babcia\" Dobosz
22 Cze 2002, 10:11


Byla i spowodowala zaklocenia ruchu. Szkoda tylko, ze jestes jednym z tych
ktorzy generalizuja. __Kilku__ debili zrobilo cos zle - ty mowisz, ze
wszyscy sa be. Jak nastepnym razem potraci mnie autobus albo jakis palant w
samochodzie, to napisze, ze wszyscy kierowcy to bandyci itp. Glupie by to
bylo prawda?



Jeśli zwrócisz uwagę na wcześniejsze posty rowerzystów to okaże sie że
ja takeigo generalizowania nauczyłem się od rowerzsyatów. Bo to Wy
twierdziliście że wszyscy rowerzyści to aniołki, że wszyscy sa
przeciwko ścieżkom rowerowym, że wszyscy kierowcy poluja na B-ga
winnych rowerzystów. A tu okazało sie że jednak rowerzyści to nie
stado baranków tylko banda przestępców mających w d...pie prawo. I po
pokazaniu tego nagle okazuje się według Was nadal że rowerzyści to
niewiniątki. Ze to tylko czarne owce. Nie będące pewnie na dodatek
rowerzystami. Po prostu śmieszny jesteś.

Zdrówko

Maciek \"Babcia\" Dobosz
22 Cze 2002, 10:13


Sadze, ze wiesz o co mi chodzi.... Codziennie jezdze rowerem. I codziennie
przynajmniej raz ktos wymusi na mnie pierwszenstwo, ktos spowoduje, ze musze
gwaltownie sie zatrzymac. Tylko ja wiem, ze to sa poszczegolni idioci, a nie
mowie, ze wszyscy jezdzacy samochodami to faszysci debile itp.



A ja codzeinnei chodze po chodnikach. I codziennie jakiś mistrz dwóch
pedałów powoduje u mnie szybsze bicie serca. Jadąc jak szatan w
miejscu gdzie jest pełny zakaz poruszznia się rowerów. Przemyśl to
sobie a dopiero potem obraząj kogoś kto ma słuszne pretensje do
rowerzystów.

Zdrówko

Maciek \"Babcia\" Dobosz
22 Cze 2002, 10:15


słowa idiota po ja również jeżdżę rowerem ( hihi nawet posiadam kartę
rowerowa )



Ale nawet tu na grupie mamy zdeklarowanych rowerzystów (np. Renatę
Gołębiowską) którzy publicznie przyznają się do nieznania przepisów
ruchu drogowiego. Mówiące że w razie czego to "jakoś to będzie". I co
Ty na to?

Zdrówko

Adam Polak
22 Cze 2002, 10:16


rowerzystami. Po prostu śmieszny jesteś.



Nie, niestety to ty jestes smieszny i to co piszesz jest zalosne i smutne
:(( Ta dyskusja nie ma sensu, poniewaz nie jestem w stanie, nie umiem Ci
inaczej tego wytlumaczyc. Kazda osoba na rowerze to przestepca?  wpolczuje
podejscia do zycia.

Po drugie - rozmawiasz ze mna - uzywaj drugiej osoby liczby pojednyczej,
umiesz prawda? Jak ja sie zwracam do Ciebie, nie mowie, ze WY kierowcy
jestescie baranami, ze WY kierowcy jestescie jacys tam.....

A wogole proponuje podac sobie rece i nauczyc sie __tolerancji__. Jezeli z
jednej i z drugiej strony wyszloby takie cos, to moze.....

No, ale jezeli dla Ciebie to co mowie jest smieszne, to raczej moje gadanie
przypomina uderzenia kosa w kamien.

pozdrawiam i zycze spokoju.

Adam Polak
22 Cze 2002, 10:19


pedałów powoduje u mnie szybsze bicie serca. Jadąc jak szatan w
miejscu gdzie jest pełny zakaz poruszznia się rowerów. Przemyśl to
sobie a dopiero potem obraząj kogoś kto ma słuszne pretensje do
rowerzystów.



Ehhh a ja codziennie jezdze rowerem i przynajmniej raz na tydzien jestem
spychany przez autobus mimo tego, ze jade prawidlowo. Przynajmniej raz na
tydzien jakis czlowiek drze na mnie buzie, bo odwazylem sie przejechac na

bandyci......

Cholera... jezdze samochodem, miesiecznie robie calkiem duzo km i jakos
umiem zyc....

I jeszcze jedno - czy jezeli widzialem w zyciu kilka kobiet za kierownica,
ktore jechaly conajmniej dziwnie, to czy powinienem wyjsc z zalozenia, ze
kobietom powinno sie nie wydawac PJ?

Maciek \"Babcia\" Dobosz
22 Cze 2002, 10:20


Najlepiej w piątkowe popołudnie w środku miasta ;)

Poroniona idea i bolszewickie metody jej wyznawców. I tyle.



