22 lipca

22 lipca


Widzisz wersję archiwalną wątku "22 lipca" z forum pl.regionalne.warszawa





Strona 1 z 21, 2

Szuwaks
22 Lip 2007, 07:37
Witam,

tak na okoliczność tego niegdyś obowiązkowego święta oglądam stare foty :))
Tego dnia oddawane były największe warszawskie budowle.
Trasa WZ, Stadion X-lecia, PKiN, Trasa Ł...
Jak dziś pamiętam spacer z Ojcem po moście Beringa, podpalonym po jakimś
czasie przez Bolka i Lolka :)

A fotki...
http://www.fotoinfo.pl/filstr35.htm

no i oczywiście ta:
http://printo.republika.pl/warszawa/

:)


Sierp
22 Lip 2007, 07:59

tak na okoliczność tego niegdyś obowiązkowego święta oglądam stare foty :))



jak juz sie odezwales ;-) to moze powiesz, czyja to facjata wisi
na PKiNie teraz? I dlaczego tam wisi? :)
Na stronach www.pkin.pl w aktualnosciach niestety brak info..

Sierp

PiotRek
22 Lip 2007, 08:05

| tak na okoliczność tego niegdyś obowiązkowego święta oglądam stare foty :))
jak juz sie odezwales ;-) to moze powiesz, czyja to facjata wisi
na PKiNie teraz? I dlaczego tam wisi? :)



To facjaty przodowników pracy:
http://www.rzeczpospolita.pl/news.rol?newsId=11700
Axel
22 Lip 2007, 11:21




Jak dziś pamiętam spacer z Ojcem po moście Beringa,



To syn Berii i Berlinga? ;-PPPP


A. L.
22 Lip 2007, 11:33


| tak na okoliczność tego niegdyś obowiązkowego święta oglądam stare foty :))

jak juz sie odezwales ;-) to moze powiesz, czyja to facjata wisi
na PKiNie teraz? I dlaczego tam wisi? :)
Na stronach www.pkin.pl w aktualnosciach niestety brak info..

Sierp



http://www.802procent.pl/

A.L.

Szuwaks
22 Lip 2007, 13:49
Witam,

| Jak dziś pamiętam spacer z Ojcem po moście Beringa,
To syn Berii i Berlinga? ;-PPPP



:)))
Nie Amby co mi literkę zezjadła :)

Szuwaks
22 Lip 2007, 14:32
Witam,

| tak na okoliczność tego niegdyś obowiązkowego święta oglądam stare foty
| :))

jak juz sie odezwales ;-) to moze powiesz, czyja to facjata wisi
na PKiNie teraz? I dlaczego tam wisi? :)



Jak już pewnie sie dowiedziałeś z wcześniejszych odpowiedzi to zaproszenie
na wystawę w Sali Marmurowej.

Wystawa ta, to zdjęcia z początkowego okresu budowy Nowej Huty zorganizowana
przez Fundację IMAGO MUNDI z Krakowa.

A gość z tego olbrzymiego zdjęcia to jeden z przodowników pracy jacy tyrali
kilka razy ponad normę za uścisk dłoni 1 sekretarza i zdjęcie w gablocie.
No cóż, to były inne czasy.
Ludzie pracowali dla innych, dla swych dzieci, dla lepszej przyszłości.
Pracowali również dla kraju, który bardzo kochali.
Jeszcze nie tak dawno krwawo o ten kraj walczyli.
Myśleli o przyszłości swojej, swych dzieci i dzieci tych dzieci.
Czyli myśleli o nas.

A jak się nazywa facet ze zdjęcia?
Nie wiem i nie podobają mi się jego wąsiki (jakoś mi sie kojarzą).
Na stronach wystawy występuje jako huta03.jpg :) (jak każdy inny przodownik
pracy, huta i numerek)
Jednak myślę, że warto go wspomnieć, choć gdyby wiedział, że jego wysiłek
zostanie zmarnowany, a budowa, której poświęcił siły i życie, będzie kiedyś
straszyć nie tylko w przenośni to pewnie by tak nie tyrał.
I że kiedyś zamiast opisać jego zdjęcie imieniem i nazwiskiem nazwali go
kolejnym numerkiem.

No ale jak by wiedział, że sie przewróci to pewnie by się położył.

:(  :)

MC
22 Lip 2007, 15:10

Ludzie pracowali dla innych, dla swych dzieci, dla lepszej przyszłości.
Pracowali również dla kraju, który bardzo kochali.
Jeszcze nie tak dawno krwawo o ten kraj walczyli.
Myśleli o przyszłości swojej, swych dzieci i dzieci tych dzieci.
Czyli myśleli o nas.



Spóźniłeś się kilkadziesiąt lat z tą propagandą.

Andrzej Adam Filip
22 Lip 2007, 15:29

| Ludzie pracowali dla innych, dla swych dzieci, dla lepszej przyszłości.
| Pracowali również dla kraju, który bardzo kochali.
| Jeszcze nie tak dawno krwawo o ten kraj walczyli.
| Myśleli o przyszłości swojej, swych dzieci i dzieci tych dzieci.
| Czyli myśleli o nas.

Spóźniłeś się kilkadziesiąt lat z tą propagandą.



Może on cię "uczula" na pomyślenie co za parędziesiąt lat będzie się
mówiło o tym co jest teraz. Taka lekcja jest wieczna :-)

Zasada "Było fe, jest cacy" przetrwała "polski komunizm" który też ją
odziedziczył a nie stworzył :-)

Szuwaks
22 Lip 2007, 15:47
Witam,

Spóźniłeś się kilkadziesiąt lat z tą propagandą.



Propaganda zawsze latała mi koło pióra.
Jednak wiem, że Ci, którzy mieli PRL w sercu, teraz najgłośniej w podobnych
chwilach go krytykują, by to ukryć. -:)

MC
22 Lip 2007, 16:05

| Ludzie pracowali dla innych, dla swych dzieci, dla lepszej przyszłości.
| Pracowali również dla kraju, który bardzo kochali.
| Jeszcze nie tak dawno krwawo o ten kraj walczyli.
| Myśleli o przyszłości swojej, swych dzieci i dzieci tych dzieci.
| Czyli myśleli o nas.

Spóźniłeś się kilkadziesiąt lat z tą propagandą.



Może on cię "uczula" na pomyślenie co za parędziesiąt lat będzie się
mówiło o tym co jest teraz. Taka lekcja jest wieczna :-)
---------------
Sam się uczul przede wszystkim na zdrowy rozsądek i fakty.

Zasada "Było fe, jest cacy" przetrwała "polski komunizm" który też ją
odziedziczył a nie stworzył :-)
--------------
Było mordowanie więźniów, strzelanie do demonstrantów, państwowa cenzura,
puste półki sklepowe, nierozwiązany problem papieru toaletowego oraz sznurka
do snopowiązałek i wiele, wiele innych. To są fakty, tak jak postępująca
skleroza i naturalne wybielanie czasów kiedy się było młodym i pięknym. Ale
statystyka ocenia tamte czasy jednoznacznie i prawdziwej od teoretyków
względności ocen.

MC
22 Lip 2007, 16:08

Witam,

| Spóźniłeś się kilkadziesiąt lat z tą propagandą.

Propaganda zawsze latała mi koło pióra.
Jednak wiem, że Ci, którzy mieli PRL w sercu, teraz najgłośniej w
podobnych chwilach go krytykują, by to ukryć. -:)



Hehehe, przeprowadzałeś badania, żeby wysuwać tak śmiała tezę? Może raczej
mierzysz społeczeństwo swoją miarą.

Andrzej Adam Filip
22 Lip 2007, 16:18

|

| Ludzie pracowali dla innych, dla swych dzieci, dla lepszej przyszłości.
| Pracowali również dla kraju, który bardzo kochali.
| Jeszcze nie tak dawno krwawo o ten kraj walczyli.
| Myśleli o przyszłości swojej, swych dzieci i dzieci tych dzieci.
| Czyli myśleli o nas.

| Spóźniłeś się kilkadziesiąt lat z tą propagandą.

Może on cię "uczula" na pomyślenie co za parędziesiąt lat będzie się
mówiło o tym co jest teraz. Taka lekcja jest wieczna :-)
---------------
Sam się uczul przede wszystkim na zdrowy rozsądek i fakty.

Zasada "Było fe, jest cacy" przetrwała "polski komunizm" który też ją
odziedziczył a nie stworzył :-)
--------------
Było mordowanie więźniów, strzelanie do demonstrantów, państwowa
cenzura, puste półki sklepowe, nierozwiązany problem papieru
toaletowego oraz sznurka do snopowiązałek i wiele, wiele innych. To są
fakty, tak jak postępująca skleroza i naturalne wybielanie czasów
kiedy się było młodym i pięknym. Ale statystyka ocenia tamte czasy
jednoznacznie i prawdziwej od teoretyków względności ocen.



Czy ty jesteś takim zaślepionym trepem który nie widzi *żadnej* różnicy
między czasami Bieruta i Gierka? "PRL" trwał ponad 50 lat.
Widać jasno że bez uciekania się do wrzucenia całego PRL do jednego
gumowego wora *TY* nie potrafisz nawet skrytykować porządnie.

Polskę po 1989 też wrzucasz do jednego wora czy rządziły solidaruchy czy
komuchy i czy Wałęsa robił za prezydenta na jedną kadencję?
Czyli jak będę  chciał opisywać RP po 1989 to *mogę* pisać tylko o paru
starannie dobranych faktach?
np. chamskiej falandyzacji prawa przez prezydenta Lecha Wałęsa i
"domniemywaniu" sobie kompetencji albo o okresie ponad 20% bezrobocia a
reszta po prostu pominąć i malować czarny obraz nędzy i rozpaczy?

Szuwaks
22 Lip 2007, 16:46
Witam,

| Spóźniłeś się kilkadziesiąt lat z tą propagandą.
| Propaganda zawsze latała mi koło pióra.
| Jednak wiem, że Ci, którzy mieli PRL w sercu, teraz najgłośniej w
| podobnych chwilach go krytykują, by to ukryć. -:)
Hehehe, przeprowadzałeś badania, żeby wysuwać tak śmiała tezę? Może raczej
mierzysz społeczeństwo swoją miarą.



Ni nie mierzę.
Wyjaśnię CI bo masz problem z czytaniem.
Mój post był na temat wystawy w Pekinie i ludzi, którzy są podmiotem tej
wystawy.
Kilka luźnych myśli na temat ich pracy, jej sensu czy raczej marnego sensu.

Ty wyjeżdżasz tu z propagandą, polityką, strzelaniem, cenzurą i.t.p.
Typowy przykład frustrującego się człowieka, który nie potrafi myśleć
pozytywnie.
A to byli ludzie, którzy żyli, pracowali, bawili się, kochali.
Ciebie też ktoś w tamtych czasach wyprodukował, czyż nie tak?
Ale widać z normami jakości był na bakier -:))

Andrzej Adam Filip
22 Lip 2007, 16:53

Witam,

| Spóźniłeś się kilkadziesiąt lat z tą propagandą.
| Propaganda zawsze latała mi koło pióra.
| Jednak wiem, że Ci, którzy mieli PRL w sercu, teraz najgłośniej w
| podobnych chwilach go krytykują, by to ukryć. -:)
| Hehehe, przeprowadzałeś badania, żeby wysuwać tak śmiała tezę? Może
| raczej mierzysz społeczeństwo swoją miarą.

Ni nie mierzę.
Wyjaśnię CI bo masz problem z czytaniem.
Mój post był na temat wystawy w Pekinie i ludzi, którzy są podmiotem
tej wystawy.
Kilka luźnych myśli na temat ich pracy, jej sensu czy raczej marnego sensu.

