Browary Warszawskie do zamknięcia (Wybo rcza)

Browary Warszawskie do zamknięcia (Wybo rcza)


Widzisz wersję archiwalną wątku "Browary Warszawskie do zamknięcia (Wybo rcza)" z forum pl.regionalne.warszawa




Ryszard Rączkowski
15 Cze 2004, 14:47
Kontrolowana przez Heinekena spółka Brau Union Polska zdecydowała zamknąć
browar w Warszawie. Piwo "Królewskie" nadal będzie warzone, ale już w Warce
należącej do Grupy Żywiec

Taka decyzja, którą przewidywano w branży piwowarskiej, jest pokłosiem
wielkiej zeszłorocznej fuzji wśród europejskich piwowarów: holenderski
Heineken przejął austriacką Grupę BBAG. Należące do Austriaków Brau Union
zarządzało w Polsce trzema browarami: podrzeszowskim Van Purem, bydgoskim
Kujawiakiem i warszawskimi "Królewskimi".

Heinekenowi, która ma kontrolny pakiet akcji Grupy Żywiec, wcale nie było w
smak, że musiał przejąć małe i wymagające inwestycji zakłady, mające razem
niespełna 5 proc. udział w rynku. Grupa Żywiec, posiadająca nowoczesne
browary, kontrolowała wówczas bowiem aż ok. 32 proc.

Dlatego szybko pozbyto się Van Pura, a teraz kolej przyszła na
"Królewskie". Sama spółka Brau Union Polska idzie do likwidacji, a ostatni
jej browar - Kujawiak - zostanie sprzedany Żywcowi. Decyzja o likwidacji
spółki przyszła łatwo, bo od początku działalności przynosiła ona straty.

- Podjęliśmy decyzję o utrzymaniu marki "Królewskie" i przeniesiemy jej
produkcję pod Warszawę, do Warki - powiedział dziennikarzom Nico Nusmeier
prezes Grupy Żywiec i członek zarządu Brau Union AG. Zadeklarował, że
zwalniani pracownicy (ok. 180 osób) otrzymają odprawy dochodzące do
kilkudziesięciu tysięcy złotych, a zainteresowani będą mogli skorzystać z
pomocy wyspecjalizowanej firmy, która pomoże w poszukiwaniu pracy.

Zamykany browar w Warszawie, rocznie warzący ok. 300 tys. hl piwa, leży w
centrum miasta, blisko biurowców i budynków mieszkalnych i stanowi bardzo
cenny teren inwestycyjny. Na razie nie wiadomo jak zostanie
zagospodarowany.

Tomasz Prusek


Adam Kondrat
15 Cze 2004, 15:25

Zamykany browar w Warszawie, rocznie warzący ok. 300 tys. hl piwa, leży w
centrum miasta, blisko biurowców i budynków mieszkalnych i stanowi bardzo



NIe powiem zebym sie ucieszył. Fakt, ze miejsce na browar nie
najkorzystniejsze, smierdziało w okolicy całkiem całkiem. Ale Lublin tez ma
browar w centrum.

Krolewskie z Warki - ehh co to za krolewskie bedzie:( Smutna sprawa

Ryszard Rączkowski
15 Cze 2004, 15:52

NIe powiem zebym sie ucieszył.



A ja się cieszę - wreszcie okolica się cywilizuje. Mam sporo fotek stamtąd.
Powstał biurowiec PEKAO, powstaje lux hotel, powstały ładne osiedla
mieszkaniowe to i teraz pora na północno-wschodnią część ulicy. Ten browar
jest szpetny moim zdaniem.

Krolewskie z Warki - ehh co to za krolewskie bedzie:( Smutna sprawa



No i gdzie proletariat będzie teraz chodził po świeżego króla, jak nie 'do
okienka'?
;-))

Piotr Kotkowski
15 Cze 2004, 16:05

No i gdzie proletariat będzie teraz chodził po świeżego króla, jak nie 'do
okienka'?



"Okienko" zamkniete od dobrych dwoch lat.
Mi szkoda browaru, juz nikt nie bedzie chodzil na "haberbusza" :-(


Spokojny
15 Cze 2004, 15:15

Zamykany browar w Warszawie, rocznie warzący ok. 300 tys. hl piwa,
leży w
centrum miasta, blisko biurowców i budynków mieszkalnych i stanowi
bardzo
cenny teren inwestycyjny. Na razie nie wiadomo jak zostanie
zagospodarowany.



Nie przepadałem za tym piwem, ale to jednak była nasza stołeczna marka
:(
Po prostu żal.

Pzdr
Spokojny

Piotr Zawadzki
15 Cze 2004, 16:18

Kontrolowana przez Heinekena spółka Brau Union Polska zdecydowała zamknąć
browar w Warszawie. Piwo "Królewskie" nadal będzie warzone, ale już w Warce
należącej do Grupy Żywiec



(...)

O rety.. tragedia... Co to za "Królewskie" jak nie z Warszawy... siki
jakieś zaczną robić, kurna... Załamałem się. :-(((

Z poważaniem
PWZ

Szuwaks
15 Cze 2004, 16:22
Witam,





-:((
Walewskie?
Warkulewskie
Warkur....
????
Szuwaks
15 Cze 2004, 16:24
Witam,





Jak nic trzeba sie besdzie przerzucic na 'mleko' -:)
Polecam -:))))
Piotr Zawadzki
15 Cze 2004, 16:26

Nie przepadałem za tym piwem, ale to jednak była nasza stołeczna marka
:(
Po prostu żal.



A ja właśnie przepadałem... I chyba dla zasady przestanę pić cokolwiek z
"żywca".

Z poważaniem
PWZ

Ryszard Rączkowski
15 Cze 2004, 16:27

Walewskie?
Warkulewskie
Warkur....
????



Pułaskie ni chybi.  ;-)
A mnie cieszy tylko wyprowadzka browaru. Ani to ładne, ani przyjazne
zapachowo.
Będzie tam hotel, będą biurowce to i wyedukowana kadra znajdzie tam pracę.
Przeniesienie produkcji do Warki powinno nieco zmniejszyć tamtejsze
bezrobocie. A Warszawa nam wyładnieje, zwłaszcza tamta, nieładna ciągle
okolica.  :)

L&N lab
15 Cze 2004, 16:30

Nie przepadałem za tym piwem, ale to jednak była nasza stołeczna marka
:(
Po prostu żal.