Rzadko zgadzam się z tak kategorycznymi ocenami ale tu masz rację.

Jeśli rowerzyści śa tacy święcie, szanują prawo i mają takie olbrzymie
poparcie to czemu nie wystawią kandydatów do lokalnych samorządów czy
do Sejmu i nie wprowadzą _LEGALNIE_ zmian prawnych dotyczących np.
ścieżek rowerowych? Prz4ecież z tego co twierdzą popieraja ich
praktycznie wszyscy. A może po prostu boją się sromotnej przegranej i
starają się terrorem wymóc rozwiązania które wcale się ni epodobają
ogółowi?

Zdrówko

Piotr Gogolewski
22 Cze 2002, 10:21

z molekułą Dilbercik powstało:
jak cie potrącą widać jechałeś nieprawidłowo i pewnie złamałeś jakieś
przepisy
sam jesteś sobie winien



Słuchaj, może byś się tak nauczył myśleć zanim coś napiszesz? :-
Gdybym wypożyczył walec i rozsmarował cię po chodniku to też `sam sobie
winien byłbyś i pewnie szedłeś gdzieś nieprzepisowo', tak?
mariusz.gregorowicz
22 Cze 2002, 10:30
Ulica dla samochodow.
Sciezka rowerowa (ze swiatlami jak w innych normalnych krainach) dal rowerow.
Chdnik dla pieszych.
A samomochody skrecajace na swiatlach nie gnaja 100tka i sie potem dziwia ze
ktos smial przechodzic na zielonym swietle kiedy oni jada.
Rowerzysci ktorzy nie mykaja pomiedzy pieszymi na chodniku.
Kierowcy ktorym nie marzy sie "polowanie" na rowerzyste.

Dopoki tak nie bedzie to wszelkie dyskusje i obrzucanie sie czym popadnie nie
ma sensu.
Niestety....tak slicznie i...normalnie nie bedzie.
A szkoda.

Pozdrawiam (nieco smutno bo marzenia nie szybko sie spelnia)
Mariusz

Maciek \"Babcia\" Dobosz
22 Cze 2002, 10:32

No ale przecież blachosmrodziarzom też! Codziennie są korki...
Jak to ktoś stwierdził... "dzisiaj jest korek rowerowy" ;)



Tyle że kierowcy nie blokuja miasta specjalnie jak ajattallohowie
dwóch kółek.. Zjeżdżając się jak rowerzyści o określonej godzinie w
celu zablokowania miasta. Poza tym są to _KIEROWCY_ a nie
_BLACHSMRODZIARZE_. Lubiłbys gdybym nazywał Cię pedałem albo
pedałowcem?

Zdrówko

mariusz.gregorowicz
22 Cze 2002, 10:35
A swoja droga nikt jeszcze nie poruszyl spiskowej teorii dziejow:-)
czy to przypadek ze akurat teraz przed zapowiedzianymi demonstracjami
Samoobrony Policja nagle pokazuje "zeby"?

:-)
czekam na komentarze

Pozdrawiam
Mariusz

Adam Polak
22 Cze 2002, 10:41


Poza tym są to _KIEROWCY_ a nie
_BLACHSMRODZIARZE_. Lubiłbys gdybym nazywał Cię pedałem albo
pedałowcem?



Masz racje - ___kierowcy___, a nie ___blachosmrodziarze____

ale rowniez

___rowerzysci___, a nie ___bandyci___

pozdrawiam

Lukasz Trabinski
22 Cze 2002, 10:42

| Dokładnie, dla mnie jest to niedopuszcalne, jak można wjechać na ulicę,
nie
| znając przepisów. Pewnie gdybym wjechał bez ich znajmości, to rzeczywiście
A jak można chodzić po chodniku ? O rany Boskie - toż to niedopuszczalna
luka prawna! :-)



Przykładowo, to że raczej powinieneś widzieć, że czerwone światło oznacza
"stój", a zielone "przechodź - bez tej bardzo podstawowej znajmości, bądź
co badź przepisów, dosyć trudno poruszać się po ulicach bez uszczerbku na
zdrowiu. To samo jest w przypadku chociażby znaków pierszeństwa (moim
zdaniem najistoniejszych) i ich znajmości wśród rowerzystów.

Patenty żeglarskie to też podobny wymysł - wiele krajów na świecie nie zna
takiego słowa jak "patent żeglarski", za to posiada x razy liczniejszą flotę
jachtową.