Ty wyjeżdżasz tu z propagandą, polityką, strzelaniem, cenzurą i.t.p.
Typowy przykład frustrującego się człowieka, który nie potrafi myśleć
pozytywnie.
A to byli ludzie, którzy żyli, pracowali, bawili się, kochali.
Ciebie też ktoś w tamtych czasach wyprodukował, czyż nie tak?
Ale widać z normami jakości był na bakier -:))



Kolejny wybrakowany produkt socjalizmu? ;-)

kpawlak
22 Lip 2007, 17:09

[cyk]
A gość z tego olbrzymiego zdjęcia to jeden z przodowników pracy jacy
tyrali kilka razy ponad normę za uścisk dłoni 1 sekretarza i zdjęcie w
gablocie.
No cóż, to były inne czasy.
Ludzie pracowali dla innych, dla swych dzieci, dla lepszej przyszłości.
Pracowali również dla kraju, który bardzo kochali.
Jeszcze nie tak dawno krwawo o ten kraj walczyli.
Myśleli o przyszłości swojej, swych dzieci i dzieci tych dzieci.
Czyli myśleli o nas.



[/cyk]

Witam!

Chlip... Chyba siem wzruszylem.
Szuwi - ty wpadles w pulapke czasu?

Komu te farmazony chcesz wciskac?

Czuj, czyj, druchu - czuwaj! (Okrzyk pijanierow "robiacych za zethap" -
z tamtych czasow).

Uklony

kpawlak

Szuwaks
22 Lip 2007, 17:17
Witam,


Szuwi - ty wpadles w pulapke czasu?
Komu te farmazony chcesz wciskac?



Otrzyj łezkę i przybij piątkę MC :)))
MC
22 Lip 2007, 17:39

|

| Ludzie pracowali dla innych, dla swych dzieci, dla lepszej przyszłości.
| Pracowali również dla kraju, który bardzo kochali.
| Jeszcze nie tak dawno krwawo o ten kraj walczyli.
| Myśleli o przyszłości swojej, swych dzieci i dzieci tych dzieci.
| Czyli myśleli o nas.

| Spóźniłeś się kilkadziesiąt lat z tą propagandą.

Może on cię "uczula" na pomyślenie co za parędziesiąt lat będzie się
mówiło o tym co jest teraz. Taka lekcja jest wieczna :-)
---------------
Sam się uczul przede wszystkim na zdrowy rozsądek i fakty.

Zasada "Było fe, jest cacy" przetrwała "polski komunizm" który też ją
odziedziczył a nie stworzył :-)
--------------
Było mordowanie więźniów, strzelanie do demonstrantów, państwowa
cenzura, puste półki sklepowe, nierozwiązany problem papieru
toaletowego oraz sznurka do snopowiązałek i wiele, wiele innych. To są
fakty, tak jak postępująca skleroza i naturalne wybielanie czasów
kiedy się było młodym i pięknym. Ale statystyka ocenia tamte czasy
jednoznacznie i prawdziwej od teoretyków względności ocen.



Czy ty jesteś takim zaślepionym trepem który nie widzi *żadnej* różnicy
-------
Startujemy z obelgami?

między czasami Bieruta i Gierka? "PRL" trwał ponad 50 lat.
Widać jasno że bez uciekania się do wrzucenia całego PRL do jednego
gumowego wora *TY* nie potrafisz nawet skrytykować porządnie.
------------
Sznurka i papieru brakowało zawsze. Cenzura też była do samego końca. To są
fakty przeciwko twoim zaklęciom. Więc były różnice, ale były też cechy
stałe.

Polskę po 1989 też wrzucasz do jednego wora czy rządziły solidaruchy czy
komuchy i czy Wałęsa robił za prezydenta na jedną kadencję?
----------
Na razie nie dyskutujemy na ten temat.

Czyli jak będę  chciał opisywać RP po 1989 to *mogę* pisać tylko o paru
starannie dobranych faktach?
np. chamskiej falandyzacji prawa przez prezydenta Lecha Wałęsa i
"domniemywaniu" sobie kompetencji albo o okresie ponad 20% bezrobocia a
reszta po prostu pominąć i malować czarny obraz nędzy i rozpaczy?
----------------
Opisuj jak chcesz, bylebyś nie fałszował przeszłości. Osobiście nie jestem
żadnym fanem Lecha ani jego drużyny i nie wmawiaj mi tego.

MC
22 Lip 2007, 17:49

Witam,

| Spóźniłeś się kilkadziesiąt lat z tą propagandą.
| Propaganda zawsze latała mi koło pióra.
| Jednak wiem, że Ci, którzy mieli PRL w sercu, teraz najgłośniej w
| podobnych chwilach go krytykują, by to ukryć. -:)
| Hehehe, przeprowadzałeś badania, żeby wysuwać tak śmiała tezę? Może
| raczej mierzysz społeczeństwo swoją miarą.

Ni nie mierzę.
Wyjaśnię CI bo masz problem z czytaniem.



Zajmij się swoimi problemami, bo takim jest Twój kłopot z formułowaniem

Mój post był na temat wystawy w Pekinie i ludzi, którzy są podmiotem tej
wystawy.
Kilka luźnych myśli na temat ich pracy, jej sensu czy raczej marnego
sensu.



Dokładnie luźnych myśli bez sensu. Nie masz żadnych podstaw do uogólnainia
którego się dopuściłeś.

Ty wyjeżdżasz tu z propagandą, polityką, strzelaniem, cenzurą i.t.p.
Typowy przykład frustrującego się człowieka, który nie potrafi myśleć
pozytywnie.
A to byli ludzie, którzy żyli, pracowali, bawili się, kochali.
Ciebie też ktoś w tamtych czasach wyprodukował, czyż nie tak?
Ale widać z normami jakości był na bakier -:))



Te insynuacje nawet nie nadają sie do komentarza. Ssanie z palca to Twoja
specjalność.

kpawlak
22 Lip 2007, 17:49

Witam,

| Szuwi - ty wpadles w pulapke czasu?
| Komu te farmazony chcesz wciskac?

Otrzyj łezkę i przybij piątkę MC :)))



O ile pamietam - to komusze znajomosci raczej nigdy mnie nie rajcowaly...

A jeszcze cos-niecos pamietam... Z PRW - tez.

Uklony

kpawlak

Szuwaks
23 Lip 2007, 00:04
Witam,

Wystawa ta, to zdjęcia z początkowego okresu budowy Nowej Huty
zorganizowana przez Fundację IMAGO MUNDI z Krakowa.
A gość z tego olbrzymiego zdjęcia to jeden z przodowników pracy jacy
tyrali kilka razy ponad normę za uścisk dłoni 1 sekretarza i zdjęcie w
gablocie.
A jak się nazywa facet ze zdjęcia?




Szanowni Państwo,
na Pałacu Kultury i Nauki, w związku z Waszą wystawą zagościło olbrzymie
zdjęcie mężczyzny z wąsikiem.

Czy mógłbym prosić o informację jak nazywa (nazywał) się ten pan i czym się
zasłużył dla Nowej Huty?
Będę zobowiązany



oto odpowiedź.

<cytat
Witam, to portret anonimowego budowniczego Nowej Huty, który jak kilkunastu
innych przyszedł sfotografować sie do Wiktora Pentala, jednego z dwóch
autorów, których prace składają sie na akcje wystawiennicza pt.802 procent
normy.
w najbliższych dniach na Pałacu pojawia sie kolejne portrety. jednocześnie
twarze budowniczych można oglądać na nośnikach citylight w całej Warszawie.
szczegóły o autorach znakomitych fotografii i przedsięwzięciu
wystawienniczym znajdzie Pan na www.802procent.pl
portrety na PKiN nawiązują parabole pomiędzy czołowymi projektami polskiego
socrealizmu, a wystawa choć oparta o fotografie z Nowej Huty w założeniu
opowiada o atmosferze tamtych lat w całej Polsce,  na czele z Warszawa.
Zapraszam również na ekspozycje w Sali Marmurowej PKiN.
<cytat

No proszę, żaden przodownik, jeszcze bardziej normalny człowiek, a wplątany
w tryby socrealizmu i, jak chce MC,  machiny PRLowskiej propagandy.
Propagandy serwowanej dziś, bo w czasach PRLu facet nie wyróżnił się, być
może, niczym szczególnym.
Ciekaw jestem, czy ktoś go zapytał o to czy chce dziś świecić na Pekinie
jako symbol tamtych lat, budowniczy NH i parabola pomiędzy czołowymi
projektami socrealu (cokolwiek by to znaczyło)? :)

Oto jak zdjęcie do legitymacji (pewnie ZMP jak zapewne chciałby Krzysiek)
może ubezpieczeniowej, może prawa jazdy a może do podania o pracę, pana
"huta03.jpg" zrobiło karierę wędrując z archiwum małego zakładu
fotograficznego na ścianę największego symbolu i pomnika socrealizmu.
To Ci dopiero parabola!
A może nawet hiperbola?
Albo i styczna paraboli z hiperbolą?
:)))

Na stronie www.802procent.pl jest galeria zdjęć.
Można tam zobaczyć jeszcze panów:
"huta09.jpg"
"huta19.jpg"
"huta24.jpg"

Być może to oni ozdobią pozostałe ściany PKiNu

Szuwaks
23 Lip 2007, 00:23
Witam,

| Wyjaśnię CI bo masz problem z czytaniem.
Zajmij się swoimi problemami, bo takim jest Twój kłopot z formułowaniem

.



Nie chce mi się z Tobą gadać, bo jak zwykle stosujesz próby pokrętactwa.
Okropnie masz to we krwi i chyba w szpiku nawet.
Nie ma na to lekarstwa.
I nikt już nigdy Ci nie wmówi, że białe to białe, a czarne to czarne. :(

Te insynuacje nawet nie nadają sie do komentarza. Ssanie z palca to Twoja
specjalność.



To nie są insynuacje (jeśli wiesz w ogóle co oznacza to słowo).
I nic tu nie ma do rzeczy ssanie z palca.
Zresztą, podobno, każdy mierzy według siebie? -:))
Jak zwykle się motasz.
Niby sie nie nadaje, a jednak komentujesz.
Weź się zdecyduj, bo zachowujesz się jak baba, która przyszła do lekarza z
problemem, że ją wszystko wkur..za -:)))

m[...]
23 Lip 2007, 05:05


[cyk]

| A gość z tego olbrzymiego zdjęcia to jeden z przodowników pracy jacy
| tyrali kilka razy ponad normę za uścisk dłoni 1 sekretarza i zdjęcie w
| gablocie.
| No cóż, to były inne czasy.
| Ludzie pracowali dla innych, dla swych dzieci, dla lepszej przyszłości.
| Pracowali również dla kraju, który bardzo kochali.
| Jeszcze nie tak dawno krwawo o ten kraj walczyli.
| Myśleli o przyszłości swojej, swych dzieci i dzieci tych dzieci.
| Czyli myśleli o nas.

[/cyk]

Witam!

Chlip... Chyba siem wzruszylem.
Szuwi - ty wpadles w pulapke czasu?

Komu te farmazony chcesz wciskac?

Czuj, czyj, druchu - czuwaj! (Okrzyk pijanierow "robiacych za zethap" -
z tamtych czasow).

Uklony

kpawlak



a ten druch to co za druch moze to duch co ma odruch wymiotny np na 22 lipca

PanTalon

MC
23 Lip 2007, 07:36

Witam,

| Wyjaśnię CI bo masz problem z czytaniem.
| Zajmij się swoimi problemami, bo takim jest Twój kłopot z formułowaniem

| .

Nie chce mi się z Tobą gadać, bo jak zwykle stosujesz próby pokrętactwa.