Rzecz jasna żal, bo kawałek Warszawy i historii odchodzi do pamięci, ale
moim zdaniem naprawdę szkoda tej okolicy dla gorzelni. Niech się trochę ta
cześć unowocześni.
No i ten duszący wiszący zapach stęchłej szmaty... dech zapiera.

Z Warki chyba się nie będzie za bardzo różniło. Chyba że skład też się
przemieści ;)
Nie żałuję. Pewnie tylko czekać aż kolejny biurowiec nam powstanie ;|
pzdr
LN

Ryszard Rączkowski
15 Cze 2004, 16:33

O rety.. tragedia... Co to za "Królewskie" jak nie z Warszawy...



Teraz będzie nowe piwo, Europejskie w niebieskich butelkach.  ;-)))

siki jakieś zaczną robić, kurna... Załamałem się. :-(((



Jak dla mnie to 'króla' może nie być, bo nie pijam go. Paulaner, Tuborg,
czeski(!) Pilzner to proszę, ale nie królik.
Najbardziej cieszy mnie likwidacja brzydkiego zakładu browaru i nadzieja na
jakieś ładne biurowce w okolicy.
Przypomnij(cie) sobie, że jeszcze parę lat temu, nieopodal (skrzyżowanie
Żelaznej i Grzybowskiej) staly tam wyjątkowo paskudne hale innego
stołecznego producenta alkoholi z niższej półki, a mianowicie Varsowinu.

Caaałe szczęście, że powstało i powstaje tam dalej nowoczesne osiedle
mieszkaniowe. Najwyższy czas odmienić Grzybowską, Żelazną, Chłodną czy
Waliców!

L&N lab
15 Cze 2004, 16:33

Będzie tam hotel, będą biurowce to i wyedukowana kadra znajdzie tam pracę.
Przeniesienie produkcji do Warki powinno nieco zmniejszyć tamtejsze
bezrobocie. A Warszawa nam wyładnieje, zwłaszcza tamta, nieładna ciągle
okolica.  :)



Jeszcze dużo pracy, czasu... ale coś się zaczyna dziać...
Mam nadzieję że coś porządnie zrobią z tą kamienicą od Żelaznej. Po tylu
latach po prostu ją stracono. Teraz nie widzę aby tam było co do
ratowania...

pzdr
LN

L&N lab
15 Cze 2004, 16:36

Caaałe szczęście, że powstało i powstaje tam dalej nowoczesne osiedle
mieszkaniowe. Najwyższy czas odmienić Grzybowską, Żelazną, Chłodną czy
Waliców!



Według mnie rewelacyjny pomysł adaptacji starej fabryki na Waliców czy
koronczarni od Powązkowskiej. Można by było tak zrobić z kilkowa innymi,
tylko pomysł, kasa, zgoda etc....

pzdr
LN

Szuwaks
15 Cze 2004, 16:37
Witam,

A mnie cieszy tylko wyprowadzka browaru. Ani to ładne, ani przyjazne
zapachowo.
Będzie tam hotel, będą biurowce to i wyedukowana kadra znajdzie tam pracę.
Przeniesienie produkcji do Warki powinno nieco zmniejszyć tamtejsze
bezrobocie. A Warszawa nam wyładnieje, zwłaszcza tamta, nieładna ciągle
okolica.  :)



Dobra, dobra Rysiu.
Brak Browaru w tym miejscu.....
Ech....

Ryszard Rączkowski
15 Cze 2004, 16:50

Jeszcze dużo pracy, czasu... ale coś się zaczyna dziać...



Rzekłbym nawet, że zaczęło się dużo dziać!  :)
Co jakiś czas bywam tam z cyfrakiem i uwieczniam postępującą odmianę
okolicy.  :)

Mam nadzieję że coś porządnie zrobią z tą kamienicą od Żelaznej.



Rozwalić i tyle. Razem z tym wątpliwym 'zabytkiem' zaraz obok, róg
Grzybowskiej

http://photo.bradburns.net/albums/userpics/Grzybowska-panorama-01.jpg

To jest tak atrakcyjny pod inwestycje kawałek: z jednej strony nowoczesna
mennica, z drugiej powstające osiedle no i z trzeciej te rudery, które
powinne stamtąd zniknąć.

Po tylu latach po prostu ją stracono.
Teraz nie widzę aby tam było co do ratowania...



Ja też nie widzę i żałuję, że wtedy się cała nie zawaliła, bo wówczas
decyzja o uprzątnięciu gruzu zapadła by bardzo szybko i dziś już kopano by
dół pod fundamenty jakiegoś ładnego budynku, a tak... niestety.... nadal ta
koszmarna rudera straszy.
Niektórzy twierdzą, że to zabytek, że to dziedzictwo architektoniczne
przedwojennej Warszawy i getta ale ja jednak dziękuję za tego typu okazy
dziedzictwa. Sfociłem parę z nich:

http://photo.bradburns.net/displayimage.php?album=8&pos=25
http://photo.bradburns.net/displayimage.php?album=8&pos=27
http://photo.bradburns.net/displayimage.php?album=8&pos=30
http://photo.bradburns.net/displayimage.php?album=8&pos=32
http://photo.bradburns.net/displayimage.php?album=8&pos=28

Ryszard Rączkowski
15 Cze 2004, 17:05

Według mnie rewelacyjny pomysł adaptacji starej fabryki na Waliców



Nie znam owego pomysłu, ale owa fabryka to jest własnie to 'coś' obok tej
zawalonej kamienicy?
Niebywały to "zabytek".... już chyba cmentarz choleryczny i kirkut na
Pr.Pn. jest ładniejszy.

czy koronczarni od Powązkowskiej.



Koło Burakowskiej?
To też kompletnie zaniedbana, postindustrialna okolica, na którą kiedyś
przyjdzie pora.
Zauważ, że jeszcze parę lat temu obok mostu z Ronda Babka do Placu
Grunwaldzkiego były tylko paskudne magazyny, składy celne i bocznice. Dziś
staje tam Centrum Arkadia i tylko kwestią czasu jest, aż stanie coś po
drugiej, zachodniej stronie. Wolałbym, aby było to osiedle mieszkaniowe z
dużą ilością zieleni, niż następny moloch handlowy.
Obecnie jest tam chyba jeszcze baza śmieciarek i inne, równie nieładne
obiekty. Ale spokojnie, to się zmieni!  :)

Można by było tak zrobić z kilkowa innymi, tylko pomysł, kasa, zgoda



etc....