Taką którą się nie pływa, tylko się na niej mieszka i ew. cumuje w
co atrakcyjnieszych portach? :-) Swoją droga, zdaje się, że co trzeci
mieszkaniec Sztokholm posiada włąsną łódkę, ale nie wydaje mi się, że
na tamtejszych akwenach wodnych panuje samowolka w poruszaniu się ową łódką. ;)

Marcin Hyła
22 Cze 2002, 10:43

Jeśli rowerzyści śa tacy święcie, szanują prawo i mają takie olbrzymie
poparcie to czemu nie wystawią kandydatów do lokalnych samorządów czy
do Sejmu i nie wprowadzą _LEGALNIE_ zmian prawnych dotyczących np.
ścieżek rowerowych? Prz4ecież z tego co twierdzą popieraja ich
praktycznie wszyscy. A może po prostu boją się sromotnej przegranej i
starają się terrorem wymóc rozwiązania które wcale się ni epodobają
ogółowi?



Może. Ale to znaczy, że tzw. "ogół", o którym piszesz, sprzeciwia się
mojej _wolnosci_, co więcej, moja osobista wolnosc nie podoba się
ogółowi.

Nie chcę być terroryzowany przez społeczeństwo, które wymysliło że po
miescie mogę się poruszać _wyłącznie_ samochodem albo autobusem czy
tramwajem. A ja chcę rowerem, chcę na wrotkach, chcę hulajnogą, ergo
jestem "nieprawomyslny" i sprawiam kłopot "systemowi", który miejsca dla
mnie nie przewidział.

Na razie społeczeństwo skutecznie odbiera mi tę oczywistą wolnosc
wyboru, spychając rowerzystę, rolkarza, ba: przy okazji także
niepełnosprawnego na elektrycznym wózku inwalidzkim (w cywilizowanych
krajach dosc często spotykane urzadzenie) na dziurawe pobocze, na
dziurawy chodnik, każąc mu przeskakiwać przez półmetrowe krawężniki i
walczyć z samochodami, łamiącymi przepisy przewagą masy i prędkosci w
stosunku do rowerzysty.

Mam do ciebie bardzo usilną prosbę: walnij się w czółko _mocno_ zanim
napiszesz cos znowu i znowu zgodzisz się z "kategorycznymi ocenami".

mocniej, czy wystarczy?

marcin ha

Konrad Brywczyński
22 Cze 2002, 10:48

___rowerzysci___, a nie ___bandyci___



Rowerzystą to jestem np. ja. Ale ja nie blokuję dróg i nie
urządzam nielegalnych manifestacji i nie obrażam i nie
prowokuję policjantów wulgarnymi gestami...

Renata Gołębiowska
22 Cze 2002, 10:50


Ale nawet tu na grupie mamy zdeklarowanych rowerzystów (np. Renatę
Gołębiowską) którzy publicznie przyznają się do nieznania przepisów
ruchu drogowiego. Mówiące że w razie czego to "jakoś to będzie".



Rozumiem, że to w cudzysłowie jest cytatem ze mnie. Skoro tak, to
kłamiesz. Oczywiście wiem, że nie przeprosisz i nie sprostujesz swojego
kłamstwa. Niczego takiego więc nie oczekuję.

Renata

p.
22 Cze 2002, 10:50
Dnia 2002-06-22 11:04, klikacz Maciek \"Babcia\" Dobosz nasmarował:

O proszę. Jeszcze okazuje się ze rowerzyści są dumni z łamania
przepisów bo to służy jakiejś mitologicznej "sprawie".



Chyba niezrozumiales...
A to co widzisz - to tylko to co chcesz widziec...

Zdrówko



--
/* p. Piotr M. "[wAw]EM Pierzak" studiocrew '02
  * HWDP na zawsze. CR '02: http://iidea.pl/~pierzak/CR-2002/
  * Glupszym od nieuka jest glupiec uczony (Moliere)
  * 'Tell us about the old school rap revival'
  */

Adam Polak
22 Cze 2002, 10:51

Rowerzystą to jestem np. ja. Ale ja nie blokuję dróg i nie
urządzam nielegalnych manifestacji i nie obrażam i nie
prowokuję policjantów wulgarnymi gestami...




np. Macka Dobosza, zeby zaniechal takich tekstow jak np. cytuje "A tu
okazało sie że jednak rowerzyści to nie stado baranków tylko banda
przestępców mających w d...pie prawo" O nic wiecej mi nie chodzi. Po prostu
nie lubie jak ktos podciaga mnie pod bandytow. Sadze, ze nikt normalny nie
lubi.