To nie gadaj. Nie ma przymusu zwłaszcza jak sie nie ma nic na temat do
powiedzenia.

Okropnie masz to we krwi i chyba w szpiku nawet.
Nie ma na to lekarstwa.
I nikt już nigdy Ci nie wmówi, że białe to białe, a czarne to czarne. :(



Dziękuje za diagnozę. Marnujesz sie na grupie, lepiej sprawdzisz się w
psychiatryku.

| Te insynuacje nawet nie nadają sie do komentarza. Ssanie z palca to Twoja
| specjalność.

To nie są insynuacje (jeśli wiesz w ogóle co oznacza to słowo).
I nic tu nie ma do rzeczy ssanie z palca.
Zresztą, podobno, każdy mierzy według siebie? -:))
Jak zwykle się motasz.
Niby sie nie nadaje, a jednak komentujesz.
Weź się zdecyduj, bo zachowujesz się jak baba, która przyszła do lekarza z
problemem, że ją wszystko wkur..za -:)))



Nie jesteś mi w stanie zepsuć humoru swoim bezsensownym pisaniem.

Szuwaks
23 Lip 2007, 07:44
Witam,

| Weź się zdecyduj, bo zachowujesz się jak baba, która przyszła do lekarza
| z problemem, że ją wszystko wkur..za -:)))
Nie jesteś mi w stanie zepsuć humoru swoim bezsensownym pisaniem.



Wcale nie miałem takiego zamiaru.
Może bardziej chciałem Ci go podreperować, byś się jeszcze bardziej
nakręcił.
A tu jak zwykle, ogon pod siebie i lawirujesz -:))))

A. L.
23 Lip 2007, 09:27

Witam,

|

| Weź się zdecyduj, bo zachowujesz się jak baba, która przyszła do lekarza
| z problemem, że ją wszystko wkur..za -:)))
| Nie jesteś mi w stanie zepsuć humoru swoim bezsensownym pisaniem.

Wcale nie miałem takiego zamiaru.
Może bardziej chciałem Ci go podreperować, byś się jeszcze bardziej
nakręcił.
A tu jak zwykle, ogon pod siebie i lawirujesz -:))))



Przepraszam ze sie odzywam, ale ja mam taki dzwonek co dzwoni jak
Szuwaks (i paru innych) sie odezwie.

Poziom palantyzmu Pana MC zatyka dech w piersich. Z reguly, gdy
osobnik nadmiernie, a nonsensownie krytykuje PRL, zawsze pytam " a co
twoj tatus robil wtedy"?...

Ja jestem starszy od Szuwaksa i pewnei wszystkich na tej grupie. Gdy
Warszawa sie odbudowywala, ja bylem w wieku poborowym do szkoly.
Pameitam ludzi, co robili, co mowili. Ludzie autentycznei cieszyli sie
z wolnej Polski - mimo ze sowiecka,  byla polska - Polska niepodlegla
a nei sowiecka republika. Ludze z entuzjazmem odbudowywali Warszawe. I
to byl ich wlasny entuzjazm, a nei wymuszony sowiecim knutem.

Jako chlopie mieszkalem we Wlochach, w sporej przedwojennej kamienicy,
zasiedlonej glownie przez osoby "przedwojenne", bylajmniej nie
palajace miloscia do Komuny. Jedna z takich osob byl moj Wujek, jeden
z szefow wywiadu AK. Za jego glowe Komuna wyznaczyla nagrode
pieniezna. Mozna sie domyslec ze miloscia do Sowietow nie palal. Ale
jezdzil co niedziela na odgruzowanie Warszawy, bo jak mawial "z
Bolszewia bede Walczyl, ale z Warszawa nie. Bo Warszawa nic nie
winna". To z jego inicjatywy na klatce schodowej pojawila sie lista w
ktorej mieszkancy notowali swoj udzial w odgruzowaniu - zrobil sie
swoisty "konkurs" kto bedzie mial wiecej godzin (wujka nie zlapali; co
prawda nie doczekal upadku Komuny, ale doczekal Virtutti Militari.
Odmowil przyjecia).

Ludzie cieszyli sie z kazdego odbudowanego domu, kazdej oczyszczonej
ulicy, kazdego nowego drzewa. I znow, nie bya to radosc udana, ale
autentyczna. Co prawda, gdzies tam staly Sowiety i czynily zycie
trudnym, ale wiekszosc na to patrzala tak jak moj wujek - "Komuna to
Komuma, Warszawa to Warszawa. Warszawa jest NASZA".

Dlatego wkurwiaja mnie ekstremalnie opowiadania osobnikow ktorzy w
okresie upadku Komuny nie byli jeszcze w stadium zygoty. Ewidentne
zafalszowanie historii. I "rozliczanie" ludzi ktorym wtedy przyslo
zyc. Normalnie, wymiotowac mi sie chce...

Dlatego, rozne wystawy sa porzebne,. Aby bylo widac ze Pan MC pieprzy
glupoty. I to ci ludzie, Panie MC, odbudowali dla Pana Warszawe.
Powinien Pan byc im za to wdzieczny.

A.L.

BrunoN Bluthgeld
23 Lip 2007, 09:59

| Ludzie pracowali dla innych, dla swych dzieci, dla lepszej przyszłości.
| Pracowali również dla kraju, który bardzo kochali.
| Jeszcze nie tak dawno krwawo o ten kraj walczyli.
| Myśleli o przyszłości swojej, swych dzieci i dzieci tych dzieci.
| Czyli myśleli o nas.

Spóźniłeś się kilkadziesiąt lat z tą propagandą.



Może wyszło nieco pompatycznie, ale poza tym, to gdzie widzisz fałsz? To
chyba naturalne, że ludzie z życiem rozwalonym w gruzy chcą je
_szczerze_ odbudować, jesli tylko warunki na to pozwolą. Myślisz, że
murarze nie myśleli o swoich dzieciach i tym, co będzie później, tylko o
planie x-letnim i planowali mordowanie więźniów politycznych?

MC
23 Lip 2007, 10:23

Witam,

| Weź się zdecyduj, bo zachowujesz się jak baba, która przyszła do lekarza
| z problemem, że ją wszystko wkur..za -:)))
| Nie jesteś mi w stanie zepsuć humoru swoim bezsensownym pisaniem.

Wcale nie miałem takiego zamiaru.
Może bardziej chciałem Ci go podreperować, byś się jeszcze bardziej
nakręcił.
A tu jak zwykle, ogon pod siebie i lawirujesz -:))))



Nie będę z tobą konkurował na wyzwiska. To nie moja liga.

MC
23 Lip 2007, 10:35

| |

| Ludzie pracowali dla innych, dla swych dzieci, dla lepszej przyszłości.
| Pracowali również dla kraju, który bardzo kochali.
| Jeszcze nie tak dawno krwawo o ten kraj walczyli.
| Myśleli o przyszłości swojej, swych dzieci i dzieci tych dzieci.
| Czyli myśleli o nas.

| Spóźniłeś się kilkadziesiąt lat z tą propagandą.

Może wyszło nieco pompatycznie, ale poza tym, to gdzie widzisz fałsz? To



Obejrzyj sobie np. filmy Wajdy, to może ten fałsz zuważysz.

chyba naturalne, że ludzie z życiem rozwalonym w gruzy chcą je _szczerze_
odbudować, jesli tylko warunki na to pozwolą. Myślisz, że murarze nie
myśleli o swoich dzieciach i tym, co będzie później, tylko o planie
x-letnim i planowali mordowanie więźniów politycznych?



Seria o człowieku z ... jest właśnie o murarzu. Powiesz, że to tylko film,
ale nikt nie zakwestionował jego autentyczności. Dopiero ostatnio odzywają
się głosy obrońców tamtych czasów przedstawiając po raz kolejny ich
zafałszowany obraz.

MC
23 Lip 2007, 10:46

Poziom palantyzmu Pana MC zatyka dech w piersich. Z reguly, gdy
osobnik nadmiernie, a nonsensownie krytykuje PRL, zawsze pytam " a co
twoj tatus robil wtedy"?...



Argumenty o tatusiach pamiętam z dwóch okresów. Pierwszy to kiedy pytano o
aryjskie pochodzenie za czasów pewnego pana z wąsikiem, a drugi to w 1968
roku, kiedy za wychwalanej komuny zmuszono do emigracji wielką liczbę
Polaków. Jeśli jest jakieś dno, to właśnie je osiągnąłeś.

BrunoN Bluthgeld
23 Lip 2007, 11:51

| Ludzie pracowali dla innych, dla swych dzieci, dla lepszej przyszłości.
| Pracowali również dla kraju, który bardzo kochali.
| Jeszcze nie tak dawno krwawo o ten kraj walczyli.
| Myśleli o przyszłości swojej, swych dzieci i dzieci tych dzieci.
| Czyli myśleli o nas.
| Spóźniłeś się kilkadziesiąt lat z tą propagandą.
| Może wyszło nieco pompatycznie, ale poza tym, to gdzie widzisz fałsz? To

Obejrzyj sobie np. filmy Wajdy, to może ten fałsz zuważysz.




kupy zrujnowany kraj pracowali dla przyszłych pokoleń i wkładali w to
serce tak jak się zazwyczaj robi odbudowując dom - a ty to kwestionujesz?

Informacja pomocnicza, bo może Ci umknęło - cały czas nie chodzi o UB,
rząd zdalnie sterowany z Moskwy czy inny wydział propagandy, tylko o
ludzi w pocie czoła składających kraj z puzli w jakie zamienił się po
wojnie.

A. L.
23 Lip 2007, 11:54

|

| Poziom palantyzmu Pana MC zatyka dech w piersich. Z reguly, gdy
| osobnik nadmiernie, a nonsensownie krytykuje PRL, zawsze pytam " a co
| twoj tatus robil wtedy"?...

Argumenty o tatusiach pamiętam z dwóch okresów. Pierwszy to kiedy pytano o
aryjskie pochodzenie za czasów pewnego pana z wąsikiem, a drugi to w 1968
roku, kiedy za wychwalanej komuny zmuszono do emigracji wielką liczbę
Polaków. Jeśli jest jakieś dno, to właśnie je osiągnąłeś.



A co PANSKI tatus robil za Komumy, Panie MC?... Niech sie Pan nie
wstydzi, jakby co...

A.L.

A. L.
23 Lip 2007, 12:10

|

| Poziom palantyzmu Pana MC zatyka dech w piersich. Z reguly, gdy
| osobnik nadmiernie, a nonsensownie krytykuje PRL, zawsze pytam " a co
| twoj tatus robil wtedy"?...

Argumenty o tatusiach pamiętam z dwóch okresów. Pierwszy to kiedy pytano o
aryjskie pochodzenie za czasów pewnego pana z wąsikiem, a drugi to w 1968
roku, kiedy za wychwalanej komuny zmuszono do emigracji wielką liczbę
Polaków. Jeśli jest jakieś dno, to właśnie je osiągnąłeś.



Dlatego wkurwiaja mnie ekstremalnie opowiadania osobnikow ktorzy w
okresie upadku Komuny nie byli jeszcze w stadium zygoty. Ewidentne
zafalszowanie historii. I "rozliczanie" ludzi ktorym wtedy przyslo
zyc. Normalnie, wymiotowac mi sie chce

A.L.

MC
23 Lip 2007, 13:00

|

| Poziom palantyzmu Pana MC zatyka dech w piersich. Z reguly, gdy
| osobnik nadmiernie, a nonsensownie krytykuje PRL, zawsze pytam " a co
| twoj tatus robil wtedy"?...

| Argumenty o tatusiach pamiętam z dwóch okresów. Pierwszy to kiedy pytano o
| aryjskie pochodzenie za czasów pewnego pana z wąsikiem, a drugi to w 1968
| roku, kiedy za wychwalanej komuny zmuszono do emigracji wielką liczbę
| Polaków. Jeśli jest jakieś dno, to właśnie je osiągnąłeś.