Choćby okolice dawnego Dworca Głównego, skąd na zachód zaczyna się
dłuuuuuga i dzika pustka, aż do Włoch i Ursusa....

seb
15 Cze 2004, 17:15

A ja właśnie przepadałem... I chyba dla zasady przestanę pić cokolwiek z
"żywca".



hehe, teraz to już chyba wszystko będzie z żywca ;)

L&N lab
15 Cze 2004, 17:36
Nie znam owego pomysłu, ale owa fabryka to jest własnie to 'coś' obok tej
zawalonej kamienicy?
Niebywały to "zabytek".... już chyba cmentarz choleryczny i kirkut na
Pr.Pn. jest ładniejszy.



Dla każdego coś miłego ;)

Choćby okolice dawnego Dworca Głównego, skąd na zachód zaczyna się
dłuuuuuga i dzika pustka, aż do Włoch i Ursusa....



Ulica Kolejowa ;-o ...

pzdr
LN

Ryszard Rączkowski
15 Cze 2004, 17:44

Ulica Kolejowa ;-o ...



E, Kolejowa to początek tej góry lodowej. Dopiero jak się zagłębi wzdłuż
torów kolejowych, to widzi się klimaty....
Jakieś stare altanki zamieszkałe przez bezdomnych palących ogniska, dzikie
małpie gaje albo okolice ulicy Chłopickiego.... tam to jest czaderska
okolica.  ;-)

Andrzej Lewandowski
15 Cze 2004, 18:01

Witam,

Jak nic trzeba sie besdzie przerzucic na 'mleko' -:)
Polecam -:))))



Przy okazji ze zapytam z czystej ciekawosci: czy sa w Warszawie
"mikrobrowary", to znaczy knajpy ktore same na miejscu warza piwo? W
okolicy mam pare takich. Zbiorniki sa w szkanej klatce zeby kazdy
widzial, a piwo idzie do szynkwasu przez cos w rodzaju budki
telefonicznej z licznikami: kazda kropla musi byc policzona i
zaplacony od niej podatek. Takie knajpy oferuja kilkanascie gatunkow
piwa, i na ogol jest ono one znacznie lepsze niz z "gigantow.

Co prawda na razie do Warszawy sie nie wybieram, ale jakbym sie
wybral to bym chcial takie miejsce odwiedzic.

A.L.

PiotRek
15 Cze 2004, 16:32

- Podjęliśmy decyzję o utrzymaniu marki "Królewskie" i przeniesiemy jej
produkcję pod Warszawę, do Warki - powiedział dziennikarzom Nico Nusmeier



Ciekaw jestem, czy w dalszym ciągu będą warzyć portera...
Bo ten warszawski całkiem niezły jest.

Pozdrawiam

Ryszard Rączkowski
15 Cze 2004, 18:25

Przy okazji ze zapytam z czystej ciekawosci: czy sa w Warszawie
"mikrobrowary", to znaczy knajpy ktore same na miejscu warza piwo?



Sam chciałbym wiedzieć i wybrać się do takowego.
Ostatnio odwiedziłem breslauski Spiż.  :)

Marcin Stanisz
15 Cze 2004, 18:54

Jakieś stare altanki zamieszkałe przez bezdomnych palących ogniska, dzikie
małpie gaje albo okolice ulicy Chłopickiego.... tam to jest czaderska
okolica.  ;-)



Ty, patrz - mieszkałem w tej okolicy dwadzieścia parę lat (ba, chrzczony
byłem przy Szembekplacu) i żadnego czadu nie zauważyłem.

Osiedle domków oficerskich ci się nie spodobało, czy te jednorodzinne po
drugiej stronie ulicy? A może gołębie mojego chrzestnego przy Szaserów?

Ryszard Rączkowski
15 Cze 2004, 19:13

Ty, patrz - mieszkałem w tej okolicy dwadzieścia parę lat (ba, chrzczony
byłem przy Szembekplacu) i żadnego czadu nie zauważyłem.



Plac Szembeka? Toż to zupełnie inna dzielnica miasta. Mnie chodzi o okolice
torów kolejowych idących na zachód.
Wystarczy minąć TESCO w Morach, przejść przez tory i klimacik już się
zaczyna. Dalej nieco są Odolany, tam też mocno księżycowo.

Osiedle domków oficerskich ci się nie spodobało, czy te jednorodzinne po
drugiej stronie ulicy? A może gołębie mojego chrzestnego przy Szaserów?



Piszę o zupełnie drugim brzegu Wisły.
Chodzi mnie o np. tę okolicę:
http://photo.bradburns.net/displayimage.php?album=8&pos=16
http://photo.bradburns.net/displayimage.php?album=8&pos=17

PiotRek
15 Cze 2004, 18:54

| Przy okazji ze zapytam z czystej ciekawosci: czy sa w Warszawie
| "mikrobrowary", to znaczy knajpy ktore same na miejscu warza piwo?
Sam chciałbym wiedzieć i wybrać się do takowego.



Była kiedyś "Soma" przy Foksal, ale już nie ma.
Piwo mieli bardzo smaczne. Nie pamiętam, co się z nią
stało, ale info o tym na pewno jest w archiwum prw.

Pozdrawiam

PiotRek
15 Cze 2004, 19:13

Rozwalić i tyle. Razem z tym wątpliwym 'zabytkiem' zaraz obok, róg
Grzybowskiej



Taaak... Wszystkie stare budowle porozwalać i w ich miejsce
postawić biurowce. Daj spokój, w Warszawie raczej nie brakuje
powierzchni biurowych do wynajęcia, a zabytków (takich prawdziwych,
a nie w stylu Starówki) mamy naprawdę bardzo niewiele.

To jest tak atrakcyjny pod inwestycje kawałek: [...]



Mam już dość oglądania wszędzie wiecznych wywieszek
"Powierzchnia biurowa do wynajęcia, tel. xxx-xx-xx".
Już wolę te - jak je nazwałeś - rudery. Tylko trzeba się
nimi poważnie zająć.