Marcin Jaskólski
22 Cze 2002, 10:56
Witam,





| Dokładnie, dla mnie jest to niedopuszcalne, jak można wjechać na ulicę,
| nie
| znając przepisów. Pewnie gdybym wjechał bez ich znajmości, to
rzeczywiście
| A jak można chodzić po chodniku ? O rany Boskie - toż to niedopuszczalna
| luka prawna! :-)
Przykładowo, to że raczej powinieneś widzieć, że czerwone światło oznacza



wiem :-)

"stój", a zielone "przechodź - bez tej bardzo podstawowej znajmości, bądź
co badź przepisów, dosyć trudno poruszać się po ulicach bez uszczerbku na
zdrowiu. To samo jest w przypadku chociażby znaków pierszeństwa (moim
zdaniem najistoniejszych) i ich znajmości wśród rowerzystów.



No, i jakoś piesi wiedzą, że na czerwonym się nie przechodzi. Karta pieszego
im do niczego niepotrzebna.

| Patenty żeglarskie to też podobny wymysł - wiele krajów na świecie nie
zna
| takiego słowa jak "patent żeglarski", za to posiada x razy liczniejszą
flotę
| jachtową.
Taką którą się nie pływa, tylko się na niej mieszka i ew. cumuje w
co atrakcyjnieszych portach? :-) Swoją droga, zdaje się, że co trzeci
mieszkaniec Sztokholm posiada włąsną łódkę, ale nie wydaje mi się, że
na tamtejszych akwenach wodnych panuje samowolka w poruszaniu się ową



łódką. ;)

AFAIK panuje właśnie "samowolka", a ograniczenia są od jakiejś tam wielkości
/ mocy silnika czy jakoś tak. Przy czym drogi wodne w bliskości Sztokholmu
do pustych nie należą, m in ze względu na wielość jachtów.

Pozdrawiam,
Marcin Jaskólski

p.
22 Cze 2002, 10:57
Dnia 2002-06-22 11:47, klikacz Pawel Lesniak nasmarował:

Po tym co zobaczylem na pewno nie powerze zadnej przesyłki kurierom
rowerowym, Bałbym ise po prostu ze material przewozony trafi w złe ręce.




"faszysci". Nikt o zdrowych zmyslach faszyscie nie da przesylki.

Renata Gołębiowska
22 Cze 2002, 10:59

Najlepiej w piątkowe popołudnie w środku miasta ;)



Ja myślę, że to plagiat pomysłu organizatorów rajdu cfaniaka.

Renata

Maciek \"Babcia\" Dobosz
22 Cze 2002, 11:12


Po drugie - rozmawiasz ze mna - uzywaj drugiej osoby liczby pojednyczej,
umiesz prawda? Jak ja sie zwracam do Ciebie, nie mowie, ze WY kierowcy
jestescie baranami, ze WY kierowcy jestescie jacys tam.....



HINT: jeśli już piszesz Wy to pisz Wy - piesi. Bo kierowcą nie jestem.
Ani nie mam samochodu ani prawa jazdy. Pomyliłeś chyba w zwykłym dla
rowerzystów zaślepieniu adresata. Penie teraz się dziwisz że nie tylko
kierowcy są krytyczni wobec rowerzystów..... Pomyśl czasami nim coś
napiszesz.

Zdrówko

Adam Polak
22 Cze 2002, 11:14



Ja myślę, że to plagiat pomysłu organizatorów rajdu cfaniaka.



Alez, nie. Nie rozumiesz. Rajd Cfaniaka jest cacy, bo przeciez on sluzy
szczytnym celom. Nie bedzie w nim jazdy nieprzepisowej, wszysy beda jechali
zgodnie z przepisami i oczywiscie 50km/h i ni krzty wiecej....
Marcin Jaskólski
22 Cze 2002, 11:16
Witam,





| Jeśli rowerzyści śa tacy święcie, szanują prawo i mają takie olbrzymie
| poparcie to czemu nie wystawią kandydatów do lokalnych samorządów czy
| do Sejmu i nie wprowadzą _LEGALNIE_ zmian prawnych dotyczących np.
| ścieżek rowerowych? Prz4ecież z tego co twierdzą popieraja ich
| praktycznie wszyscy. A może po prostu boją się sromotnej przegranej i
| starają się terrorem wymóc rozwiązania które wcale się ni epodobają
| ogółowi?

Może. Ale to znaczy, że tzw. "ogół", o którym piszesz, sprzeciwia się
mojej _wolnosci_, co więcej, moja osobista wolnosc nie podoba się
ogółowi.

Nie chcę być terroryzowany przez społeczeństwo, które wymysliło że po
miescie mogę się poruszać _wyłącznie_ samochodem albo autobusem czy
tramwajem. A ja chcę rowerem, chcę na wrotkach, chcę hulajnogą, ergo
jestem "nieprawomyslny" i sprawiam kłopot "systemowi", który miejsca dla
mnie nie przewidział.



aj, aj, tak bym nie argumentował, bo czyjaś wolność może zacząć się objawiać
w jeżdżeniu czołgiem po mieście...