A co PANSKI tatus robil za Komumy, Panie MC?... Niech sie Pan nie
wstydzi, jakby co...



Dlaczego piszesz komuny z dużej litery? Czas powstać z klęczek.

MC
23 Lip 2007, 13:16


| | Ludzie pracowali dla innych, dla swych dzieci, dla lepszej
| | przyszłości.
| | Pracowali również dla kraju, który bardzo kochali.
| | Jeszcze nie tak dawno krwawo o ten kraj walczyli.
| | Myśleli o przyszłości swojej, swych dzieci i dzieci tych dzieci.
| | Czyli myśleli o nas.
| Spóźniłeś się kilkadziesiąt lat z tą propagandą.
| Może wyszło nieco pompatycznie, ale poza tym, to gdzie widzisz fałsz? To

| Obejrzyj sobie np. filmy Wajdy, to może ten fałsz zuważysz.

kupy zrujnowany kraj pracowali dla przyszłych pokoleń i wkładali w to
serce tak jak się zazwyczaj robi odbudowując dom - a ty to kwestionujesz?



Oczywiście, a skąd Szuwaks razem z tobą możecie wiedzieć co i kiedy
kierowało tymi ludźmi? Śmieszni jesteście. Odpowiedź właśnie znajdziesz u
Wajdy a nie w waszych bajdurzeniach.

Informacja pomocnicza, bo może Ci umknęło - cały czas nie chodzi o UB,
rząd zdalnie sterowany z Moskwy czy inny wydział propagandy, tylko o ludzi
w pocie czoła składających kraj z puzli w jakie zamienił się po wojnie.



Nie można z całej układanki wyjmować tylko te klocki, które Ci wygodnie.
Komuna to było UB, rząd zdalnie sterowany z Moskwy, strzelanie do górników z
Wujka (to dla zwolenników kłamstwa o cywilizowaniu sie komuny) i kartki na
cukier. Dlatego ckliwy obrazek przedstawiony przez Szuwaksa nie jest
prawdziwy.

A. L.
23 Lip 2007, 13:43

Nie można z całej układanki wyjmować tylko te klocki, które Ci wygodnie.
Komuna to było UB, rząd zdalnie sterowany z Moskwy, strzelanie do górników z
Wujka (to dla zwolenników kłamstwa o cywilizowaniu sie komuny) i kartki na
cukier. Dlatego ckliwy obrazek przedstawiony przez Szuwaksa nie jest
prawdziwy.



Ja tez przedstawilem obrazek do ktorego Pan sie nie byl upzrejmy
ustosunkwoac.

No to moze Panei MC Pan napisze dlazczego mij obarzek ktory Panu
pzredsatwilem nie jest ckliwy?.. A moze jest ckliwy?..

Wie Pan, budowanei sobei obrazu tamtych czasow na podstawie filmow
Pana Wajdy to smiech na sali.

Komuna. prosze Pana MC to byla Komuna, a spoleczenstwo to bylo
spoleczenstwo. Widac slabo bylo sterowane z Moskwy skoro te Komune
obalilo.

A.L.

Szuwaks
23 Lip 2007, 13:55
Witam,

| Weź się zdecyduj, bo zachowujesz się jak baba, która przyszła do
| lekarza z problemem, że ją wszystko wkur..za -:)))
| Nie jesteś mi w stanie zepsuć humoru swoim bezsensownym pisaniem.
| Wcale nie miałem takiego zamiaru.
| Może bardziej chciałem Ci go podreperować, byś się jeszcze bardziej
| nakręcił.
| A tu jak zwykle, ogon pod siebie i lawirujesz -:))))
Nie będę z tobą konkurował na wyzwiska. To nie moja liga.



Rozumiem, że pisownia "tobą" jest zamierzona :)))
Trudno było by Ci konkurować ze mną tu, na grupie, na wyzwiska.
Może wskażesz kiedy ich użyłem?
Jeśli chodzi o ligę, to nie mamy  ogóle o czym rozmawiać.
Bo ja do ligi nie należę. :))

Andy
23 Lip 2007, 15:00

Ja jestem starszy od Szuwaksa i pewnei wszystkich na tej grupie. Gdy
Warszawa sie odbudowywala, ja bylem w wieku poborowym do szkoly.
Pameitam ludzi, co robili, co mowili. Ludzie autentycznei cieszyli sie z
wolnej Polski - mimo ze sowiecka,  byla polska - Polska niepodlegla a
nei sowiecka republika. Ludze z entuzjazmem odbudowywali Warszawe. I to
byl ich wlasny entuzjazm, a nei wymuszony sowiecim knutem.



Pozdrowienia,

rocznik 40, urodzony i zamieszkaly w Warszawie, nie przypominam sobie
uciechy z wolnej Polski - mimo ze sowiecka, wprost przeciwmie.
Rozpacz/Zaniepokojenie nad tym jak kraj i spoleczenstwo zmieni sie pod
wplywem kacapskim/moskiewskim/bolszewickim rzadem. Rowniez ogolny strach,
wielu mialo nadzieje ze cos sie zmieni, ze panstwa zachodnie jakos
dopomoga zwlaszcza ze zawiodly nas w decydujacej chwili. Terror panowal
dlugo, bardzo dlugo, az do czasow gierka, kiedy to istotnie mozna bylo
gebe otworzyc.

Warszawiacy istotnie z ochota odbudowywali Warszawe ale niestety ich
prawdziwy entuzjazm byl czesto gaszony przymusem, pamietam ze sam musialem
pracowac przy sprzataniu Wislostrady co przeciez mialo miejsce juz po
wszelkich "odwilzach". Jakakolwielk radosc wowczas byla jedynie radoscia z
zakonczenia wojny , byla rowniez nadzieja na odbudowe zycia rodzinnego i
panstwowego.

Ludzie cieszyli sie z kazdego odbudowanego domu, kazdej oczyszczonej
ulicy, kazdego nowego drzewa. I znow, nie bya to radosc udana, ale
autentyczna. Co prawda, gdzies tam staly Sowiety i czynily zycie
trudnym, ale wiekszosc na to patrzala tak jak moj wujek - "Komuna to
Komuma, Warszawa to Warszawa. Warszawa jest NASZA".



ale to nie byla radosc z powodu 22 Lipca ! ani radosc z ustroju !
te radosci mialy bardzo gorzki smak, przyklad: panski Wujek nie
przyjmujacy odznaczenia !

Dlatego wkurwiaja mnie ekstremalnie opowiadania osobnikow ktorzy w
okresie upadku Komuny nie byli jeszcze w stadium zygoty. Ewidentne
zafalszowanie historii. I "rozliczanie" ludzi ktorym wtedy przyslo zyc.
Normalnie, wymiotowac mi sie chce...



bez emocji prosze ;-)

najwiekszym zafaszowaniem byla "gruba kreska",
rozliczenie jednak powinno miec miejsce, ale to juz NTG

Dlatego, rozne wystawy sa porzebne,.



Moj +sp.Wujek byl przodownikiem pracy przy budowie "pekinu"
ale gdyby teraz powiesili tam jego zdjecie to by sie w grobie obracal.

Moj +sp.Stryj nie chcial byc przodownikiem wyszedl do pracy i nigdy nie
wrocil do domu (r1952-3)

bardziej sa potrzebne rzetelne lekcje historii niz wystawy,
odszukajcie starszych mieszkancow Warszawy i zorganizujcie z
nimi spotkania, moze cos od nich sie nauczycie
co znaczy kochac swe miasto ;-)

uklony

Andy
23 Lip 2007, 15:06

Argumenty o tatusiach pamiętam z dwóch okresów. Pierwszy to kiedy pytano o
aryjskie pochodzenie za czasów pewnego pana z wąsikiem, a drugi to w 1968
roku, kiedy za wychwalanej komuny zmuszono do emigracji wielką liczbę
Polaków.



nie wiem czy zdolam poprawic panska swiadomosc, ale sprobuje:
akcje o ktorych pan wspomnina byly finansowane z tego samego zrodla

A. L.
23 Lip 2007, 15:39


rocznik 40, urodzony i zamieszkaly w Warszawie, nie przypominam sobie
uciechy z wolnej Polski - mimo ze sowiecka, wprost przeciwmie.
Rozpacz/Zaniepokojenie nad tym jak kraj i spoleczenstwo zmieni sie pod
wplywem kacapskim/moskiewskim/bolszewickim rzadem. Rowniez ogolny strach,
wielu mialo nadzieje ze cos sie zmieni, ze panstwa zachodnie jakos
dopomoga zwlaszcza ze zawiodly nas w decydujacej chwili. Terror panowal
dlugo, bardzo dlugo, az do czasow gierka, kiedy to istotnie mozna bylo
gebe otworzyc.



Rocznik 46, zamieszkaly w Warszawie pzrez nastepnych 40 lat. Mam nieco
inne wrazenie ktore opisalem powyzej. Mimo dominujacej komuny nie
przypominam sobie aby wszyscy zyli pod terrorem, mieli nosy spuszczone
na kwinte i nieustannie, codziennie i w kazdej chwili przezywali
poworny starch.

Ludzie zachowywal isie normalnie, starali sie dostzrec jaste punkty
wszytkiego, ale oczywiscie, zdawali sobie sparwe z ograniczen. Byl
ojasne ze mimo tych ograniczen jakos musza sobei zbudowac zycie i je
budowali. I wiekszosc miala bardziej pozytywne do rzeczywistosci niz
niektorzy maja teraz.

Jakakolwielk radosc wowczas byla jedynie radoscia z
zakonczenia wojny , byla rowniez nadzieja na odbudowe zycia rodzinnego i
panstwowego.



No wlasnie, byla. I owa odbudowe, czegokolwiek by ona nie byla, ludzie
robili dobrowolnie i bez przymusu. Odbudowywali co sie dalo odbudowac.

| Ludzie cieszyli sie z kazdego odbudowanego domu, kazdej oczyszczonej
| ulicy, kazdego nowego drzewa. I znow, nie bya to radosc udana, ale
| autentyczna. Co prawda, gdzies tam staly Sowiety i czynily zycie
| trudnym, ale wiekszosc na to patrzala tak jak moj wujek - "Komuna to
| Komuma, Warszawa to Warszawa. Warszawa jest NASZA".

ale to nie byla radosc z powodu 22 Lipca ! ani radosc z ustroju !
te radosci mialy bardzo gorzki smak, przyklad: panski Wujek nie
przyjmujacy odznaczenia !



Oczywiscie ze nie byla radoscia z ustroju ani 22 lipca. Ale byla.

| Dlatego wkurwiaja mnie ekstremalnie opowiadania osobnikow ktorzy w
| okresie upadku Komuny nie byli jeszcze w stadium zygoty. Ewidentne
| zafalszowanie historii. I "rozliczanie" ludzi ktorym wtedy przyslo zyc.
| Normalnie, wymiotowac mi sie chce...

bez emocji prosze ;-)

najwiekszym zafaszowaniem byla "gruba kreska",
rozliczenie jednak powinno miec miejsce, ale to juz NTG

| Dlatego, rozne wystawy sa porzebne,.

Moj +sp.Wujek byl przodownikiem pracy przy budowie "pekinu"
ale gdyby teraz powiesili tam jego zdjecie to by sie w grobie obracal.