Niektórzy twierdzą, że to zabytek, że to dziedzictwo architektoniczne
przedwojennej Warszawy



IMHO mają rację.

Pozdrawiam

Ryszard Rączkowski
15 Cze 2004, 19:15
ERRATA, już wiem, gdzie popełniłem błąd:

Nie ten generał.  ;-)
Ryszard Rączkowski
15 Cze 2004, 19:23
Warszawskie warzone w Warce

Browar Warszawski może nie doczekać swych 160. urodzin. Być może Królewskie
będzie produkowane poza stolicą.

Browar, w którym produkowane jest piwo Królewskie, może zniknąć z mapy
Warszawy. Zakład zajmuje kilka hektarów bezcennego gruntu w centrum miasta.
Heineken, który przejął browar od Austriaków, zrobił na tym dobry interes.

Browar Warszawski istniejący w stolicy od 1846 roku prawdopodobnie zostanie
zamknięty z końcem tego roku. Symboliczne dla stolicy piwo Królewskie
popłynie do konsumentów prosto z Warki. A na wartą krocie ziemię przy ul.
Grzybowskiej wjadą buldożery.

Browar na Woli produkuje rocznie 300 tys. hektolitrów złocistego trunku,
choć mógłby dwa razy więcej. Niestety, konsumenci nie chcą pić dwa razy
więcej Królewskiego.

Od trzech lat rządzą tu Austriacy z koncernu Brau Union. W sumie za trzy
browary - Kujawiak, Van Pur i Browary Królewskie zapłacili 85 mln euro,
czyli ok. 425 mln zł. Zdaniem Barbary Lipskiej z firmy JL Design,
rzeczoznawcy od wyceny nieruchomości, sam teren zajmowany w stolicy przez
Browary Królewskie może być wart trzy tysiące dolarów za metr. Tak więc
cała pięciohektarowa parcela to prawie 150 mln dolarów w gotówce, czyli 600
mln zł. - Gdy Browary Królewskie przejmowali Austriacy, mówiło się w
branży, że kupili zakład dla tego terenu. Jego wartość może nawet
zrekompensować koszty przeniesienia produkcji - mówi Bogna Sikorska,
analityk rynku piwowarskiego. W 2003 r. austriacki Brau Union został
przejęty przez holenderski Heineken. Warszawskie włości Brau Union przeszły
pod zarząd Grupy Żywiec należącej do Heinekena.

Heineken jest właścicielem budynków browaru oraz tytułu wieczystego
użytkowania ziemi, na której one stoją. Może więc swobodnie dysponować tym
gruntem. Zdaniem prawników Ministerstwa Infrastruktury, nie ma żadnych
formalnoprawnych ograniczeń uniemożliwiających firmie sprzedaż tego terenu.
Andrzej Spaliński, szef zakładowej Solidarności, przyznaje, że nie ustalono
jeszcze warunków, na jakich Heineken miałby zakończyć produkcję piwa przy
ul. Grzybowskiej. - Mamy podpisane porozumienie gwarantujące lepsze warunki
odpraw przy zwolnieniach pracowników. O zamknięciu browaru na razie nic nie
wiemy, ale trzymamy rękę na pulsie - mówi Andrzej Spaliński.

Nim browar przeszedł w ręce Austriaków z Brau Union, właścicielem firmy
była spółka pracownicza. Każdy pracownik posiadał ok. 200 akcji nominalnie
wartych po złotówce za jedną. Austriacy, odkupując je, płacili po 500
złotych za akcję. Transakcja opłaciła im się.

Zdaniem Anny Bizoń, menedżera piwa Królewskie, przeprowadzka browaru ze
stolicy jest możliwa, ale z utrzymaniem produkcji Królewskiego. - Tak
robiliśmy już w przypadku innych marek. Czasem taniej jest rozlewać piwo w
innym miejscu i dowozić je na bliskie odległości - mówi Anna Bizoń. -
Obiecaliśmy pracownikom, że do końca tego roku zapadnie decyzja o
przyszłości firmy - mówi Krzysztof Rut, rzecznik prasowy Grupy Żywiec.
Konkretnej odpowiedzi co do przyszłości zakładu unika także prezes zarządu
Brau Union Poland Werner Jansel, który wciąż zarządza warszawskim browarem.

- Trwa proces łączenia firm. Zintegrowaliśmy marketing i handel. Teraz
opracowujemy koncepcje łączenia produkcji. Mamy kilka planów, ale na
konkrety jeszcze za wcześnie - mówi prezes Jansel. Zdaniem Bogny
Sikorskiej, utrzymywanie browaru w centrum metropolii jest nieekonomiczne i
przysparza dodatkowych kłopotów ekologicznych i transportowych. Należący do
Heinekena browar w Warce ma większe moce produkcyjne i łatwiejszy dostęp
dla tirów.

- Królewskie jako piwo lokalne może więc być dostarczane z Warki - mówi
analityk. Z warszawskiej firmy wyprowadzono już dział sprzedaży i
marketingu. Przy warzeniu piwa pracuje ok. 150 osób. Austriacy gwarantowali
zatrudnienie załogi i produkcję piwa w stołecznym browarze tylko do końca
2004 roku. Holendrzy przejęli te zobowiązania. Browar stracił już kiosk ze
świeżym piwem usytuowany przy ul. Grzybowskiej. Tę mekkę warszawskich piwo
szy kazał zamknąć sanepid. - Szkoda, bo był to element warszawskiego
folkloru. A poza tym miał ok. 100 tys. zł obrotu rocznie - mówi dyrektor
browaru Janusz Salwa.

MARCIN PRZEWOŹNIAK

Marcin Stanisz
15 Cze 2004, 19:28

ERRATA, już wiem, gdzie popełniłem błąd:

Nie ten generał.  ;-)



Serce mi spadło z kamienia ;-)

Kamil Gołaszewski
16 Cze 2004, 02:42

Taaak... Wszystkie stare budowle porozwalać i w ich miejsce
postawić biurowce. Daj spokój, w Warszawie raczej nie brakuje
powierzchni biurowych do wynajęcia, a zabytków (takich prawdziwych,
a nie w stylu Starówki) mamy naprawdę bardzo niewiele.



To że coś jest stare nie oznacza że jest zabytkiem.