IMVVHO problemy na styku miasto-samochód-rower-pieszy-co-tam-jeszcze mogą
być rozwiązane - niestety - przez precyzyjnie ustalone ograniczenia
wolności. Niestety, powtarzam. Nie napiszesz chyba, że rozwiązania
postulowane na rowery.org.pl nie są ograniczeniami wolności (w odniesieniu
do samochodziarzy) ?

Plus oczywiście ścieżki rowerowe :-)

W ogóle problem jest bardzo złożony.

Pozdrawiam,
Marcin Jaskólski

Adam Polak
22 Cze 2002, 11:17


Ani nie mam samochodu ani prawa jazdy.



Chyle czolo i przepraszam.

Pomyliłeś chyba w zwykłym dla
rowerzystów



nie zrozumiesz, ze uogolnianie jest debilizmem? trudno...

zaślepieniu adresata. Penie teraz się dziwisz że nie tylko
kierowcy są krytyczni wobec rowerzystów..... Pomyśl czasami nim coś
napiszesz.



I wzajemnie.

- nie szaleje po chodnikach
- nie rozjezdzam pieszych

pozdrawiam

Marcin Hyła
22 Cze 2002, 11:27

aj, aj, tak bym nie argumentował, bo czyjaś wolność może zacząć się
objawiać w jeżdżeniu czołgiem po mieście...



No i jeżdżą - skotami z demobilu i SUVami, którym do czołgu mało tak
naprawdę brakuje. Czołg to akurat problem głównie niszczenia nawierzchni
i hałasu (niezgodnych z przepisami) oraz dopuszczenia do ruchu
(homologacji), a nie wolnosci osobistej.

wolności. Niestety, powtarzam. Nie napiszesz chyba, że rozwiązania
postulowane na rowery.org.pl nie są ograniczeniami wolności (w
odniesieniu do samochodziarzy) ?



Największym ograniczeniem wolnosci samochodziarzy jest pozostałe 100
proc. samochodziarzy, a w szczególnosci ci tuż przed nim. Gdyby nie te
pozostałe 100 proc. samochodów, to samochodziarz by był najbardziej
wolnym człowiekiem na swiecie. A tak sobie stoi w korku i marzy o tym,
żeby było więcej dróg, np. tyle, ile w USA. I nie wie tak naprawdę, o
czym marzy:
http://www.cnn.com/2002/TRAVEL/NEWS/06/20/traffic.jam/index.html

W ogóle problem jest bardzo złożony.



No niebywale skomplikowany. W tym kraju procesy przetwarzania spraw
oczywistych i prostych w skomplikowane mamy obcykany na maksa,
moglibysmy kokosy robiąc eksportując ten know-how. Tylko ze chyba nikt
nie chce tego kupić.

marcin ha

Tomek Banach
22 Cze 2002, 11:30


jesteście w gębie i w kupie. A do ponoszenia odpowiedzialności za
łamanie prawa jakoś żaden z Was się nie kwapi



Wyjasnienia prosze bardzo
Wiekszosc uczestnikow nie wiedziala ze imporeza jest nielegalna.
Policja o niej wiedziala, w gazecie dzien wczesniej byl wywiad z kims z
policji. Jakby chciali to zalatwic spokojnie i bez budrelu to wystarczyloby
podeslac ze trzy wozy na plac zamkowy i przez megafony oglosic ze sprawa
jest nielegalna i uczestnicy beda karani a nic takiego nie mialo miejsca. To
wymagaloby tylko odrobiny dobrej woli.
 A potem atak na rowerzystow spokojnie stojacych pod kolumna po calej
imporezie na placu zamkowym jakie prawo zlamali ?

nie twierdze ze rowerzysci wszyscy byli idealni i bez skazy ale moglo sie to
wszystko skonczyc pokojowo tak jak poprzednie tegu typu imporezy tak dla
informacji to juz ktoras tegu typu imporeza i wiekszosc (nie bylem na
wszyskich wiec nie powiem wszystkie ale napewno te na ktorych bylem)
konczyla sie po jakiejs godzinie bez problemow .

pozdrawiam Tomek

Adam Polak
22 Cze 2002, 11:40


Wiekszosc uczestnikow nie wiedziala ze imporeza jest nielegalna.
Policja o niej wiedziala, w gazecie dzien wczesniej byl wywiad z kims z
policji. Jakby chciali to zalatwic spokojnie i bez budrelu to
wystarczyloby
podeslac ze trzy wozy na plac zamkowy i przez megafony oglosic ze sprawa
jest nielegalna i uczestnicy beda karani a nic takiego nie mialo miejsca.
To
wymagaloby tylko odrobiny dobrej woli.