Moj +sp.Stryj nie chcial byc przodownikiem wyszedl do pracy i nigdy nie
wrocil do domu (r1952-3)

bardziej sa potrzebne rzetelne lekcje historii niz wystawy,
odszukajcie starszych mieszkancow Warszawy i zorganizujcie z
nimi spotkania, moze cos od nich sie nauczycie
co znaczy kochac swe miasto ;-)



Owszem. Lekcje historii sa potzerbne. Rozneiz takie jak lekcja mojego
Wujka. Otoz, Ubecja szukala go dlugo i nie mogla znalezc. Kilku
podejzranym wsadzono "sublokatorow". Wujek mial jednego pzrez kilka
lat. Gdy juz odwilz zapanowala, sublokator sie wyprowadzal. I
powiedzial na pozegnanie: "Wie Pan, Panie XXX (tu padl Wujka AKowski
pseudonim), ja dawno wiedzialem ze Pan to Pan.... Ale zawsze myslalem
ze racja byla po Panskiej stronie".

Dlatego jestem pzreciwny wszelkim lustracjom.

A.L.

P.S.  A tak na marginesie, odznaczenie mojego Wujka odbylo sie
nastepuajco: z Organizacji ZBOWID czy jakiejs tam przyszed list. W
srodku szara kartka odbita na powielaczu spirytusowym. Teskst:
"przyznaje sie obywatelowi..... odznaczenie .... za ...."

Nazwisko bylo wypisane kopiowym olowkiem, podobnie rodzaj odznaczenia.
Robryka "za" pozostala niewypelniona...

Szuwaks
23 Lip 2007, 15:51
Witam,

| kupy zrujnowany kraj pracowali dla przyszłych pokoleń i wkładali w to
| serce tak jak się zazwyczaj robi odbudowując dom - a ty to kwestionujesz?
Oczywiście, a skąd Szuwaks razem z tobą możecie wiedzieć co i kiedy
kierowało tymi ludźmi? Śmieszni jesteście. Odpowiedź właśnie znajdziesz u
Wajdy a nie w waszych bajdurzeniach.



Oj, MC, ale masz wąski horyzont :))))
Nie dość, że nie czytasz co ludzie piszą (w realu: nie słuchasz co mówią) to
nie masz na tyle wyobraźni, by pewne rzeczy pojąć.
Tłumaczę: I ja i AL wiedzą to z przekazu jaki dały im wcześniejsze
pokolenia.
Pokolenia, które są i przez AL i przeze mnie szanowane i słuchane.

Po wojnie, mój Ojciec rozminowaływał nasz kraj, bo był saprem.
Narażał swoje życie by inni mogli spokojnie mieszkać, pracować, orać i siać,
by inni mogli jeść.
W czasie wojny był w konspiracji, potem w wojsku. Wojsku Polskim, gdzie
służył dla Polski.
Zanim się urodziłem, parę razy prawie Go straciłem.

Znam, z opowiadań, wielu Jego kolegów, którzy wybuchnęli za takich jak ja,
Al, czy Ty MC.
I nic to nie miało wspólnego z czerowną bolszewią, UB czy milicją
strzelającą do górników.

W 1981 roku byłem w wojsku w Ełku.
W saperach.
Pamiętasz zapewne jakie to były czasy.
Co prawda nie jeżdziłem na akcje "niewybuch", ale kolega z plutonu
interwencyjnego jeździł.
Na alarm pojechali kiedy miał 5 dni do cywila.
Wyciągali zardzwiałe żelastwo, by nikomu nic sie nie stało.
Chłopak nie wrócił.

Obwinisz za to komunę i UB?

Nie można z całej układanki wyjmować tylko te klocki, które Ci wygodnie.
Komuna to było UB, rząd zdalnie sterowany z Moskwy, strzelanie do górników
z Wujka (to dla zwolenników kłamstwa o cywilizowaniu sie komuny) i kartki
na cukier. Dlatego ckliwy obrazek przedstawiony przez Szuwaksa nie jest
prawdziwy.



Ten ckliwy, jak go nazywasz, obrazek, jest naszą historią.
Historią, którą tworzyli ludzie, którzy zaciekle walczyli z okupantem w
czasie Powstania, Ci którzy latali ze zrzutami dla Warszawy i ginęli w

go naprawiać i budować na nowo.

Strasznie Ci współczuję, że tego nie rozumiesz i nie czujesz.
Odwoływanie sie tylko do jednego spojrzenia na te sprawy jest olbrzymim
ograniczeniem.
Co nie znaczy, że nie cenię pana Wajdy :)

Szuwaks
23 Lip 2007, 15:53
Witam,

Ja tez przedstawilem obrazek do ktorego Pan sie nie byl upzrejmy
ustosunkwoac.



Do tego należy sie przyzwyczaić.
MC nie ustosunkowuje się i nie odpowiada.
Atak to jedyna słuszna forma obrony :)))

A. L.
23 Lip 2007, 16:02


Oczywiście, a skąd Szuwaks razem z tobą możecie wiedzieć co i kiedy
kierowało tymi ludźmi? Śmieszni jesteście. Odpowiedź właśnie znajdziesz u
Wajdy a nie w waszych bajdurzeniach.



Modli sie Pan do Wajdy?... Z calym szacunkiem do Wajdy, ale wie Pan,
on nie jest historykiem, a poza tym ma swoja "political agenda".

ogladajc swierszczyki.

A.L.

P.S. Znam taka panienke co namietnei czyta Zywoty Swietych. Przezywa
przy tym orgazmy. Keidys zastalem ja czytajaca. Obwiescila mi:
"Zobacz... Swiety Kalasanty... Obcieli mu glowe a on podniosl ja z
ziemi, wlozyl pod pache i odszedl". Usmeichalem sie pod nosem. "Co?...
Nei wierzysz?... Gdyby to nie byla prawda to by nei napsiali o tym w
ksiazce! I to podpisanej pzrez biskupa!'

To tak jak u Pana z Wajda. Radze uwazac z orgazmami.

BrunoN Bluthgeld
23 Lip 2007, 16:08

Oczywiście, a skąd Szuwaks razem z tobą możecie wiedzieć co i kiedy
kierowało tymi ludźmi? Śmieszni jesteście. Odpowiedź właśnie znajdziesz u
Wajdy a nie w waszych bajdurzeniach.



Wydaje mi się to dość proste. Jak komuś dom się rozsypie to nie będzie
potrzebował ideologicznej podbudowy, żeby go postawić na nowo. Przecież
to jest nadrzędne do jakichś zakichanych statutów, od zawsze. Część
przodowników pracy była na pewno zrobiona przez propagandę, ale wielu
pociło się uczciwie.

Komuna to było UB, rząd zdalnie sterowany z Moskwy, strzelanie do górników z
Wujka (to dla zwolenników kłamstwa o cywilizowaniu sie komuny) i kartki na
cukier. Dlatego ckliwy obrazek przedstawiony przez Szuwaksa nie jest
prawdziwy.



"Ckliwy obrazek przedstawiony przez Szuwaksa" nie dotyczy całościowej
sytuacji w PRLu, tylko robotników z pierwszego jej okresu. Nie
zauważyłem w nagłówku Szuwaksowego postu tytułu "Wielka Encyklopedia
Komunizmu t.I".

Szuwaks
23 Lip 2007, 16:22
Witam,

| Ja jestem starszy od Szuwaksa i pewnei wszystkich na tej grupie.
rocznik 40, urodzony i zamieszkaly w Warszawie,



No dobra, ale sie odkrywamy :)))
Ale co tam, widzę że szczaw jestem. :)
rocznik 60, urodzony i zamieszkały w Warszawie od mojego zawsze.
Choć już 7 lat temu PaJacek okrzyknął mnie tu zgredem :)))

Moj +sp.Wujek byl przodownikiem pracy przy budowie "pekinu"
ale gdyby teraz powiesili tam jego zdjecie to by sie w grobie obracal.



No Andy, tego nie wiesz.
Może właśnie chciałby by Jego poświęcenie zostało docenine przez kolejne
pokolenia.

Moj +sp.Stryj nie chcial byc przodownikiem wyszedl do pracy i nigdy nie
wrocil do domu (r1952-3)



Przykro mi.

bardziej sa potrzebne rzetelne lekcje historii niz wystawy,
odszukajcie starszych mieszkancow Warszawy i zorganizujcie z
nimi spotkania, moze cos od nich sie nauczycie
co znaczy kochac swe miasto ;-)



Nawet nie wiesz jak bardzo chciałbym takie spotkanie (spotkania)
zorganizować.
Po to by młodzi warszawiacy, na przykład moje dzieci, mogły posłuchać i
zapamiętać ich wspomnienia i zrozumieć co to znaczy miłość do Ojczyzny i
swego Miasta.

Mimo tego, że szlajają sie ze mną po mieście, odwiedzają historyczne
miejsca, wkładam im do głów patriotyzm też ten lokalny, brakuje mi właśnie
takich spotkań o jakich piszesz.
Ale nie takich jakie sam przeżywałem w młodości.
Takich prawdziwych z prawdziwymi Polakami i Warszawiakami.

Joanna Sokalska
23 Lip 2007, 16:43

Po wojnie, mój Ojciec rozminowaływał nasz kraj, bo był saprem.
Narażał swoje życie by inni mogli spokojnie mieszkać, pracować, orać i siać,
by inni mogli jeść.



Szuwaks, no przeciez to az tynk ze scian odpada:( Juz mniejsza o to, _co_
piszesz. Chodzi o to, _jak_.

To jest stylistyka jakichs propagandowych gazetek z lat 60, wierszykow dla
dzieci w komunistycznej szkole:((

Czekam, az o Leninie cos dodasz:((((
Bosz....
Wezcie sie moze przeniescie na polityke, albo gdzies, czytac sie tego nie da.

Tak na boku - ja sie modle, zeby w koncu skonczyly sie dyskusje na ten
temat. Mam nadzieje, ze bedzie, z czasem, coraz mniej pociagajacy i coraz
mniej ludzi absorbowal..

A. L.
23 Lip 2007, 16:56



| Po wojnie, mój Ojciec rozminowaływał nasz kraj, bo był saprem.
| Narażał swoje życie by inni mogli spokojnie mieszkać, pracować, orać i siać,
| by inni mogli jeść.

Szuwaks, no przeciez to az tynk ze scian odpada:( Juz mniejsza o to, _co_
piszesz. Chodzi o to, _jak_.

To jest stylistyka jakichs propagandowych gazetek z lat 60, wierszykow dla
dzieci w komunistycznej szkole:((

Czekam, az o Leninie cos dodasz:((((
Bosz....
Wezcie sie moze przeniescie na polityke, albo gdzies, czytac sie tego nie da.



Pani Joanno, a moze Pani da nam dobra lekcje jak o tym pisac?.. .W
koncu piszemy o Warszawie!

Tak na boku - ja sie modle, zeby w koncu skonczyly sie dyskusje na ten
temat. Mam nadzieje, ze bedzie, z czasem, coraz mniej pociagajacy i coraz
mniej ludzi absorbowal..



Wie Pani, grupy usenetowe maja to do siebie ze zeby jakis post
przeczytac, trzeba na niego kliknac. Po co Pani klika?... A w bardziej
zaawansowanych czytnikach mozan zablokowac caly watek. Umie Pani to
zrobic?...

Przypomina mi sie zdarzenie (autentyczne): Pewna pani zadzwonila na
policje ze w budynku napzreciwko chodzi goly facet i nei zaslania
okien. Policjant przyszedl zrobic wizje lokalna. "No i gdzie ten
facet?" zapytal. "Zadnego faceta nei widac". Pani odpowiedziale: "No
bo zeby go zobaczyc to tzreba wejsc na szafe i polozyc sie plasko".

To tak jak z Pani narzekaniami.

A.L.