KG

Artek M.
16 Cze 2004, 02:37

Z Warki chyba się nie będzie za bardzo różniło. Chyba że skład też się
przemieści ;)



Niestety:-( Będzie się różniło. Może nie dla wszystkich, ale dla piwoszy
tak. Wystarczy że będzie inne ujęcie wody.

Artek M.
16 Cze 2004, 02:25

Krolewskie z Warki - ehh co to za krolewskie bedzie:( Smutna sprawa



No cóż. Znak czasu;-)
Królewskie z Warki, a Warka z Elbląga:-(

kubu$
16 Cze 2004, 02:51

[ciach]

stracił już kiosk ze świeżym piwem usytuowany przy ul. Grzybowskiej. Tę
mekkę warszawskich piwo szy kazał zamknąć sanepid. - Szkoda, bo był to
element warszawskiego folkloru. A poza tym miał ok. 100 tys. zł obrotu
rocznie - mówi dyrektor browaru Janusz Salwa.



w ktorym to bylo dokladnie miejscu?
(ech, trzeba sie czasem ruszyc z Pragi na wycieczki miastoznawcze... :)

Anubis
16 Cze 2004, 02:55

Kontrolowana przez Heinekena spółka Brau Union Polska zdecydowała zamknąć
browar w Warszawie. Piwo "Królewskie" nadal będzie warzone, ale już w
Warce
należącej do Grupy Żywiec



Cholera mnie bierze jak słyszę takie rzeczy !!!  Warkę robią już nie w Warce
a Warszawskie nie w Warszawie piwo zaczyna smakować jak gówno ! każde ma
inny smak w zależności z kąd przyszła aktualna partia... to już nie ta
jakość co kiedyś ;(

Szuwaks
15 Cze 2004, 17:22
Witam,

Jak dla mnie to 'króla' może nie być, bo nie pijam go. Paulaner, Tuborg,
czeski(!) Pilzner to proszę, ale nie królik.



Rysiu, to Twoj smak.
Moj jest inny, lubie Krolewskie.
I gdzie napije sie warszawskiego piwa?

Najbardziej cieszy mnie likwidacja brzydkiego zakładu browaru i nadzieja
na
jakieś ładne biurowce w okolicy.



Malo tych biurowcow?

Przypomnij(cie) sobie, że jeszcze parę lat temu, nieopodal (skrzyżowanie
Żelaznej i Grzybowskiej) staly tam wyjątkowo paskudne hale innego
stołecznego producenta alkoholi z niższej półki, a mianowicie Varsowinu.



Ooooo, Rysiu, odszczep sie od tego producenta. -:)
Ostatecznie nizsza polka tez byla w pewnym momencie smakowita -:)))

Najwyższy czas odmienić Grzybowską, Żelazną, Chłodną czy
Waliców!



Nie ma sprawy.
Na  Grzybowskiej wyrownajmy asfalt.
Na Zelaznej (ktory odcinek?) proponuje:
Od Zytniej do Alej Jerozolimskich - przejedz i popatrz.
Popatrz swym obiektywem.
A potem to oglosimy gdzies -:))
Co chcesz zrobic z Chlodna?
Zalac asfaltem stare tory tramwajowe?
Rozwalic Straznice Strazacka?
Poklockowac Chlodna???????
A na Walicow, to niech sie wypowie Naczelnik Wydzialu Ruchu Drogowego
KSP -:))))
A poza tym Walicow to wioska -:)))

PaJacek
16 Cze 2004, 03:44
Heh... :)

PaJacek

Szuwaks
16 Cze 2004, 03:44
Witam,

Heh... :)



Tak z samego rana?
Jacus.... NTG -:)))

PaJacek
16 Cze 2004, 03:49

Witam,

| Heh... :)

Tak z samego rana?



Guinness z rana jak smietana! :)

Jacus.... NTG -:)))



Jak to? Przeciez sprzedaja go w Wawce! hihihi

PaJacek

maciej
16 Cze 2004, 03:52
|

| Heh... :)

| Tak z samego rana?

Guinness z rana jak smietana! :)

i w poludnie idzie cudnie
i z wieczora dobra pora :)

maciek

Szuwaks
16 Cze 2004, 03:53
Witam,

Guinness z rana jak smietana! :)



Piana z rana jak smietana -:)

A co by bylo TG to gdzie bywasz na Guinessiku?
Cos obiecywales, ze mnie kiedys zabierzesz?? -:)))))

Wiesz bo Krista sie zeszmacila i Krzysio wpuscil tam nalesniki i
pierogi -:))))
Lokomotywe tez zdaje sie wywiezli.
Do Morgansow jakos nie podrodze
No chyba ze jakos do Julki na Chmielna (od JPII)

| Jacus.... NTG -:)))
Jak to? Przeciez sprzedaja go w Wawce! hihihi



Hihihi, bardzo smieszne -:)))
Jakos nie wszedzie ma taki sam smak. -:))

PaJacek
16 Cze 2004, 04:14

Witam,

| Guinness z rana jak smietana! :)

Piana z rana jak smietana -:)

A co by bylo TG to gdzie bywasz na Guinessiku?



Ostatnio jak pamietam to z kija pilem w Poprad'zie i w Ljubljanie :)
Aaaaa... i w Krakowie "U Szkota" i "Szekspirze" :)
W Wawce... najblizej mam do Cork'a... ale to bylo jakos przed St.
Patrick Day...
Teraz Mistrzostwa..  wiec butelka w dloni przed TV :)

Cos obiecywales, ze mnie kiedys zabierzesz?? -:)))))



Hmm... Dam Ci znac.. niech moja druga polowa sie ulotni na delegacje! :)

Wiesz bo Krista sie zeszmacila i Krzysio wpuscil tam nalesniki i
pierogi -:))))
Lokomotywe tez zdaje sie wywiezli.
Do Morgansow jakos nie podrodze
No chyba ze jakos do Julki na Chmielna (od JPII)



Takie zycie... a Guinness'a na Miodowej nie polecam... Tyle H2O ile tam
dolewaja to jeszcze nigdzie nie spotkalem :(

| Jacus.... NTG -:)))
| Jak to? Przeciez sprzedaja go w Wawce! hihihi

Hihihi, bardzo smieszne -:)))
Jakos nie wszedzie ma taki sam smak. -:))



Za to cena podobna! :)

PaJacek

L&N lab
16 Cze 2004, 05:05

Niestety:-( Będzie się różniło. Może nie dla wszystkich, ale dla piwoszy
tak. Wystarczy że będzie inne ujęcie wody.