Dlatego wlasnie twierdze, ze wystarczyloby troche dobrej woli i mogloby byc
ok. Gdybym uslyszal przez megafon, ze to jest kopletnie nie legalne - nie
pojechalbym. Sadze, ze nie tylko ja. Jak chce sie wyszalec jade w gory, a
nie ulice wawy.

 A potem atak na rowerzystow spokojnie stojacych pod kolumna po calej
imporezie na placu zamkowym jakie prawo zlamali ?



Takie samo jakie zlamalem ja jadac po sciezce...

pozdrawiam

Przemek K.
22 Cze 2002, 11:48


Nie, to samo tzn. wyprzedzajac rowerzyste nie zachowuje wlasciwego odstepu,
notorycznie przekracza predkosc, wymusza pierwszenstwo (no bo rower mi nie
ustapi? ) itp.



A który rowerzysta stosuje się do odpowiedniego artykułu PORD,
mówiącego o zjechaniu na prawo bądź, jeśli to koniecznie, zatrzymaniu
się w celu ułatwienia wyprzedzania?

Dobrze wiesz, ze zdanie egzaminu w tym kraju o niczym kompletnie nie
swiadczy.



Tak? Czyżbyś zdawał i znał problem z autopsji? Bo ja Ci powiem, że tuż
po egzaminie, kiedy ludzie mają na świeżo wszystkie podchwytliwe
krzyżówki, pytania z dziesiątek przerabianych testów, to w znajomości
teorii są lepsi niż kierowcy z kilkuletnim stażem. Nie mówiąc o
większości rowerzystów, którzy żeby wyjechać na ulicę, nie muszą nawet
widzieć wcześniej na oczy tytułu "Prawo o ruchu drogowym".

Pozdrawiam

Adam Polak
22 Cze 2002, 11:55

A który rowerzysta stosuje się do odpowiedniego artykułu PORD,
mówiącego o zjechaniu na prawo bądź, jeśli to koniecznie, zatrzymaniu
się w celu ułatwienia wyprzedzania?



Sadze, ze sa tacy ludzie. Smutne, ze jestes kolejna osoba, ktora wszsytkich
podciaga pod jedna grupe...

Tak? Czyżbyś zdawał i znał problem z autopsji?



Tak sie zlozylo, ze jezdze os 5 lat samochodem. Mandat dostalem raz -
pojechalem do Wroclawia i nie do konca wiedzac gdzie jestem wjechalem w
uliczke pod prad. Poza tym wypadkiem - przepisow przestrzegam, a jezdze
naprawde duzo.

Bo ja Ci powiem, że tuż
po egzaminie, kiedy ludzie mają na świeżo wszystkie podchwytliwe
krzyżówki, pytania z dziesiątek przerabianych testów, to w znajomości
teorii są lepsi niż kierowcy z kilkuletnim stażem. Nie mówiąc o
większości rowerzystów, którzy żeby wyjechać na ulicę, nie muszą nawet
widzieć wcześniej na oczy tytułu "Prawo o ruchu drogowym".



A ja Ci powiem, ze drugie tyle kierowcow jezdzi niezgodnie z przepisami. I
co ? do czego prowadzi ta dyskusja?
Trzeba zyc razem. Samochody nie znika z Warszawy. Ale nie znikna tez
rowerzysci, chocbys nie wiem jak bardzo tego chcial.

pozdrawia zmeczony juz troche adas

Przemek K.
22 Cze 2002, 12:10


| | A który rowerzysta stosuje się do odpowiedniego artykułu PORD,
| mówiącego o zjechaniu na prawo bądź, jeśli to koniecznie, zatrzymaniu
| się w celu ułatwienia wyprzedzania?

Sadze, ze sa tacy ludzie. Smutne, ze jestes kolejna osoba, ktora wszsytkich
podciaga pod jedna grupe...



Smutne, że jesteś kolejną osobą, która stara mi się przypisać coś,
czego wcale nie powiedziałem. Pytam ponownie i uprzejmie - który
rowerzysta? Ja takiego jeszcze nie spotkałem. Ty też nie, skoro, jak

podejście do życia, więc może gdzieś jakiś się uchował.

| Tak? Czyżbyś zdawał i znał problem z autopsji?

Tak sie zlozylo, ze jezdze os 5 lat samochodem. Mandat dostalem raz -
pojechalem do Wroclawia i nie do konca wiedzac gdzie jestem wjechalem w
uliczke pod prad. Poza tym wypadkiem - przepisow przestrzegam, a jezdze
naprawde duzo.



Cieszę się, jeden świadomy rowerzysta więcej.

| Bo ja Ci powiem, że tuż
| po egzaminie, kiedy ludzie mają na świeżo wszystkie podchwytliwe
| krzyżówki, pytania z dziesiątek przerabianych testów, to w znajomości
| teorii są lepsi niż kierowcy z kilkuletnim stażem. Nie mówiąc o
| większości rowerzystów, którzy żeby wyjechać na ulicę, nie muszą nawet
| widzieć wcześniej na oczy tytułu "Prawo o ruchu drogowym".