P.S. A ja, tak jak Szuwaks, rozculam sie gdy przypominam sobie
Warszawe z poznych lat 50 i wcesnych lat 60. Sapcery aby poparzec na
postepy przy budowie trasy WZ i Starego Misata.Mimo panujacej Komuny.
I bede sie rozczuwal, czy Pani sie to podoba czy nie.

Szuwaks
23 Lip 2007, 16:56
Witam,

Szuwaks, no przeciez to az tynk ze scian odpada:( Juz mniejsza o to, _co_
piszesz. Chodzi o to, _jak_.



Joanno, dziękuje, że zauważyłaś ten post!
Czy nie powinnas zastanowić sie nad jakimś wakacyjnym remontem?

To jest stylistyka jakichs propagandowych gazetek z lat 60, wierszykow dla
dzieci w komunistycznej szkole:((



Oj, a co Ty, młoda kobieta możesz wiedzieć o latach 60-tych?

Czekam, az o Leninie cos dodasz:((((



No tak, uściśnij rączkę MC.

Wezcie sie moze przeniescie na polityke, albo gdzies, czytac sie tego nie
da.



Myślałem, że jestem w Twoim KaeFie? :)

Tak na boku - ja sie modle, zeby w koncu skonczyly sie dyskusje na ten
temat. Mam nadzieje, ze bedzie, z czasem, coraz mniej pociagajacy i coraz
mniej ludzi absorbowal..



Joanno, modlisz się?
BTW: Kanikuła :))

Szuwaks
23 Lip 2007, 17:06
Witam

P.S. A ja, tak jak Szuwaks, rozculam sie gdy przypominam sobie
Warszawe z poznych lat 50 i wcesnych lat 60.



No Andrzej, nie przesadzaj, wczesne 60-te to spędziłem w pieluchach :))
Przynajmniej półtora roku :)
No dobra, ale i tak się rozczulam :))

kpawlak
23 Lip 2007, 17:21


| Po wojnie, mój Ojciec rozminowaływał nasz kraj, bo był saprem.
| Narażał swoje życie by inni mogli spokojnie mieszkać, pracować, orać i siać,
| by inni mogli jeść.

Szuwaks, no przeciez to az tynk ze scian odpada:( Juz mniejsza o to, _co_
piszesz. Chodzi o to, _jak_.

To jest stylistyka jakichs propagandowych gazetek z lat 60, wierszykow dla
dzieci w komunistycznej szkole:((

Czekam, az o Leninie cos dodasz:((((
Bosz....



[cyk]

Witam!

Tow. Iljicz golil sie. Brzytwa. Siostrzeniec strasznie chcial zobaczyc,
jak wujek po nocy u tow. Nadiezdy "po mesku" pogwizduje, wiec zakradl
sie do lazienki z pieknym, krysztalowym lustrem, w ktorym przegladal sie
Wodz rewolucji, i - chcial pech, ze sie potknal o prog i wpadl do srodka.
Tow. Uljanow szybkim ruchem obrocil sie z brzytwa w reku, robiac zamach...
Zobaczyl przestraszonego chlopca na podlodze, w ktorego oczach lsnily
lzy i pelgalo przerazenie.
Zatrzymal obrot reki, odlozyl narzedzie na marmurowa polke pod lustro,
wyciagnal reke do chlopca i usmiechajac sie milczaco - poglaskal go po
glowce.
W pomieszczeniu stezale powietrze ze slyszalnym poswistem zaczelo sie
rozprezac.

Tow. Lenin bowiem kochal dzieci.
Tak, tak, dzieci - a mogl zabic...!

(na podst. Zoszczenki)

Uklony

kpawlak

A. L.
23 Lip 2007, 17:29


glowce.
W pomieszczeniu stezale powietrze ze slyszalnym poswistem zaczelo sie
rozprezac.

Tow. Lenin bowiem kochal dzieci.
Tak, tak, dzieci - a mogl zabic...!

(na podst. Zoszczenki)

Uklony

kpawlak



Ech, Panie kpawlak, Pani Joanna nie jest az tak grozna... No i poza
tym, nie goli sie. Panski przyklad jest do kitu...

A.L.

Szuwaks
23 Lip 2007, 17:33
Witam,

Ech, Panie kpawlak, Pani Joanna nie jest az tak grozna...



Ale chciala cos o Leninie :)))

No i poza tym, nie goli sie.



O tego nie bylbym pewien :)))

Panski przyklad jest do kitu...



No moze troche.. ale o Leninie bylo... na zyczenie :)))

kpawlak
23 Lip 2007, 17:35



| glowce.
| W pomieszczeniu stezale powietrze ze slyszalnym poswistem zaczelo sie
| rozprezac.

| Tow. Lenin bowiem kochal dzieci.
| Tak, tak, dzieci - a mogl zabic...!

| (na podst. Zoszczenki)

| Uklony

| kpawlak

Ech, Panie kpawlak, Pani Joanna nie jest az tak grozna... No i poza
tym, nie goli sie. Panski przyklad jest do kitu...

A.L.



Pani Joanno! Prosze protestowac - ktos nieuprawniony zdradza pani
intymne sekrety. W sumie - chamus. I lama sieciowa, znowu zwalone kodowanie.
Teraz (ponoc) to nawet faceci gola sie - na klatach, W Hameryce,
oszszywiscie.
Nie w zasciankowej stolicy "polskiego regionu UE".

Uklony

kpawlak

kpawlak
23 Lip 2007, 17:38

Witam,

| Ech, Panie kpawlak, Pani Joanna nie jest az tak grozna...

Ale chciala cos o Leninie :)))

| No i poza tym, nie goli sie.

O tego nie bylbym pewien :)))



Pani Joanno - tu juz zacyna sie publiczny flejm o miejscach pani
intymnych spraw higienicznych!
Zaczal chamus, roszczac sobie do wiedzy o pani tualetowych czynnosciach.
Ale dyskusja nabiera tempa.
Warszawianki - uwazajacie, z kim sie zadajecie!

Uklony

kpawlak

A. L.
23 Lip 2007, 17:42


Teraz (ponoc) to nawet faceci gola sie - na klatach, W Hameryce,
oszszywiscie.



Myli sie Pan Panei kpawlak. Ale zaryzykuje ten post NTG, zeby Panu
dorzucic neico informacji do panskiego zurnalistycznego koszyka.

Otoz nie gola sie. Depiluja. Robia to co w wydaniu kobiecym nazywa sie
"brazilian vax". Tyle ze panie robia to w jednym miejscu, a panowie
maja znacznie wieksze pole popisu. Materialy instruktazowe i
przykaldowe zabiegi mzoe Pan znalezc na YouTube.

Myzle ze zwolennicy czystowci grupowej wybacza ten wtrent nie na
temat. Zalwaszcza Pan masti.

A.L.

kpawlak
23 Lip 2007, 17:58



| Teraz (ponoc) to nawet faceci gola sie - na klatach, W Hameryce,
| oszszywiscie.

Myli sie Pan Panei kpawlak. Ale zaryzykuje ten post NTG, zeby Panu
dorzucic neico informacji do panskiego zurnalistycznego koszyka.

Otoz nie gola sie. Depiluja. Robia to co w wydaniu kobiecym nazywa sie
"brazilian vax". Tyle ze panie robia to w jednym miejscu, a panowie
maja znacznie wieksze pole popisu. Materialy instruktazowe i
przykaldowe zabiegi mzoe Pan znalezc na YouTube.

Myzle ze zwolennicy czystowci grupowej wybacza ten wtrent nie na
temat. Zalwaszcza Pan masti.

A.L.



To sie nie przyjmie, panie emigrant. Wszystkie te nowomodne nowinki,
sado-ciacho wasze - to nie u nasz, w zascianku stolecznym. Tu nawet
lopiany mamy za waskie dla zyci waszeci, o czym tak z utyskiwaniem
zrzedzicie. No, ale jak sie pan musisz tak TAM, w tym miejscu
depedalowac, tfu... to panskie klopoty pozniej gastryczno-okreznicowe.
Tak, ze depilowywujcie, dekapitujcie, dekomponuje i destruktujcie, ile
chcecie w tej waszej Hameryce. Ja tam nawet nie chce wiedziec, co te
brazylijskie deprawatory moga zrobic z czlowiekiem, a ponoc nawet i ze
zwierzetami, panie dziejku. Tfu! Ruja i porobstwo.

Tu warszawskie windy i tak beda jezdzily prosto do nieba, co daj panie
Boze. Amen. I ZREMB-ie pomoz!

A na Tubie to grajom podwarszawskie, czyli prwincyjonalne orekiestry
deciarskie, wiec znowu nie trafil panek z tematem... I znowu kodowanie
"do ....". Ca pan taki monotematyczny?

I - alleluja, i do przodu!

Uklony

kpawlak

A. L.
23 Lip 2007, 18:04


To sie nie przyjmie, panie emigrant. Wszystkie te nowomodne nowinki,
sado-ciacho wasze - to nie u nasz, w zascianku stolecznym.



Myli sie Pan Panei kpawlak. Naliczylem cos z pol tuzin salonow. Niech
Pan sei przejdzie, porozglada...

A.L.

P.S. Kodowania lepszego nie bedzie.

kpawlak
23 Lip 2007, 18:13



| To sie nie przyjmie, panie emigrant. Wszystkie te nowomodne nowinki,
| sado-ciacho wasze - to nie u nasz, w zascianku stolecznym.

Myli sie Pan Panei kpawlak. Naliczylem cos z pol tuzin salonow. [cyk]



Ja sie tam po seksualnych sklepach nie szlajam. Nasze warszawskie
dziewczyny sa piekne. Nawet jak sa flancowane, ale za to w spodniczkach
mini. "Salony" z depalcacja dla mezczyzn mnie nie interesujom. Za
obrzyd-liwy jezdem. Te wstydliwe zakatki naszego pelnego tajemnic miasta
- zostawiam panu - na ten ponoc przyszly rok.
Ale przypominam, ze takich jak pan - to komunizdzi zamykali ciupasem w
sanatorium z jednodaniowym, dietetycznym obiadem ze wspolnego kotla. A
pozniej - kiedy tzw. Zachod zaczal dawac kredyty tow. Gierkowi - to
zrobili kartoteke pn. "Hiacynt", dla takich osobnikow.

Ponoc czynna do dzisiej.

Kodowanie!

Uklony

kpawlak

Andy
23 Lip 2007, 18:57

| Moj +sp.Wujek byl przodownikiem pracy przy budowie "pekinu" ale gdyby
| teraz powiesili tam jego zdjecie to by sie w grobie obracal.

No Andy, tego nie wiesz.
Może właśnie chciałby by Jego poświęcenie zostało docenine przez
kolejne pokolenia.



wlasnie, zalezy od interpretacji, Twoj list tez mi 'zalecial' propaganda,
bo widzisz ludzie budowali swoj KRAJ,swa STOLICE itd itp ale nie komune !
wiec laczenie ich rzetelnej pracy ze obchodami 22lipca to przekret.
Twierdze ze wiekszosc tych przodownikow byla przodownikami ze wzgledu na
fachowa uczciwa pelna poswiecenia prace, moj Wujek i mysle ze wielu, wielu
innych dawalo ten wysilek ze swego charakteru,dla swego miasta, kraju ale
nie z checi zbudowania komuny, ani jako poparcie dla polityki rzadu.