Racja :\

Szuwaks
16 Cze 2004, 05:19
Witam,

Ostatnio jak pamietam to z kija pilem w Poprad'zie i w Ljubljanie :)
Aaaaa... i w Krakowie "U Szkota" i "Szekspirze" :)



NTG -:)

W Wawce... najblizej mam do Cork'a... ale to bylo jakos przed St.
Patrick Day...



W Cork'u jest niezle, kiedys tam lubilem bywac.

Teraz Mistrzostwa..  wiec butelka w dloni przed TV :)



Butelka???!!!!
Toz to swietokradztwo!
Przesakniete szklem -:((( brrrrr

Hmm... Dam Ci znac.. niech moja druga polowa sie ulotni na delegacje! :)



OK. Daj znac -:)

Takie zycie... a Guinness'a na Miodowej nie polecam... Tyle H2O ile tam
dolewaja to jeszcze nigdzie nie spotkalem :(
Za to cena podobna! :)



To jedyne podobienstwo :(

UlaD
16 Cze 2004, 07:06


| Taaak... Wszystkie stare budowle porozwalać i w ich miejsce
| postawić biurowce. Daj spokój, w Warszawie raczej nie brakuje
| powierzchni biurowych do wynajęcia, a zabytków (takich prawdziwych,
| a nie w stylu Starówki) mamy naprawdę bardzo niewiele.

To że coś jest stare nie oznacza że jest zabytkiem.



Ale to , ze jest nowym biurowcem nie oznacza, ze jest wartosciowym
budynkiem.
Najlatwiej wyburzyć i postawic kolejnego grzmota, trudniej zrobic cos
fajnego zachowujac starą materie. A na pierwszym zdjeciu b.browaru - na
pierwszym planie - rudera, a na drugim niby co - slumsowate osiedle Za
Żelazna Brama. To z takimi budynkami cos trzeba zrobic sensownego :(

Pozdrawiam - Ula

Ryszard Rączkowski
16 Cze 2004, 07:46

Warkę robią już nie w Warce a Warszawskie nie w Warszawie



Tyskie robią w Poznaniu a Lecha w Tychach.  :P

piwo zaczyna smakować jak gówno !



Jak g.... to smakowało Królewskie 'przed reformą' czyli jeszcze we
wczesnych latach '90.
No... kto pamięta zielone(!) butelki, niedomyte z pięcioma naklejkami, z
których żadna nie była przyklejona równo?
;-))

to już nie ta jakość co kiedyś ;(



A kiedyś miało to dobrą jakość?

Ok, ja już nic nie mówiłem.   ;-

Ryszard Rączkowski
16 Cze 2004, 07:49

Rysiu, to Twoj smak.
Moj jest inny, lubie Krolewskie.



A pamiętasz Stołeczne? Niepasteryzowane.

I gdzie napije sie warszawskiego piwa?



W Warce.  ;-P

Malo tych biurowcow?



W tamtych stronach mało.

Nie ma sprawy.
Na  Grzybowskiej wyrownajmy asfalt.



I zrobimy ładne chodniki.

Co chcesz zrobic z Chlodna?



To samo. Wyjąć te stare szyny, zlikwidować ten nierówny bruk, wylać trwały
i równy asfalt i zrobić porządne chodniki.

Zalac asfaltem stare tory tramwajowe?



Stawiam, że tak, bo te tory koszmarnie wystają z bruku i przez to ulica
nierówna.

radi
16 Cze 2004, 08:22

| Malo tych biurowcow?

W tamtych stronach mało.



ale zdaje sie ze biurowce nie sa budowane dla sztuki, bo ladnie
maja wygladac czy cos, tylko dla okreslonego celu. a wobec faktu
ze wiekszosc nowych biurowcow w Warszawie cierpi na niedostatek
najemcow i robi w duzej czesci za magazyn powietrza stawianie
kolejnych klockow ze szkla i stali rozmija sie z celem. no chyba ze
pojawia sie tam jakies nowe siedziby molochow w budynkach budowanych
na wlasnosc.

osobiscie widzialbym juz predzej jakies ladne osiedla mieszkaniowe
budowane za przystepne pieniadze i zasiedlane przez w miare
cywilizowanych ludzi. ale wiadomo ze to mrzonka. a jesli sie tak nie da,
znajda sie dziesiatki "ladniejszych'zastosowan niz biurowce. bo one
procz ewentualnych walorow wizualnych i czasami uzytkowych dostepnych
w nieco powszechniejszym zakresie, sama swoja obecnoscia ciesza glownie
ich wlascicieli. szeregowi mieszkancy miasta zapewne nie cierpia jakos
szczegolnie na ich ewentualny "niedostatek" tu i tam ;)

Maciej Czerwiński
16 Cze 2004, 08:27

No... kto pamięta zielone(!) butelki, niedomyte z pięcioma naklejkami, z
których żadna nie była przyklejona równo?



A co złego jest w zielonych butelkach? A poza tym, akurat wtedy Królewskie
było również w brązowych i bardzo rzadko w przezroczystych.

Adam Płaszczyca
16 Cze 2004, 08:37


| Przy okazji ze zapytam z czystej ciekawosci: czy sa w Warszawie
| "mikrobrowary", to znaczy knajpy ktore same na miejscu warza piwo?

Sam chciałbym wiedzieć i wybrać się do takowego.
Ostatnio odwiedziłem breslauski Spiż.  :)



Kraków, C.K. Browar :)

Anubis
16 Cze 2004, 08:45

| Malo tych biurowcow?



W dodatku nie które biurowce są brudne... wystarczy spojrzeć na wieżowiec
DAEWO tych tynków, marmurów i szyb nikt chyba  nie szorował od nowości
zaczynają być szare jak PKiN :)

sereq
16 Cze 2004, 09:09

| Rysiu, to Twoj smak.
| Moj jest inny, lubie Krolewskie.

A pamiętasz Stołeczne? Niepasteryzowane.