A ja Ci powiem, ze drugie tyle kierowcow jezdzi niezgodnie z przepisami. I
co ? do czego prowadzi ta dyskusja?
Trzeba zyc razem. Samochody nie znika z Warszawy. Ale nie znikna tez
rowerzysci, chocbys nie wiem jak bardzo tego chcial.



Drugie tyle, ile co? Ja żadnej liczby nie wymieniłem. Poza tym byłeś

kompletnie nie swiadczy" i do tego stwierdzenia się odniosłem. Jak
widać choćby na Twoim przypadku, jednak świadczy. O jedździe
zgodnej/niezgodnej z przepisami nie wspomniałem ani słowem.

I wyjaśnij mi jeszcze proszę, na jakiej podstawie zakładasz, że
chciałbym, aby rowerzyści zniknęli z Warszawy?

Pozdrawiam

Adam Polak
22 Cze 2002, 12:20

Smutne, że jesteś kolejną osobą, która stara mi się przypisać coś,
czego wcale nie powiedziałem. Pytam ponownie i uprzejmie - który
rowerzysta? Ja takiego jeszcze nie spotkałem. Ty też nie, skoro, jak

podejście do życia, więc może gdzieś jakiś się uchował.



masz racje, "sadze" to w tym przypadku zle slowo. SA rowerzysci, ktorzy
jezdza normalnie. Widzialem ich chocby samemu prowadzac samochod. Widzialem
takich ktorzy czekaja na zielone i jada przy krawedzi jezdni, ale widzialem
tez kurierow jadacych pomiedzy stojacymi samochodami, objezdzajacych
czerwone swiatala po pasach. Widzialem jednych i drugich, przyrzekam.

Drugie tyle, ile co? Ja żadnej liczby nie wymieniłem. Poza tym byłeś

kompletnie nie swiadczy" i do tego stwierdzenia się odniosłem. Jak
widać choćby na Twoim przypadku, jednak świadczy.



Po prostu chodzi mi o to, ze sa dresiarze, ktorzy wchodza pod moim domem w
zakret "na recznym" tez zdali egzamin. Przynajmniej niektorzy, bo czesc
pewnie kupila...

I wyjaśnij mi jeszcze proszę, na jakiej podstawie zakładasz, że
chciałbym, aby rowerzyści zniknęli z Warszawy?



Rzeczywiscie sie zagalopowalem, przepraszam. Ide sie przejechac rowerkiem,
ochlone bo jakis mam kiepski chumor dzisiaj.

pozdrawiam

Konrad Brywczyński
22 Cze 2002, 12:32


prosilem np. Macka Dobosza, zeby zaniechal takich tekstow jak np.
cytuje "A tu okazało sie że jednak rowerzyści to nie stado baranków
tylko banda przestępców mających w d...pie prawo"



Chyba pisał o demonstrujących jakąś "masę krytyczną"? Albo o takich,
co to mając prawo w tylnej części ciała jeżdżą po chodnikach. Bo o
innych obecnie nie dyskutujemy, oni sobie spokojnie w czasie tych
burd siedzieli w domu albo zażywali ruchu w innych częściach miasta.

Natomiast część postanowiła zrobić nielegalną manifestację,
zablokować ulice, pokazać policjantom środkowy palec albo gdzie
się zgina. No więc jeśli nie pasuje Ci słowo bandyta, to może
eko-anarcho-faszysto-cykliści?

Pawel Szymanski
22 Cze 2002, 12:34



| Po drugie - rozmawiasz ze mna - uzywaj drugiej osoby liczby pojednyczej,
| umiesz prawda? Jak ja sie zwracam do Ciebie, nie mowie, ze WY kierowcy
| jestescie baranami, ze WY kierowcy jestescie jacys tam.....

HINT: jeśli już piszesz Wy to pisz Wy - piesi. Bo kierowcą nie jestem.
Ani nie mam samochodu ani prawa jazdy. Pomyliłeś chyba w zwykłym dla
rowerzystów zaślepieniu adresata. Penie teraz się dziwisz że nie tylko



Maciek - akurat Adam Polak wyglada na bardzo normalnego, zrownowazonego
dyskutanta otwartego w dodatku na racje drugiej strony.
Wiec nie pisz w tym przypadku o zaslepieniu, gdyz z tego co obserwuje
jest to zupelnie nietrafione.

Ever

Adam Polak
22 Cze 2002, 12:48

Natomiast część postanowiła zrobić nielegalną manifestację,
zablokować ulice, pokazać policjantom środkowy palec albo gdzie
się zgina.