W dodatku: moj Wujek zdawal sobie sprawe jak interpretuja jego uczciwosc
ale nie byl w stanie temu zapobiec lub przeciwstwic sie, jedyne co uczynil
to nigdy nie przystapil do partii co czasem przynioslo mu troche klopotow.

| bardziej sa potrzebne rzetelne lekcje historii niz wystawy, odszukajcie
| starszych mieszkancow Warszawy i zorganizujcie z nimi spotkania, moze
| cos od nich sie nauczycie co znaczy kochac swe miasto ;-)

Nawet nie wiesz jak bardzo chciałbym takie spotkanie (spotkania)
zorganizować.
Po to by młodzi warszawiacy, na przykład moje dzieci, mogły
posłuchać i zapamiętać ich wspomnienia i zrozumieć co to znaczy
miłość do Ojczyzny i swego Miasta.



no coz bez planu ani rusz , masz plan? < moze byc 6-letni :-) jak nie
masz to nie chcesz, jedynie zyjesz marzeniem/chciejstwem, ale ja Ci zycze
pomyslnosci gdybym byl blizej zyczenia bylyby pelniejsze ;-)

Mimo tego, że szlajają sie ze mną po mieście, odwiedzają
historyczne miejsca, wkładam im do głów patriotyzm też ten lokalny,
brakuje mi właśnie takich spotkań o jakich piszesz. Ale nie takich
jakie sam przeżywałem w młodości. Takich prawdziwych z prawdziwymi
Polakami i Warszawiakami.



nie bardzo rozumiem, ktoz to sa ci "nieprawdziwi" ? masz na mysli tych
bardzo zaangazowanych politycznie, no coz jednych i drugich trza
wysluchac, raz zrobic spotkanie z "lewymi" a raz z "prawymi", jak tez z
tymi co skonczyli w przytulkach, tam bardzo ciekawych rzeczy mozna sie
dowiedziec jesli umie sie z ludzmi rozmawiac (ich sluchac)

Szu, pamietaj zacznij od planu, inaczej nie wyjdzie ;-)

Uklony

Andy
23 Lip 2007, 20:00

W 1981 roku byłem w wojsku w Ełku.
W saperach.
Pamiętasz zapewne jakie to były czasy. Co prawda nie jeżdziłem na
akcje "niewybuch", ale kolega z plutonu interwencyjnego jeździł.
Na alarm pojechali kiedy miał 5 dni do cywila. Wyciągali zardzwiałe
żelastwo, by nikomu nic sie nie stało. Chłopak nie wrócił.

Obwinisz za to komunę i UB?



Mysle ze nie wlasciwy przyklad(w kontekscie odbudowy Polski/Warszawy po
wojnie), za wypadki tamtych czasow(56,68,71,76,81) niestety ktos jest
odpowiedzialny, nie nastapily one bez przyczyny i bez pozwolenia, to nie
byly kataklizmy natury ale dzialalnosc badz zaniechanie takowej. Ja
odmowilem w czasie szkolenia wojskowego na PW zlozenia przysiegi (nie
mialem zamiaru sluzyc ZSRR), studia nigdy nie skonczone ale nadal zyje ;-)
Byc moze nasi rodzice a pozniej my sami nie mielismy odwagi powiedziec NIE ?

uklony

A. L.
23 Lip 2007, 20:07


| W 1981 roku byłem w wojsku w Ełku.
| W saperach.
| Pamiętasz zapewne jakie to były czasy. Co prawda nie jeżdziłem na
| akcje "niewybuch", ale kolega z plutonu interwencyjnego jeździł.
| Na alarm pojechali kiedy miał 5 dni do cywila. Wyciągali zardzwiałe
| żelastwo, by nikomu nic sie nie stało. Chłopak nie wrócił.

| Obwinisz za to komunę i UB?

Mysle ze nie wlasciwy przyklad(w kontekscie odbudowy Polski/Warszawy po
wojnie), za wypadki tamtych czasow(56,68,71,76,81) niestety ktos jest
odpowiedzialny, nie nastapily one bez przyczyny i bez pozwolenia, to nie
byly kataklizmy natury ale dzialalnosc badz zaniechanie takowej. Ja
odmowilem w czasie szkolenia wojskowego na PW zlozenia przysiegi (nie
mialem zamiaru sluzyc ZSRR), studia nigdy nie skonczone ale nadal zyje ;-)
Byc moze nasi rodzice a pozniej my sami nie mielismy odwagi powiedziec NIE ?



To nie takie oczywiste. Czasami powiedzenie NIE jest rzecza piekna,
ale bezsensowna. I w efekcie przynosi wiecej zlego niz dobrego.

A.L.

Andy
23 Lip 2007, 22:04


| W 1981 roku byłem w wojsku w Ełku.
| W saperach.
| Pamiętasz zapewne jakie to były czasy. Co prawda nie jeżdziłem na
| akcje "niewybuch", ale kolega z plutonu interwencyjnego jeździł.
| Na alarm pojechali kiedy miał 5 dni do cywila. Wyciągali zardzwiałe
| żelastwo, by nikomu nic sie nie stało. Chłopak nie wrócił.

| Obwinisz za to komunę i UB?

| Mysle ze nie wlasciwy przyklad(w kontekscie odbudowy Polski/Warszawy po
| wojnie), za wypadki tamtych czasow(56,68,71,76,81) niestety ktos jest
| odpowiedzialny, nie nastapily one bez przyczyny i bez pozwolenia, to nie
| byly kataklizmy natury ale dzialalnosc badz zaniechanie takowej. Ja
| odmowilem w czasie szkolenia wojskowego na PW zlozenia przysiegi (nie
| mialem zamiaru sluzyc ZSRR), studia nigdy nie skonczone ale nadal zyje ;-)
| Byc moze nasi rodzice a pozniej my sami nie mielismy odwagi powiedziec NIE ?

To nie takie oczywiste. Czasami powiedzenie NIE jest rzecza piekna,
ale bezsensowna. I w efekcie przynosi wiecej zlego niz dobrego.

A.L.



ma pan racje, gdy jest sie trzymanym "za gebe" mozna sie tylko cieszyc i
radowac; to taki sarkazm na wczesniejsza panska opinie na temat terroru,
a tu okazuje sie ze jeszcze w 81 moglo to byc bezsensowne

A. L.
23 Lip 2007, 22:35


| To nie takie oczywiste. Czasami powiedzenie NIE jest rzecza piekna,
| ale bezsensowna. I w efekcie przynosi wiecej zlego niz dobrego.

| A.L.
ma pan racje, gdy jest sie trzymanym "za gebe" mozna sie tylko cieszyc i
radowac; to taki sarkazm na wczesniejsza panska opinie na temat terroru,



Slusznie. Panska opinia jest taka ze na zlosc babci odmorze sobie
uszy. Czy komus cos przyszlo z Panskiej wstzrasajacej decysji nie
zlozenie przysiegi wojskowej i wylecenia ze stodiow? Czy mysli Pan ze
ktos sie tym przejal, czy w ogole zauwazyl?... Albo ze wplynelo to na
bieg dziejow?...

A.L.

Lawrens Hammond
23 Lip 2007, 22:37

Witam,

|

| Jak dziś pamiętam spacer z Ojcem po moście Beringa,
| To syn Berii i Berlinga? ;-PPPP

:)))
Nie Amby co mi literkę zezjadła :)



A już myślałem, że o znaną cieśninę chodzi :)

Andy
24 Lip 2007, 00:03


| To nie takie oczywiste. Czasami powiedzenie NIE jest rzecza piekna,
| ale bezsensowna. I w efekcie przynosi wiecej zlego niz dobrego.

| A.L.
| ma pan racje, gdy jest sie trzymanym "za gebe" mozna sie tylko cieszyc i
| radowac; to taki sarkazm na wczesniejsza panska opinie na temat terroru,

Slusznie. Panska opinia jest taka ze na zlosc babci odmorze sobie uszy.
Czy komus cos przyszlo z Panskiej wstzrasajacej decysji nie zlozenie
przysiegi wojskowej i wylecenia ze stodiow? Czy mysli Pan ze ktos sie
tym przejal, czy w ogole zauwazyl?... Albo ze wplynelo to na bieg
dziejow?...

A.L.



zaryzykuje twierdzenie ze gdyby nie bylo takich decyzji (i im podobnych)to
komuna nie dala by sie rozmontowac nawet w taki sposob w jaki to
nastapilo, ale ja nie wierze w "konspiracje", a Pan ?

Uklony

A. L.
24 Lip 2007, 00:39


zaryzykuje twierdzenie ze gdyby nie bylo takich decyzji (i im podobnych)to
komuna nie dala by sie rozmontowac nawet w taki sposob w jaki to
nastapilo, ale ja nie wierze w "konspiracje", a Pan ?

Uklony



Komuna zaczela sie rozmontowywac w momencie gdy powstala. Wypdalo
tylko przyspieszyc ow proces.

W konspiracje nie wierze, natomiast wydale sie ze stoimy na zupelnie
innych pozycjach. Ja jestem, wie Pan, pragnatykiem i nie lubie pustych
demonstracji, niepotrzebnych powstan i takich tam.

A.L.

Szuwaks
24 Lip 2007, 00:51
Witam,

Szu, pamietaj zacznij od planu, inaczej nie wyjdzie ;-)



OK, popracuje nad tym. :)
Dzięki.

Szuwaks
24 Lip 2007, 00:53
Witam,

Byc moze nasi rodzice a pozniej my sami nie mielismy odwagi powiedziec NIE
?



Może...????

Joanna Sokalska
24 Lip 2007, 03:22

| Bosz....
| Wezcie sie moze przeniescie na polityke, albo gdzies, czytac sie tego nie da.

Pani Joanno, a moze Pani da nam dobra lekcje jak o tym pisac?.. .W
koncu piszemy o Warszawie!



Czyzby? Klopot jest taki, ze chyba juz nie.

Przypomina mi sie zdarzenie (autentyczne): Pewna pani zadzwonila na
policje ze w budynku napzreciwko chodzi goly facet i nei zaslania
okien. Policjant przyszedl zrobic wizje lokalna. "No i gdzie ten
facet?" zapytal. "Zadnego faceta nei widac". Pani odpowiedziale: "No
bo zeby go zobaczyc to tzreba wejsc na szafe i polozyc sie plasko".



Bez przesady, bez przesady. To jest publiczne forum, jezeli piszecie,
trzymajcie sie zasad tu obowiazujacych.

P.S. A ja, tak jak Szuwaks, rozculam sie gdy przypominam sobie
Warszawe z poznych lat 50 i wcesnych lat 60. Sapcery aby poparzec na
postepy przy budowie trasy WZ i Starego Misata.Mimo panujacej Komuny.
I bede sie rozczuwal, czy Pani sie to podoba czy nie.



No co zrobic, jakos przeczekam;)

Joanna Sokalska
24 Lip 2007, 03:28

Tow. Lenin bowiem kochal dzieci.
Tak, tak, dzieci - a mogl zabic...!



"I oto kończy się już w muzeum
Opowieść z pięknych Lenina dni...
Jest w środku Moskwy mauzoleum,
W którym na wieki wielki wódz śpi.

Chociaż od zgonu jego daleki
Okres ćwierćwiecza dzieli nas dziś,
Żyje i będzie żyła przez wieki
Myśl nieśmiertelna, Lenina myśl.

Myśl ta się wznosi nad świat jak orzeł,
Który się wzbija nad szczyty skał.
Lenin na świecie socjalizm tworzył
I fundamenty trwałe mu dał."

Zawsze zywy, zawsze...

Joanna Sokalska
24 Lip 2007, 03:31

| No i poza tym, nie goli sie.

O tego nie bylbym pewien :)))



Bardzo slusznie, Szuwi, bardzo.
Jak zawsze - spec od wszystkiego. Od damskiego owlosienia, takoz. Gratulacje.

Joanna Sokalska
24 Lip 2007, 03:45

Joanno, dziękuje, że zauważyłaś ten post!
Czy nie powinnas zastanowić sie nad jakimś wakacyjnym remontem?