Królewskie też bylo niepasteryzowane. I kupując patrzyło się na date
produkcji, najlepsze było max 3 dniowe mniam. Jeszcze bylo coś co nazywało
się "12" ale szczegołow nie pomnę ;)

| I gdzie napije sie warszawskiego piwa?

W Warce.  ;-P



Wszędzie ;) W długi weekend bylem w malym miasteczku w Zachodniopomorskim i
jakież było moje zdziwienie, gdy na szyldzie na miejscowej spelunie
zobaczylem logo Browarów Warszawskich i Krolewskiego. Ale nie wiem czy było,
bo piłem mejscowe :)

sq

radi
16 Cze 2004, 09:30

W dodatku nie które biurowce są brudne... wystarczy spojrzeć na wieżowiec
DAEWO tych tynków, marmurów i szyb nikt chyba  nie szorował od nowości
zaczynają być szare jak PKiN :)



szyby w WTT - przynajmniej kiedys -  byly szorowane przez plywajace na
zewnatrz "glonojady" ;) - alpinistow kolo dwoch razy w roku, wiec raczej
kapke czesciej niz od nowosci ;). ale fakt ze cala elewacja z elementami
z kamienia mogla byc pucowana glownie i wylacznie przez silne opady
deszczu oraz przez oplywajace budynek od czasu do czasu chmury.
Artek M.
16 Cze 2004, 10:00

w ktorym to bylo dokladnie miejscu?
(ech, trzeba sie czasem ruszyc z Pragi na wycieczki miastoznawcze... :)



Ale to wcale nie wyglądało jak kiosk. Był to zwyczajny magazyn, a piwo
było sprzedawane w okienku.

Artek M.
16 Cze 2004, 09:58

| Sam chciałbym wiedzieć i wybrać się do takowego.
| Ostatnio odwiedziłem breslauski Spiż.  :)

Kraków, C.K. Browar :)



A na dniach kolejny mikrobrowar zostanie otwarty w Poznaniu.

Artek M.
16 Cze 2004, 10:02

Królewskie też bylo niepasteryzowane. I kupując patrzyło się na date
produkcji, najlepsze było max 3 dniowe mniam.



Niepasteryzowane Królewskie nazywało się "Wyborne". Było zwykłe i mocne.
Ale najlepsze jest, że było one produkowane w browarze w Ciechanowie:-)

Adam Płaszczyca
16 Cze 2004, 10:10


To że coś jest stare nie oznacza że jest zabytkiem.



To, że coś nei jest zabytkiem nei oznacza, że nei warto tego zachować.
Niestety, Warszawa traci pamiątki własnej przeszłości.

sereq
16 Cze 2004, 10:19

| Królewskie też bylo niepasteryzowane. I kupując patrzyło się na date
| produkcji, najlepsze było max 3 dniowe mniam.

Niepasteryzowane Królewskie nazywało się "Wyborne". Było zwykłe i mocne.



To chyba myślimy o czymś innym, albo mowimy o innych czasach :)

Ale najlepsze jest, że było one produkowane w browarze w Ciechanowie:-)



Piwa z browaru w Ciachanowie były jak pamiętam paskudne :)

sq

Szuwaks
16 Cze 2004, 11:05
Witam,

To samo. Wyjąć te stare szyny, zlikwidować ten nierówny bruk, wylać trwały
i równy asfalt i zrobić porządne chodniki.
| Zalac asfaltem stare tory tramwajowe?
Stawiam, że tak, bo te tory koszmarnie wystają z bruku i przez to ulica
nierówna.



Te tory, Rysiu,  to historia :)
Byly (jak zapewne pamietasz) pomysly by kursowal tamtedy tramwaj konny.
Bylaby to niewatpliwa atrakcja turystyczna.

Ty moze nie, ale ja zaluje, ze zlikwidowano torowisko na Zabkowskiej.

Ryszard Rączkowski
16 Cze 2004, 10:59

osobiscie widzialbym juz predzej jakies ladne osiedla mieszkaniowe
budowane za przystepne pieniadze i zasiedlane przez w miare
cywilizowanych ludzi.



Jestem gorąco ZA, ale tamta okolica pasuje raczej pod zabudowę biurową.
Nowe, ładne osiedla z normalnymi mieszkańcami powstają na Białołęce,
Natolinie, Kabatach, Bemowie i w wielu innych miejscach.  :)

Ryszard Rączkowski
16 Cze 2004, 11:10

W długi weekend bylem w malym miasteczku w Zachodniopomorskim
i jakież było moje zdziwienie, gdy na szyldzie na miejscowej spelunie
zobaczylem logo Browarów Warszawskich i Krolewskiego.



Ewidentnie pod warszawkę robione.

A ja pamiętam pewną wycieczkę do miasteczka X, gdzie była pizzeria.
Patrzę w menu i widzę różne rodzaje pizz. Wiadomo, margherita, frutti di
mare, tono... ale na samym dole była najdroższa pizza "Szpanerska - dla
Warszawiaków".  Ale miałem polewkę.  ;-)))

Kamil Gołaszewski
16 Cze 2004, 11:12

To, że coś nei jest zabytkiem nei oznacza, że nei warto tego zachować.



To że coś jest stare nie oznacza że trzeba to zachować.

Niestety, Warszawa traci pamiątki własnej przeszłości.



Już to czytałem.

KG

Ryszard Rączkowski
16 Cze 2004, 11:11

A co złego jest w zielonych butelkach?



Do piwa są brzydkie. Na oranżadę wyborową to były dobre, ale ją akurat lano
do 0,33l.

A poza tym, akurat wtedy Królewskie
było również w brązowych i bardzo rzadko w przezroczystych.



Te przezroczyste, to np. po rozpuszczalniku nitro i nawet resztki etykietki
zostawały czasem niezmyte.
:P

Ryszard Rączkowski
16 Cze 2004, 11:18

Te tory, Rysiu,  to historia :)



Tego to ja jestem pewien, ale jednak pozostanę wyznawcą innej metody
uwieczniania historii.
Kamienica i resztki zakładu(?) na Żelaznej przy Grzybowskiej, Bazar
Różyckiego, rudera na Waliców, to owszem, jest historia, ale atrakcjami
ciężko te "zabytki" nazwać.

Byly (jak zapewne pamietasz) pomysly by kursowal tamtedy tramwaj konny.
Bylaby to niewatpliwa atrakcja turystyczna.