Nie wszyscy pokazywali wyciagniety palec i nie wszycy klocili sie z policja.
To, ze pojechalem na ta demonstracje, nie oznacza, ze robiliem to co oni.
amen

No więc jeśli nie pasuje Ci słowo bandyta, to może
eko-anarcho-faszysto-cykliści?



nie, zdecydowanie podpisuje sie tylko pod slowem anarchia. Tylko zanim
cokolwiek napiszesz na ten temat, zerknij na mojej stronie --dzial
anarchia i dopiero wtedy komentuj. To, co dzialo sie wczoraj to byla zwykla
burda, w ktorej uczestniczyla __czesc___ bioracych udzial w demonstracji
ludzi.

pozdrawiam

Mic
22 Cze 2002, 12:52

O proszę. Jeszcze okazuje się ze rowerzyści są dumni z łamania
przepisów bo to służy jakiejś mitologicznej "sprawie".



Babcia, ja Cię proszę, rowerzysta != biorący_udział_w_zadymie.
Jestem rowerzystą - maniakiem, ale na ulice patrzę oczami kierowcy, a na
chodnik oczami pieszego. Jakoś potrafię wykręcać setki kilometrów (w mieście
i poza nim) nie powodując zagrożenia, mam sprawny i zgodny z przepisami
sprzęt i czuję się, kurde, rowerzystą.
Więc proszę Cię bardzo, nie generalizuj.

Wszak nie wszyscy motocykliści to "dawcy nerek", prawda?

Marcin Jaskólski
22 Cze 2002, 13:03





| aj, aj, tak bym nie argumentował, bo czyjaś wolność może zacząć się
| objawiać w jeżdżeniu czołgiem po mieście...
No i jeżdżą - skotami z demobilu i SUVami, którym do czołgu mało tak
naprawdę brakuje. Czołg to akurat problem głównie niszczenia nawierzchni



Jeszcze nie widziałem skota w ruchu miejskim.

i hałasu (niezgodnych z przepisami) oraz dopuszczenia do ruchu
(homologacji), a nie wolnosci osobistej.



No, a co oznaczają normy hałasu? Jakieś tam ograniczenie, zresztą słuszne.

| wolności. Niestety, powtarzam. Nie napiszesz chyba, że rozwiązania
| postulowane na rowery.org.pl nie są ograniczeniami wolności (w
| odniesieniu do samochodziarzy) ?
Największym ograniczeniem wolnosci samochodziarzy jest pozostałe 100
proc. samochodziarzy, a w szczególnosci ci tuż przed nim. Gdyby nie te
pozostałe 100 proc. samochodów, to samochodziarz by był najbardziej



Ok, jak stoję w korku to rzeczywiście najbardziej wkurzającą rzeczą jest
samochód tuż przede mną :-)

wolnym człowiekiem na swiecie. A tak sobie stoi w korku i marzy o tym,
żeby było więcej dróg, np. tyle, ile w USA. I nie wie tak naprawdę, o
czym marzy:
http://www.cnn.com/2002/TRAVEL/NEWS/06/20/traffic.jam/index.html



ładne.

ja tam wcale o tym nie marzę. Mieszkam w Starej Miłosnej (przedmieście
wawy), wszyscy znajomi mówią mi: buduje się nowy most (faktycznie
niedaleko), ale będziesz miał super, w 5 minut w centrum. Nie wiem wtedy czy
sie śmiac czy płakać, bo absolutnie nie wierzę w ten super dojazd. Za to
mogę wskazać ulice które się na pewno zakorkują na dobre.

| W ogóle problem jest bardzo złożony.

No niebywale skomplikowany. W tym kraju procesy przetwarzania spraw
oczywistych i prostych w skomplikowane mamy obcykany na maksa,
moglibysmy kokosy robiąc eksportując ten know-how. Tylko ze chyba nikt
nie chce tego kupić.



Tak, jest złożony. Zaplanowanie ruchu w mieście wymaga planowania,
organizacji i współpracy, a to są rzeczy o które u nas trudno.

Pozdrawiam,
Marcin Jaskólski


Strona 1 z 91, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9

Powiązane tematy

O warszawskich cyklistach ciąg dalszy
Szukam dziewczyny.
Szlaban dla prywatnych autobusów w centrum
elegancja - niekoniecznie OT
Koszmarna warszawska rzeczywistosc!
"knajpy" w Warszawie
I znów najdrożej!
22 lipca
Policja
koniec z imprezowaniem...??
Jews DID CONTROL Communism - documented by them...
WHITE SLAVERY IN ISRAEL=Christian Girls!!
Palmiry
Gdzie jest ta ulica, gdzie jest ten dom...
Kto ukroci burdel w ZTM-ie?
Katalog wiadomości z grup dyskusyjnych || Start
Linki,