W jakim sensie, drogi Szuwi? Czyzbys wsrod swoich rozlicznych kompetencji
zaposiadl takze umiejetnosc malowania scian i kladzenia kafelkow, a w zwiazku
z tym, chcialbys mi pomoc? No jestem gotowa rozwazyc, fachowiec to skarb
w dzisiejszych czasach.

| To jest stylistyka jakichs propagandowych gazetek z lat 60, wierszykow dla
| dzieci w komunistycznej szkole:((
Oj, a co Ty, młoda kobieta możesz wiedzieć o latach 60-tych?



Animatorze, a skad Ty mozesz wiedziec, ile ja mam lat?

| Czekam, az o Leninie cos dodasz:((((
No tak, uściśnij rączkę MC.



On tez czeka, az dodasz cos o Leninie?
No widzisz? Vox populi...
Nie jest to moja wina, ze zdajesz sie mylic to forum z ZMP-owska
gazetka;)

| Wezcie sie moze przeniescie na polityke, albo gdzies, czytac sie tego nie
| da.

Myślałem, że jestem w Twoim KaeFie? :)



Ty??
Alez przenigdy nie pominelabym zadnego z Twoich postow, skad to podejrzenie..:)

| Tak na boku - ja sie modle, zeby w koncu skonczyly sie dyskusje na ten
| temat. Mam nadzieje, ze bedzie, z czasem, coraz mniej pociagajacy i coraz
| mniej ludzi absorbowal..

Joanno, modlisz się?



Ooo... Czyzby nie satysfakcjonowala Cie juz rola forumowego polajacza i moralizatora
i masz zamiar objac stanowisko Wielkiego Kaplana prw???:)
No to moze Kosciol od razu jakis? No, powiadom koniecznie, gdyby co;)

BTW: Kanikuła :))



Jak u kogo, kochanienki.
Niektorzy ciezko pracuja.

kpawlak
24 Lip 2007, 04:49


| Tow. Lenin bowiem kochal dzieci.
| Tak, tak, dzieci - a mogl zabic...!

"I oto kończy się już w muzeum
Opowieść z pięknych Lenina dni...
Jest w środku Moskwy mauzoleum,
W którym na wieki wielki wódz śpi.

Chociaż od zgonu jego daleki
Okres ćwierćwiecza dzieli nas dziś,
Żyje i będzie żyła przez wieki
Myśl nieśmiertelna, Lenina myśl.

Myśl ta się wznosi nad świat jak orzeł,
Który się wzbija nad szczyty skał.
Lenin na świecie socjalizm tworzył
I fundamenty trwałe mu dał."

Zawsze zywy, zawsze...



Witam!

"(...) grób w którym leży ten
nowego człowieczeństwa Adam
wieńczony będzie kwiatami
z nieznanych dziś jeszcze planet (...)"

towarzyszka Szymborska, z glebi komunazistycznego szymba, w wierszydle
"Lenin"

Uklony

kpawlak

Animka
24 Lip 2007, 05:23
W dniu 2007-07-24 09:31 Joanna Sokalska pięknie wystukał/a:

| No i poza tym, nie goli sie.
| O tego nie bylbym pewien :)))

Bardzo slusznie, Szuwi, bardzo.
Jak zawsze - spec od wszystkiego. Od damskiego owlosienia, takoz. Gratulacje.



Oj, Ty chyba kosza dostałaś od tego Szuwaksa i go teraz gnębisz cały
czas :-(

Joanna Sokalska
24 Lip 2007, 05:34

W dniu 2007-07-24 09:31 Joanna Sokalska pięknie wystukał/a:

| No i poza tym, nie goli sie.
| O tego nie bylbym pewien :)))

| Bardzo slusznie, Szuwi, bardzo.
| Jak zawsze - spec od wszystkiego. Od damskiego owlosienia, takoz. Gratulacje.

Oj, Ty chyba kosza dostałaś od tego Szuwaksa i go teraz gnębisz cały
czas :-(



Zaraz gnebie.
Po prostu sie z nim nie zgadzam w 99% przypadkow, no co zrobisz;)
A co do dostawania koszy - jakos, dzieki Najwyzszemu Programiscie,
zostalo mi w zyciu oszczedzone staranie sie o meskie wzgledy;))

Joanna Sokalska
24 Lip 2007, 05:43

W dniu 2007-07-24 09:31 Joanna Sokalska pięknie wystukał/a:

| No i poza tym, nie goli sie.
| O tego nie bylbym pewien :)))

| Bardzo slusznie, Szuwi, bardzo.
| Jak zawsze - spec od wszystkiego. Od damskiego owlosienia, takoz. Gratulacje.

Oj, Ty chyba kosza dostałaś od tego Szuwaksa i go teraz gnębisz cały
czas :-(



A poza tym, chwileczke - kto tu jest dla kogo niemily:)
Preciez w polowie przypadkow zajmuje sie odpowiadaniem na zaczepeczki,
przytyczki a i czasem zwyczajnie prostackie zagrywki kolegow z, ze tak powiem,
teamu kol Szuwaksa.
Nie, zeby mnie to jakos szczegolnie poruszalo, bo i czym tu sie emocjonowac,
no ale... jezeli juz rozmawiamy o gnebieniu;)
Sila zlego na jednego;)

MC
24 Lip 2007, 06:54

No tak, uściśnij rączkę MC.



Szuwaks, straszę cię po nocach? Masz jakiś kompleks? Trudno, zasłużyłeś.
Jesteś na bakier z prawdą nie tylko w tej sprawie.

MC
24 Lip 2007, 07:03

| Uż
| Oczywiście, a skąd Szuwaks razem z tobą możecie wiedzieć co i kiedy
| kierowało tymi ludźmi? Śmieszni jesteście. Odpowiedź właśnie znajdziesz u
| Wajdy a nie w waszych bajdurzeniach.

Modli sie Pan do Wajdy?... Z calym szacunkiem do Wajdy, ale wie Pan,
on nie jest historykiem, a poza tym ma swoja "political agenda".



Z całym szacunkiem proszę wykazać w których miejscach te filmy pokazuja
nieprawdę zamiast coś pleść o modleniu.

ogladajc swierszczyki.



Ma pan okazję się popisać zdobyta wiedzą i wytknąć Wajdzie nieprawdę. No
więc?

MC
24 Lip 2007, 07:08


| Oczywiście, a skąd Szuwaks razem z tobą możecie wiedzieć co i kiedy
| kierowało tymi ludźmi? Śmieszni jesteście. Odpowiedź właśnie znajdziesz u
| Wajdy a nie w waszych bajdurzeniach.

Wydaje mi się to dość proste. Jak komuś dom się rozsypie to nie będzie
potrzebował ideologicznej podbudowy, żeby go postawić na nowo. Przecież to
jest nadrzędne do jakichś zakichanych statutów, od zawsze. Część
przodowników pracy była na pewno zrobiona przez propagandę, ale wielu
pociło się uczciwie.

| Komuna to było UB, rząd zdalnie sterowany z Moskwy, strzelanie do
| górników z Wujka (to dla zwolenników kłamstwa o cywilizowaniu sie komuny)
| i kartki na cukier. Dlatego ckliwy obrazek przedstawiony przez Szuwaksa
| nie jest prawdziwy.

"Ckliwy obrazek przedstawiony przez Szuwaksa" nie dotyczy całościowej
sytuacji w PRLu, tylko robotników z pierwszego jej okresu. Nie



Z pewnością "całościowej sytuacji w PRL-u" nie można przedstawić na jednym
obrazku, co wcale nie znaczy, że ten Szuwaksa jest prawdziwy. Proponuję
włączyć logikę. Chyba nie cała wyemigrowała?

zauważyłem w nagłówku Szuwaksowego postu tytułu "Wielka Encyklopedia
Komunizmu t.I".



Bo to nie encyklopedia ale apologia.

MC
24 Lip 2007, 07:17

Witam,

| | Weź się zdecyduj, bo zachowujesz się jak baba, która przyszła do
| | lekarza z problemem, że ją wszystko wkur..za -:)))
| Nie jesteś mi w stanie zepsuć humoru swoim bezsensownym pisaniem.
| Wcale nie miałem takiego zamiaru.
| Może bardziej chciałem Ci go podreperować, byś się jeszcze bardziej
| nakręcił.
| A tu jak zwykle, ogon pod siebie i lawirujesz -:))))
| Nie będę z tobą konkurował na wyzwiska. To nie moja liga.

Rozumiem, że pisownia "tobą" jest zamierzona :)))




Trudno było by Ci konkurować ze mną tu, na grupie, na wyzwiska.
Może wskażesz kiedy ich użyłem?



Bez przerwy zamiast argumentami posługujesz się epitetami.

BrunoN Bluthgeld
24 Lip 2007, 08:32

Z pewnością "całościowej sytuacji w PRL-u" nie można przedstawić na jednym
obrazku, co wcale nie znaczy, że ten Szuwaksa jest prawdziwy. Proponuję
włączyć logikę. Chyba nie cała wyemigrowała?



Ech, nie, siedzi w całości w kraju, razem z powłoką cielesną. Ja tu o
pracy i wartościach uniwersalnych etc. a Ty o ciężkiej polityce. Nie
dogadamy się i tyle, z mojej strony pas.

| zauważyłem w nagłówku Szuwaksowego postu tytułu "Wielka Encyklopedia
| Komunizmu t.I".

Bo to nie encyklopedia ale apologia.



Styl widocznie musi zmienić i tyle. Ja cały czas nie widzę w dyskusji
pochwały ustroju.

Animka
24 Lip 2007, 18:23
W dniu 2007-07-24 11:43 Joanna Sokalska pięknie wystukał/a:

A poza tym, chwileczke - kto tu jest dla kogo niemily:)
Preciez w polowie przypadkow zajmuje sie odpowiadaniem na zaczepeczki,
przytyczki a i czasem zwyczajnie prostackie zagrywki kolegow z, ze tak powiem,
teamu kol Szuwaksa.
Nie, zeby mnie to jakos szczegolnie poruszalo, bo i czym tu sie emocjonowac,
no ale... jezeli juz rozmawiamy o gnebieniu;)
Sila zlego na jednego;)



Uhm...

Animka
24 Lip 2007, 18:29
W dniu 2007-07-24 11:34 Joanna Sokalska pięknie wystukał/a:

Zaraz gnebie.
Po prostu sie z nim nie zgadzam w 99% przypadkow, no co zrobisz;)



Nic nie zrobię. Lubię czytać Twoje posty, ale szkoda mi się już Szuwaksa
zrobiło :-)

A co do dostawania koszy - jakos, dzieki Najwyzszemu Programiscie,
zostalo mi w zyciu oszczedzone staranie sie o meskie wzgledy;))



No, w tych czasach to panny same się już nawet oświadczają facetom, haha.

Z Twoich postów wywnioskowałam, że masz jakiś żal do Szuwaksa :-(


Strona 1 z 21, 2

Powiązane tematy

Praca w Warszawie
I po derbach. Niemen bylby dumny:)
Warszawa miastem bez uśmiechu? (Gazet a.pl)
A propos ciemnej masy...
sraluchy gdzie bĂŞdÂą sraĂŚ?
Twarde podsumowanie "Syren Powstania Warszawskiego"
precz z cocacola
Przejazd przez Marine bedzie otwarty?
Wołoska nie do poznania
WHY POLAND PAYING ZHIDS? Remember KATYN,Vinnitsa!!
Poczta - ja wymiękam :(
17 stycznia - dwa fakty
Action - dostep...
Centrum Janki
Dresiarzy zatrudnie
Katalog wiadomości z grup dyskusyjnych || Start
Linki,