Była BY, ale jak zwykle kończy się na rzuconych pomysłach a rudery dalej
stroją aż się zawalą.

Ty moze nie, ale ja zaluje, ze zlikwidowano torowisko na Zabkowskiej.



Stara Praga imho jest w większości do zaorania i zbudowania na nowo w stylu
secesyjnym, zdecydowanie nie szklano-marmurowym. Sporo kamienic w zasadzie
zbudowano tam od zera i ładnie dziś wyglądają, ale większość długo będzie
jeszcze straszyć i kojarzyć się z patologiami. Niebywale klimatyczna jest
np. ulica Mała. Zabytek jest to bez wątpienia, ale czy ładne to jest?  :P

Artek M.
16 Cze 2004, 12:45

To chyba myślimy o czymś innym, albo mowimy o innych czasach :)



No może rzeczywiście Ty piszesz o innych czasach.
Jakieś 5 lat temu gdy zaopatrywałem się w niepasteryzowane piwo na
Grzybowskiej, to pochodziło ono z Ciechanowa. A w Warszawie robiono
tylko pasteryzowane. Może wcześniej było inaczej.
A "Wyborne" to był dopisek na etykiecie, która była taka jak na zwykłym
Królewskim.

Artek M.
16 Cze 2004, 12:48

Ewidentnie pod warszawkę robione.



  Niekoniecznie. Królewskie miało być marką ogólnopolską. Dlatego
przeprowadzono dosyć intensywną kampanię reklamową i zmieniono wygląd
butelki i etykietki. Ale niestety nic z tego nie wyszło.
Sam na Pomorzu widziałem kilkakrotnie logo BW.
Ale jak się jest w tamtych okolicach to raczej należy pić piwo z browaru
Amber. I też można znaleźć niepasteryzowane:-)

Piotr Kotkowski
16 Cze 2004, 14:42

| Malo tych biurowcow?
W tamtych stronach mało.



Skoro w tych stronach malo, to dlaczego Warsaw Trade Tower ma problemy z
wynajeciem powierzchni? Dlaczego City Gate dopiero kilka lat po
wybudowaniu zaczyna sie czesciowo zaludniac? Dlaczego zrezygnowano z
budowy biurowcow przy Prostej i przy Chlodnej?

Ryszard Rączkowski
16 Cze 2004, 14:51

Skoro w tych stronach malo, to dlaczego Warsaw Trade Tower ma
problemy z wynajeciem powierzchni? Dlaczego City Gate dopiero kilka
lat po wybudowaniu zaczyna sie czesciowo zaludniac?



Z tej samej przyczyny, dla której miliony ludzi w Polsce czeka na
mieszkanie a mieszkania stoją puste.
:P
Najzwyczajniej zbyt duża jest rozpiętość pomiędzy rynkowymi cenami lokali a
możliwościami finansowymi nabywców.

P.S. W żadnym wypadku nie oznacza to przyzwolenia na lepperowską retorykę
typu "skoro mieszkania stoją puste a ludzie nie mają gdzie mieszkać, to
należy DAĆ im te lokale".  Nic z tych rzeczy, zarówno te mieszkania jak i
biurowce stanowią czyjąś świętą własność i to on, właściciel decyduje komu
i za ile sprzeda/wynajmie.   :)

PiotRek
16 Cze 2004, 14:56

| stracił już kiosk ze świeżym piwem usytuowany przy ul. Grzybowskiej. Tę
| mekkę warszawskich piwo szy kazał zamknąć sanepid. - Szkoda, bo był to
| element warszawskiego folkloru. A poza tym miał ok. 100 tys. zł obrotu
| rocznie - mówi dyrektor browaru Janusz Salwa.
w ktorym to bylo dokladnie miejscu?



Idąc Grzybowską od Żelaznej w stronę Woli - po prawej stronie,
ok. 50 metrów od skrzyżowania.

Pozdrawiam

Piotr Kotkowski
16 Cze 2004, 16:30

Z tej samej przyczyny, dla której miliony ludzi w Polsce czeka na
mieszkanie a mieszkania stoją puste. :P Najzwyczajniej zbyt duża jest
rozpiętość pomiędzy rynkowymi cenami lokali a możliwościami
finansowymi nabywców.



A mi znajoma z DTZ Management tlumaczyla, ze slaby popyt na te
powierzchnie jest spowodowany lokalizacja.

Swoja droga inwestor Hiltona musial wiedziec, ze dni browaru sa policzone...

Marcin Stanisz
16 Cze 2004, 17:44

A pamiętasz Stołeczne? Niepasteryzowane.



Strasznie jechało brudną szmatą - nie dało się pić, a się jednak piło...
Człowiek był twardy ;-) Swego czasu (jeszcze w Zajączku) przemycałem na
praktyki w Merze-Troniku z Hali Kopińskiej...

Pozdrawiam

PAweł
16 Cze 2004, 20:13

Sam chciałbym wiedzieć i wybrać się do takowego.
Ostatnio odwiedziłem breslauski Spiż.  :)



Smutne, że nikt nie reaguje na taka głupotę (czy prowokację:(
A tenże autor to ani chybi wyborca mumii wolności:).
''My, Warszawiacy'' - a kim w zasadzie jesteście?
Metro Warszawa - Metro Moskwa
MENSA POLSKA - sesja testowa w Warszawie - 25.02.2007
Warszawski rynek sprzetu komputerowego (gdzie kupic monitor?)
Liga Polskich Rodzin przeciwna paradzie ( Życie Warszawy)
Trasa Warszawskiej Masy Krytycznej 2004 11
Papiez odszedl.... Dlaczego tylko w Warszawie nie bija dzwony?
Warszawska Karta Miejska - jaka prawda?
Uwaga na warszawiaka! (Rzeczpospolita, Moje Auto)
Warszawa miastem bez uśmiechu? (Gazet a.pl)
250 mtrowa synagoga powstanie w Warszawie
drobne wykroczenia ludzi chodzących po Warszawie
Twarde podsumowanie "Syren Powstania Warszawskiego"
Warszawiacy w oczach ludzi spoza stolicy
Szybkie połączenie Warszawa-Łódź
Katalog wiadomości z grup dyskusyjnych || Start
Linki,